Dla nowicjuszy

Prowadzenie, składanie w zakręty, jazda w grupie, hamowanie...

Postprzez Byniu » środa, 23 grudnia 2009, 18:05

Jeśli by ktoś posiadał :) "Motocyklista Doskonały"to bym prosił o podesłanie na byniumix@op.pl
z góry dzięki...
No risk no fun
Byniu
 
Posty: 375
Dołączył(a): wtorek, 16 czerwca 2009, 16:12
Lokalizacja: Wszeliwy

Postprzez guardian_angel » środa, 23 grudnia 2009, 19:38

w downloadzie coś tam jest
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Byniu » środa, 23 grudnia 2009, 20:43

no fakt :lol: gamoń ze mnie :roll: ,ale nie chce się zassać :? "Porady... i Strategie..." poszły :brawo:
No risk no fun
Byniu
 
Posty: 375
Dołączył(a): wtorek, 16 czerwca 2009, 16:12
Lokalizacja: Wszeliwy

Postprzez kosa1022 » środa, 30 grudnia 2009, 16:14

Ja Położyłem i żyje.
To było Dukato i nie miałbym szans przy dzwonie.
Ale można to omówić po kolejnym sezonie czego nikomu nie życze.
kosa1022
 

Re: Dla nowicjuszy

Postprzez Gof » piątek, 5 marca 2010, 04:27

Temat stary ale jakoś dopiero mi się nasunęło, nie żebym się wymądrzał ale takie moje 3gr.

reddevill napisał(a):w koleinach - trzymaj kierownice prosto w koleinie, zwolnij ile się da i hamuj przodem

Polimeryzowałbym z tym trzymaniem kierownicy. Żeby utrzymać stabilność koło kierowane musi wężykować (i cały czas wężykuje), najgorsze co możemy zrobić to mu pomagać. Skakanie w koleinach też jest normalne i to my próbując utrzymać maszynę tak naprawdę ją kładziemy - motocykl powyżej pewnej prędkości mając przyczepność jedzie sam, nie przewróci się, byle tylko mu nie przeszkadzać.

w kałużach - NIE HAMOWAć - NIE ZWALNIAć SILNIKIEM - wciśbij sprzęgło i przejedź przez kałużę utrzymuj motor prosto i nie skręcaj hamuj parę metrów za kałużą (mokra opona) zaczynając od zwalniania silnikiem!!

Na wykładzie z dynamiki jazdy (promotor) uczyli nas hamowania na zakładkę - delikatne przyhamowanie bez zdejmowania gazu, zdjęcie gazu (nie puszczając hamulca) i dociśnięcie hamulca. Ma to na celu osuszenie tarczy po wyjeździe np. z kałuży i uniknięcie sytuacji, gdy hamujemy, tarcze i klocki są mokre, więc dla danej siły hamowania wciskamy bardziej klamkę, a rozgrzane klocki w międzyczasie odparowują wodę i siła hamowania się zwiększa doprowadzając do poślizgu. Zresztą ogólnie modulacja siły hamowania w miarę dociążania przodu jest ważna (żeby nie hamować od razu "docelowo" tylko miarowo w ciągu ok. sekundy zwiększać docisk gdy ciężar przenosi się na przód zwiększając możliwości hamowania tym przodem), zdaje się że w motocykliście doskonałym był o tym osobny rozdział.
Ostatnio edytowano piątek, 5 marca 2010, 04:31 przez Gof, łącznie edytowano 1 raz
Gof
 

Postprzez IGOR » piątek, 16 kwietnia 2010, 12:34

Ja się położyłem i żyje..w tej sytuacji jedyne rozsądne rozwiązanie(odruch).tyle z mojej strony
IGOR
 

Poprzednia strona

Powrót do Technika jazdy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości