Jazda w deszczu lub na mokrej nawierzchni.

Prowadzenie, składanie w zakręty, jazda w grupie, hamowanie...

Postprzez mynka_uk » niedziela, 9 maja 2010, 21:44

kyrtap87 napisał(a):mynka_uk, tam u was kradną pokrywy od studzienek , to chyba nasi, sorki za ot


Nie to było jeszcze w Polsce...
mynka_uk
 

Postprzez Nyuno » poniedziałek, 10 maja 2010, 07:51

Jest fajny patent na parującą szybkę: trzeba wyciąć kawałek tkaniny i przyczepić na uszczelkę kasku. W ten sposób szybka mimo iż 'szczelnie' przylega do uszczelki ma mimo wszystko przepływ powietrza poprzez włókna tkaniny i dzięki temu nie parujemy nawet w deszcz.

Oczywiście najlepiej jak oprócz tego mamy dobry kask z pinlockiem, np. ten o którym pisał Pit :)
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez guardian_angel » poniedziałek, 10 maja 2010, 08:31

Lub założyć nosek do kasku.
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Nyuno » poniedziałek, 10 maja 2010, 08:48

Nosek g* daje - ale może tylko ja tak mam? :)
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez ivan » poniedziałek, 10 maja 2010, 09:11

Żeby nie parowało trzeba nie pić alkoholu wcześniej :)
Poza tym dobrze dopasowany kask (żeby powietrze z ust/nosa nie trafiało prosto na szybkę) to podstawa. A więc szczęka kasku ma być jak najbliżej naszej szczęki, ale żeby nie dotykała oczywiście :)
Avatar użytkownika
ivan
 
Posty: 346
Dołączył(a): środa, 17 czerwca 2009, 19:11
Lokalizacja: Wawa

Postprzez guardian_angel » poniedziałek, 10 maja 2010, 09:32

Nyuno, jeśli twój kask nie ma wlotu na pysk, a nosek nie ma wyprofilowanych kanałów powietrznych, to faktycznie "G" da. Czasem ludzie lubią sobie utrudniać życie i wkładają do kasków źle dopasowane noski co właśnie skutkuje parowaniem. Lepiej lekko rozszczelnić szybkę, i też para niknie. Ważne żeby powietrze było skierowane na wewnętrzną stronę szybki niż żeby bezpośrednio leciało w nos. Jak nawiew na przednią szybę w samochodzie.
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez kristos » poniedziałek, 10 maja 2010, 10:13

Ja najbardziej w deszczu niecierpie kierowcow puszek z zaparowanymi szybami ostatnio kobieta zatrzymała sie na mojej nodze naszczescie mialem stope na podnzku wiec zderzak miał sie naczym zatrzymac a cale tłumaczenie było takie ze nie zauwazyła przez ten deszcz motocykla poczym stwierdziła ze to nienormalne w taka pogode jezdzic na motocyklu.Naszczescie nic sie nie stało ale od tego czasu jak tylko zaczyna kropic to najchetniej jechałbym chodnikiem
kristos
 
Posty: 64
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 20:06
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Nyuno » poniedziałek, 10 maja 2010, 11:07

guardian_angel napisał(a):Nyuno, jeśli twój kask nie ma wlotu na pysk, a nosek nie ma wyprofilowanych kanałów powietrznych
Nie wiem o jakim wlocie mówisz i jakich kanałach w nosku... mam Nolana N84 N-com, miał deflektor w standardzie, więc z mojej strony wkładania niedopasowanego noska nie miało miejsca.

Według recenzji tego kasku nie jest on jakimś bublem, natomiast pokrywa się z moim doświadczeniem opinia o chujowatości fabrycznie montowanego pinlocka - ostatecznie też go się pozbyłem, nakleiłem FogCity i dopiero parowanie ustąpiło. W mokre dni mimo wszystko przy wolnej jeździe wciąż po dłuższej trasie zaczyna parować, dlatego napisałem, że tkanina założona na uszczelce kasku pozwala na lekki przepływ powietrza - zamiast rozszczelniać szybkę (ja osobiście nienawidzę w czasie jazdy mieć lekko uchylonej, bo wtedy cały wiatr napiera na oczy).

Inna rzecz, że moja szybka jest już mocno zmęczona i paruje rychlej niż kiedyś, jednak nie pamiętam, aby było idealnie, pomimo deflektora na nos. Pod tym względem (chodź wielu kasków nie miałem przyjemności przymierzać), XR1000 jest najlepszy jak dotąd.
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez ZiGi » czwartek, 13 maja 2010, 07:10

Wracając do Topika, w deszczu wyznaję jedną zasadę jeździ się po czarnym i unika jak ognia białego.
Zdarzało mi się nie raz latać w deszczu i wiem że nawet jadąc na w prost ze stałą prędkością powiedzmy 100km/h gdy się wjedzie na pasy to koło od razu łapie uślizg i gdy zjeżdżamy z pasów nagle dostajemy jakby kopa bo łapiemy znów przyczepność na asfalcie.
ZiGi



Wskaźniki do Automapy:
GSX600F GSX650F Hayabusa

Nie dyskutuj z idiotą bo cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
ZiGi
 
Posty: 1161
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 17:40
Lokalizacja: Dębe Wielkie

Postprzez firefox » czwartek, 13 maja 2010, 07:59

A ja sie tam zapytam, ile jeszcze do jasnej ciasnej bedziecie pisac o bialych kolorach ???? Czy nie wystarczy, ze jeden, dwoch napisalo?? Czy kazdy na forum z osobna ma napisac o bialym??? A moze to jest durne nabijanie postow??

[ Dodano: 13-05-10, 13:13 ]
Dlaczego cala rozmowa dalsza zostala wycieta a nie wrzucona do HydeParku???Aniele ???
Chodzi Ci o cos, [you]??
http://sqlszkolenia.pl
Avatar użytkownika
firefox
 
Posty: 2093
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 07:29
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Raszek » poniedziałek, 31 maja 2010, 20:59

Ktoś tam powyżej napisał że aquaplaning na motorze się nie zdarza,
chciałbym to zdementować :) i nie wydaje mi się żeby to miało związek z oponami...przynajmniej nie u mnie bo są ok.

Jechałem imbrykiem po jego kupnie z Zabrza do Wrocławia, 150 km autostrada A4.
Straszna ulewa się rozszalała, doszło do momentu że nie widziałem już nawet śladów na jezdni po poprzedzających mnie pojazdach - a były jakieś 100-200 metrów przede mną.
Prędkość miałem sporą jak na takie warunki około 120-130 km/h i myślę że to było powodem całkowitej utraty przyczepności przedniego koła.
Na szczęście nie zareagowałem gwałtownie tylko spokojnie przeczekałem aż prędkość delikatnie spadła, trwało to ułamek sekundy ale dało do myślenia...

Pozdrawiam i przestrzegam.

A i jeszcze chciałbym dodać że niedawno mój znajomy rozbił swojego GS-a na dziurze zalanej wodą...:(

Jakby ktoś był z tych okolic to ostrzegam przed ul. Mickiewicza w Sobótce pod Wrocławiem.
Raszek
 
Posty: 37
Dołączył(a): poniedziałek, 31 maja 2010, 14:24
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez ivan » poniedziałek, 31 maja 2010, 22:11

Jeżeli to był rzeczywiście aquaplaning to miałeś zajebiste szczęście bo wyjście z tego graniczy z cudem...

A jeśli chodzi o jazdę w deszczu to jeszcze parę przemyśleń po wczorajszej jeździe...
- jeśli wizjer kasku jest porysowany nawet delikatnie to w czasie deszczu nic nie widać :) A więc czas zakupić nową szybkę
- duże kałuże potrafią zrzucić nogi z podnóżków
- jeśli są 2 pasy ruchu nie jedziemy obok innego auta lub tuż za nim (na innym pasie) bo woda spod jego kół leci prosto na nas.

Aha i uważajcie na białe pasy :mrgreen:
Avatar użytkownika
ivan
 
Posty: 346
Dołączył(a): środa, 17 czerwca 2009, 19:11
Lokalizacja: Wawa

Postprzez mitsu » sobota, 25 września 2010, 18:39

Hehe no tak gdy pada deszcz to jest od cholery wilgoci i mój Box- ik od razu paruje jedyna rada to uchylić tyćkę i od razu para znika.

Co do jazdy w deszczu miałem ostatnio przejażdżkę z Olsztyna do Sopotu kawałek przejechałem w niezłej ulewie. Miałem Micheline pilot sporty i muszę przyznać że spisały się bo nawet gdy się ślizgały to nie było to takie gwałtowne jak teraz mam przy Continentalach Motion nawet mżawka im przeszkadza :)

A i tak w kwestii ciekawostki Pamiętajcie że pokrowce na sakwy maja swoja wytrzymałość zależna od prędkości moje przy 220 km/h puściły na szwach.

pozdrowionka :)
mitsu
 

Postprzez plaski » sobota, 25 września 2010, 20:56

mitsu napisał(a):Hehe no tak gdy pada deszcz to jest od cholery wilgoci i mój Box- ik od razu paruje jedyna rada to uchylić tyćkę i od razu para znika.


Co do parowania szybki to polecam pinlocka. Jak złapał mnie porządny deszcz to bez żadnego uchylania szybki się jechało. Dobry jest też na chłodniejsze dni jak temperatura jest mała ze względu na dużą różnicę temperatur - wtedy szybka lubi parować. Są też w zastępstwie pinlocka nalepiane specjalne naklejki ale nie wiem czy się sprawdzają
Ostatnio edytowano sobota, 25 września 2010, 20:57 przez plaski, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
plaski
 
Posty: 299
Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 07:22
Lokalizacja: Lublin i okolice

Postprzez Adriann » piątek, 1 kwietnia 2011, 23:36

Ja po mokrym jezdzac zwracam uwage na wszystko, poza dostosowaniem predkosci, czesto przepisowej staram sie unikac malowanych lini, po lukach jezdzic tak aby moto jak najmniej przechylac czyli wolno, czasami jade z lekko przechylonym moto na prawo lub lewo w zaleznosci od nawierzchni zeby jak najwieksza powieszchnia opony dotykaly, hamowac silnikiem z tylnym i pomagac przednim delikatnie, a najlepiej tak jechac zeby nie musiec czesto hamowac a da sie tak nawet w miescie jak sie chce.
Adriann
 

Postprzez brodaty_rider » sobota, 2 kwietnia 2011, 00:46

Dokładnie przedni delikatnie bo ja już miałem przyjemność pocałowania asfaltu bo za mocno wcisnąłem przedni hebel polecam hamować dużo wcześniej niż na suchym :D
Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... naprawde .... aż cięzko czasami ich wyprzedzić ...
brodaty_rider
 
Posty: 792
Dołączył(a): piątek, 17 grudnia 2010, 10:07
Lokalizacja: siedlce

Postprzez zolwik » sobota, 2 kwietnia 2011, 13:54

Widzę że tu każdy piszę to samo więc temat wyczerpany !

Zamykam.
Ostatnio edytowano niedziela, 3 kwietnia 2011, 07:18 przez zolwik, łącznie edytowano 1 raz
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Poprzednia strona

Powrót do Technika jazdy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości