Mijania czy drgowe

Prowadzenie, składanie w zakręty, jazda w grupie, hamowanie...

Mijania czy drogowe

W dzien uzywam swiatel mijania
74
84%
W dzien uzywam swiatel drogowych
14
16%
 
Liczba głosów : 88

Postprzez vasen » sobota, 5 maja 2012, 12:40

GilotynaHTB napisał(a):A poza tym...Zapierdalać trzeba i już
I z tego powodu połowie pozabierał bym prawka i motocykle :diabel: ,motocyklem powinni się poruszać ludzie posiadający mózg :brawo: a do zap.... jest tor
Ostatnio edytowano sobota, 5 maja 2012, 12:41 przez vasen, łącznie edytowano 1 raz
vasen
 

Postprzez brt » środa, 30 maja 2012, 08:34

vasen napisał(a):mało kto wie do czego służą światła drogowe i widac mało kto zna przepisy ruchu drogowego.
brt napisał(a):zap...alasz
fajne określenie,przestaje mnie dziwić że motocyklistów nazywa sie "dawcami" .



dawcy mi nie przeszkadzaja :).... rozumiem ze ty vasen stoisz grzecznie w korku z samochodami... tak jak to ostatnio jednego widzialem i nie moglem wyjsc z podziwu... a no i po warszawie jezdzisz z dopuszczalna predkoscia 50km/h.... zrozumiem to wszytsko jak masz 90lat...
pozdrawiam
brt
 
Posty: 13
Dołączył(a): wtorek, 3 kwietnia 2012, 11:09
Lokalizacja: mazowieckie

Postprzez KR-Ociec » środa, 30 maja 2012, 08:45

vasen, - nie ma świętych wśród uczestników ruchu drogowego ! :diabel:
Nie problem w zap....-niu tylko w "bezpiecznej" jeździe; a to nie neguje zap....-nia (!!!) tylko "nakłada obowiązek włączenia wyobraźni" i przewidywania skutków każdego ruchu na motocyklu w każdej chwili :shock: - taki multi-procesor on-line non-stop :brawo:
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez brt » czwartek, 31 maja 2012, 23:49

KR-Ociec napisał(a):vasen, - nie ma świętych wśród uczestników ruchu drogowego ! :diabel:
Nie problem w zap....-niu tylko w "bezpiecznej" jeździe; a to nie neguje zap....-nia (!!!) tylko "nakłada obowiązek włączenia wyobraźni" i przewidywania skutków każdego ruchu na motocyklu w każdej chwili :shock: - taki multi-procesor on-line non-stop :brawo:


proste....
brt
 
Posty: 13
Dołączył(a): wtorek, 3 kwietnia 2012, 11:09
Lokalizacja: mazowieckie

Postprzez Cygi » piątek, 1 czerwca 2012, 01:45

ja stosuje zasade miasto 50km/h do 90kmh tam gdzie mozna. Miejsca gesto uczeszczane szkoły i przystanki gdzie jakas słabo rogarnieta istota moze wbiec na jezdnie lecim sobie 50km/h albo i mniej. Poza miastem nie szybciej niz moj wzork nadaza :)
"Załaduj wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj".
"Złe języki obgadują... dobre dają orgazmy.. " :D
MZ 251=>GSX600F=>GSX-R 750=> FZ8 Fazer
Avatar użytkownika
Cygi
 
Posty: 1070
Dołączył(a): poniedziałek, 17 sierpnia 2009, 22:24
Lokalizacja: Chojnów

Postprzez jrk » piątek, 1 czerwca 2012, 08:36

Cygi napisał(a):ja stosuje zasade miasto 50km/h do 90kmh tam gdzie mozna. Miejsca gesto uczeszczane szkoły i przystanki gdzie jakas słabo rogarnieta istota moze wbiec na jezdnie lecim sobie 50km/h albo i mniej. Poza miastem nie szybciej niz moj wzork nadaza :)


I ta zasada jest bezbłędna. Pokusa, której ulegają motocykliści w mieście, przysłowiowego zap....ania wykazuje ich słabość jako ludzi. Łatwo jest odkręcić manetkę; trudniej powstrzymać się od tego i przejechać z punktu A do punktu B bezpiecznie i z klasą...
jrk
 

Postprzez vasen » sobota, 2 czerwca 2012, 09:53

brt napisał(a):rozumiem ze ty vasen stoisz grzecznie w korku z samochodami...
Tak stoję grzecznie w korku z samochodami,a coś w tym dziwnego jest? To że wolno omijać korki to nie znaczy że to jest obowiązkowe,mi się nie spieszy,wystarczy wyruszyć odpowiednio wcześniej.
brt napisał(a): a no i po warszawie jezdzisz z dopuszczalna predkoscia 50km/h....
Powiem tak,staram się przestrzegać przepisów i jeździć z dozwoloną prędkością,tak nie jestem ideałem i zdarzy mi się zapomnieć i delikatnie przeciągnąć,niestety nie jest to takie przegięcie o jakich tu czytałem,moje przegięcia są powiedzmy w granicach rozsądku
KR-Ociec napisał(a):Nie problem w zap....-niu tylko w "bezpiecznej" jeździe; a to nie neguje zap....-nia (!!!) tylko "nakłada obowiązek włączenia wyobraźni" i przewidywania skutków każdego ruchu na motocyklu w każdej chwili
Pamiętaj o jednym,mało komu włacza się ten obowiązek :?

Tak na podsumowanie,zapraszam brt, na kilka dni do mnie,puszczę Cię w miasto i z Twoim zapi.... stracisz prawko w ciągu godziny,tu sie nikt nie cacka,przekroczysz - płacisz,przekroczysz o 30 km/h masz po prawku + ogromny mandat,zauważ że wysokość mandatu zależy od zarobków.Poliisi nie widać ale jak potrzebni to są,zabieraja uprawnienia zapierdalaczom.Zauważ że są i uczynni ludzie którzy nie zawahają się użyć swojej komórki w celu wyeliminowania zagrożenia na drodze w postaci zapierdalacza
Za nieprawidłowe nagminne łamanie przepisów dotyczących używania świateł zewnętrznych,bo w zasadzie tego dotyczy ten temat (każe przewinienie jest odnotowane w systemie,łatwe do sprawdzenia po nr rej pojazdu,nawet bez zatrzymywania) również można ponieść bolesne dla kieszeni konsekwencje.
Życzę aby i w PL poszli w koncu po rozum do głowy i zaczęli karać a nie piepszyć się,jak narazie to PL to jedn wielki tor wyścigowy :mrgreen:
vasen
 

Postprzez KR-Ociec » sobota, 2 czerwca 2012, 10:13

vasen, - mój kumpel powiedział kiedyś DOBRE słowa, które, pozwól, użyję tutaj jako podsumowanie:

"... punkt widzenia jest jak dupa, każdy ma swoją ..." :brawo:

Każdy własny rozum ma ... :?
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez RAV » sobota, 2 czerwca 2012, 11:15

KR-Ociec napisał(a):(...)
"... punkt widzenia jest jak dupa, każdy ma swoją ..." :brawo:

Każdy własny rozum ma ... :?


Szkoda że nie wszyscy z niego korzystają co widać na naszych drogach ... I właśnie dlatego wymyślono coś takiego jak "prawo" i jak między innymi "przepisy ruchu drogowego".
Bo teraz podążając dalej taką ideologią, skoro każdy może sam decydować czy jechać 50 czy 150 w zabudowanym, to niech każdy też decyduje czy będzie jeździć na czerwonym czy zielonym świetle ... why not ? kto decyduje o tym, które przepisy można łamać a których nie ? z chęcią bym się spotkał z tym osobnikiem by poznać jego ideologię .... o ile jeszcze żyje :P
Z pewnością każdy ma swoją dupę i każdy ma swój rozum, niestety nadal jest zbyt wiele osób na drogach którym się myli czego w czasie jazdy mają używać, a efekty tego widzimy w wieczornych wiadomościach.
I owszem, nie jestem hipokrytą, nie stoję w korku za samochodami, tylko się przeciskam korzystając z udostępnionego !!! mi przez nich miejsca, nie jeżdżę po W-wie 50km/h ale z pewnością jestem daleki od promowania takiej jazdy w internecie gdzie głodne małolaty łykają wszystko jak leci, po czym sami będą to próbować na swoich 50'tkach z komunii. Nie jest to powód do dumy, i już dawno wyrosłem z etapu przechwałek "co to nie ja" i czego to nie nie robiłem ...

A co do samych świateł to jeżdżę ZAWSZE na mijania (poza przypadkami gdy zapomnę ich włączyć :P ). Powodów jest kilka.
Po 1sze. panuje gdzieniegdzie ideologia, że jadąc na światłach drogowych prędzej zostaniemy zauważeni ... bzdura. Wg. mnie kierowca samochodu głównie patrzy przed siebie bądź na deskę rozdzielczą swojej puszki. Nadjeżdżający motocykl może mieć nawet "pińcet" halogenów z oświetlenia estradowego - gówno to da bo kierownik puszki patrzy zupełnie w inne miejsce. Drugim błędem jest to, że kierowca samochodu ma utrudnione zadanie jeśli chodzi o określenie odległości motocykla gdy ten jedzie na drogowych- i to opieram na swoim 13'to letnim doświadczeniu w prowadzeniu obu rodzajów pojazdów. Gówno widać i tyle.
Po 2'gie jeżeli w samochodzie gościu ma włączone radio, bądź gada przez telefon (niezależnie czy ma zestaw czy nie) to zbliżając się do niego na drogowych światłach dajesz jednostajne światło tak samo jak słońce odbijające się od okien budynków, lusterek innych aut czy też innych przedmiotów o gładkiej powierzchni. Zaaferowany rozmową/muzyką kierowca puszki automatycznie i podświadomie odwraca wzrok od takich miejsc, więc jak to ma podnieść nasze bezpieczeństwo ?
Zdecydowanie bardziej przemawia do mnie "mruganie" długimi, bo wtedy to zwraca uwagę a nie odwraca wzrok od moto. Niestety dla mnie owe "mruganie" jest traktowane jako ponaglenie innego kierowcy a to już kolejne przegięcie bo kierowca nie ma obowiązku ustąpić mi miejsca, on je MOŻE dla mnie zrobić i wtedy korzystając z jego uprzejmości mogę spokojnie przejechać. Wolę wychodzić z założenia, że miejsce między samochodami mam dzięki właśnie uprzejmości kierowców puszek a nie uzyskałem je walcząc o nie bo w "walce" z puszkami nie mamy żadnych szans. Mi tam życie miłe.

Podsumowując temat jeżdżę jak należy, czyli na światłach mijania. Drogowych używam w nocy w lesie i do ewentualnego "mrugnięcia" komuś celem zwrócenia jego uwagi (np. gdy chcę go przepuścić przy lewoskręcie itp.). A żeby "rozstąpiły się auta jak morze czerwone" używam manetki gazu :D lecz i to oczywiście z głową bo chodzi o zwrócenie uwagi na siebie a nie powybijanie szyb w okolicznych samochodach.
RAV
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 837
Dołączył(a): niedziela, 15 maja 2011, 18:12

Postprzez KR-Ociec » sobota, 2 czerwca 2012, 11:53

RAV napisał(a):Bo teraz podążając dalej taką ideologią, skoro każdy może sam decydować czy jechać 50 czy 150 w zabudowanym

napisałem: "...Każdy własny rozum ma ..." - a to nie wyklucza stosowania się do przepisów ! :o :diabel:
Po to właśnie mamy TO COŚ pod kaskiem, kominiarką, czupryną (nie zawsze :D ) i czachą :D
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez vasen » sobota, 2 czerwca 2012, 17:19

KR-Ociec napisał(a):napisałem: "...Każdy własny rozum ma ..." - a to nie wyklucza stosowania się do przepisów !
co nie zmienia faktu że na każdym kroku próbujesz mi dopiepszyć i udowodnić że jednak trzeba "zapierdalać" jak to ładnie okreslacie,więc zakończę lepiej moje "nauki" bo jak widać jestem idiotą 8) zapierdalanie +150 km/h jest cool,tak trzymać
Ostatnio edytowano sobota, 2 czerwca 2012, 17:19 przez vasen, łącznie edytowano 1 raz
vasen
 

Postprzez KR-Ociec » sobota, 2 czerwca 2012, 17:47

Hej, vasen, po co od razu łapiesz za szable?
Czy Ty zawsze trzymasz się przepisów jak ślepy białej laski czy tak "zazdrościsz zapierdalaczom" w Polsce bo Ty tam nie możesz?
Ja już swoje lata mam i niejeden kkm wyjeździłem ale byłbym obłudnym kłamcą twierdząc, że zgodnie z przepisami (99,99% kierowców je łamie!); i rośnie mi i adrenalina i testosteron kiedy mogę "rozwinąć skrzydła" (nawet wbrew przepisom bo jazda na Moto z prędkością 30-40km/h to, wybacz ...... cenzura z powodów wiadomych, np.: przygotowanie i możliwości Moto, przygotowanie i zabezp. bikera, itd....)
I nie myślę nikomu czegokolwiek udowadniać!!!
W żadnym moim poście nie nakłaniam do łamania przepisów - wręcz przeciwnie, wskazuję na odpowiedzialność i IQ każdego ridera !
Jeśli Cię uraziłem - wybacz - nie było to moją intencją co nie zmienia faktu mojego zdziwienia w treść Twoich postów.
I masz rację: TAK SIĘ JEŹDZI JAK POZWALAJĄ INNI ! :diabel:
(czytaj: przepisy, rozum, policja, sąsiedzi, inni kierowcy .........)
Ostatnio edytowano sobota, 2 czerwca 2012, 17:49 przez KR-Ociec, łącznie edytowano 1 raz
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez moro99 » sobota, 2 czerwca 2012, 17:56

vasen, RAV, <- 100% sie zgadzam z wami.
Ja widze pewna tendencje :)(ktora wg mnie sie sprawdza w 80-90%)
Mianowicie
Plastiki na zasadzie GSXR CBR RR i inne szybkie maszyny lataja na dlugich
Turystyki (do tego zaliczam GSXF'a np) i czopki lataja "normalnie" czyli na mijania.

Wg mnie wszystko mocno zalezy od wieku kierownika - jak mlody - to zapindala na leb na szyje wlacza dlugie bo ubzduralo sie ze jest lepiej widoczny (co jest nieprawda bo jak widzisz plame swiatla za soba w lusterku to nie wiesz czy jest 300m za toba czy 30. nie wiesz tez z jaka predkoscia sie zbliza bo plama to plama..

Ludzie ktorzy juz pojezdzili na moto i autami wiedza juz jak sie jezdzi po polsce i im sie juz generalnie nie chce zapindalac wiec kupuja sobie moto dla frajdy a nie zeby wyrywac lachony (ktory szybszy czy ktory ma wiecej KM pod jajcami).

Wszystko przychodzi z wiekiem - ja jestem najlepszym przykladem to jest coprawda moje pierwsze moto ale jakos nie ciagnie mnie zeby zaiwaniac np 120 - czy 140 po wislostradzie. Jade sobie te przepisowe 80 wszyscy mnie wyprzedzaja a ja mowiac (chyba) terazniejszym slangiem "mam wyje**ne" czy mnie ktos wyprzedza czy nie - ja nic nikomu nie musze udowadniac.

I na bank niektorzy z was napisza czy pomysla ze pizdus jestem (czy cos w tym stylu) albo ze klamie i jezdze nieprzepisowo, tu powiem tak jak Rav - nie jestem idealny i czasami tez przycisne ale zazwyczaj (95%) jezdze tyle co przepisy pozwalaja + max 20km/h.
Avatar użytkownika
moro99
 
Posty: 1207
Dołączył(a): piątek, 23 grudnia 2011, 13:03
Lokalizacja: w-wa - centrum

Postprzez vasen » sobota, 2 czerwca 2012, 19:37

KR-Ociec, nic z chwytania tu nie ma miejsca,poprostu tak mam że nie lubię jak ktoś naraża siebie i innych (kij z tym że siebie,mam to gdzieś że se noge oberwie czy jajca straci na drzewie,ale o innych chodzi),jeśli myślisz że jestem ideałem to wróć kilka postów wyżej i przeczytaj:
vasen napisał(a):Powiem tak,staram się przestrzegać przepisów i jeździć z dozwoloną prędkością,tak nie jestem ideałem i zdarzy mi się zapomnieć i delikatnie przeciągnąć,niestety nie jest to takie przegięcie o jakich tu czytałem,moje przegięcia są powiedzmy w granicach rozsądku

Mówisz że zazdroszcze? nigdy w życiu,odkąd się wyprowadziłem z PL zobaczyłem jak powinien wyglądać ruch na drogach,wogóle mi nie przeszkadza że nie da sie przeginać,czuję się bezpiecznie na drodze i moje dziecko może bezpiecznie rowerem jechać do szkoły bo żaden "debil" mi go nie zabije na pasach.
Jeszcze jedno,kiedy jadę na wakacje do PL musze pokonać 1450km,wiesz kiedy zaczyna się horror? kiedy zjeżdżam z promu w Estonii jest źle,jadąc przez Łotwę jest jeszcze gorzej,na Litwie jest spokój bo władza tępi gorzej niż w Finlandii,jak jest kiedy przekraczam granicę PL? tragicznie,prawko dostałem w 1994 roku na moto i w 1997 na puszki,od zawsze czyms jeżdże,większość przebiegu mam w PL nie wiem ile dokadnie ale sie uzbierało sporo,motocyklami a ze 200-250 tyś może więcej,ogarnia mnie strach kiedy mam jechać do Polski,pierwsze 300-400 km to jest koszmar bo większość kierowców używa gazu jak wyłącznika on-off i to bez wyobraźni. Uwierz,jeździłem w PL i wielu innych krajach,wiem co mówię. Jednego nie mogę zrozumieć,dlaczego większość uważa że przepisy są złe? dlaczego łamanie ich sprawia taką frajdę? Polecam wizytę na placu poślizgowym i naukę jazdy po śliskim,gwarantuję że 90% odechce sie "zapierdalać" nawet po suchym
To już jest naprawdę wszystko co mam do powiedzenia w tym temacie,zdania nie zmienię. Dziekuję i życzę szczęścia wszystkim szybko śmigającym :brawo:
vasen
 

Postprzez Abek » sobota, 2 czerwca 2012, 20:00

Co do świateł to mijania są od jazdy, drogowe w nocy i tyle. Niezależnie czy to puszka, motocykl, tramwaj czy rower (mój ojciec w rowerze ma krótkie i długie ale to dłuższa historia xD)

Co do jazdy to: w Polsce 70% kierowców powinno przejść badania u psychologa lb psychiatry. Ciągła? Wyprzedzam. Czerwone? Jadę no bo przecież to dopiero "wczesne czerwone". Ktoś jedzie przepisowo? Niech wypierd*** bo jeździć nie potrafi i przez takich są korki. Policja? Banda skretyniałych idiotów którzy tylko na kasę czekają. Bardzo dużo jeżdżę samochodem po całej Polsce i wielokrotnie miałem śmierć w oczach.

Każdy ma swój rozum, zdrowie i odpowiedzialność. Jak widzę kogoś kto w zabudowanym koło szkoły wyprzedza mnie z taką prędkością, że zastanawiam się czy moje 50 km/h na liczniku to nie jest czasem 5 to mam ochotę przemówić mu pałką do głowy. Rozumie zapieprzanie na autostradzie, pustej drodze, torze. Słowem tam gdzie można i ryzyko wypadku jest minimalizowane przez miejsce w którym się jest. Nikt nie jest święty i każdemu zdarza się przegiąć. Problem zaczyna się wtedy, kiedy to co dla mnie jest przegięciem na granicy z szukaniem śmierci a dla kogoś innego to jest normalne bo przecież jest nieśmiertelny i nic nikomu się nie stanie, ponieważ jest on takim zajebistym kierowcą, że przy 200 na godzinę jak złapie kapcia na przednim kole to bez problemu wyprowadzi samochód i spokojnie sobie zjedzie na pobocze.
Avatar użytkownika
Abek
 
Posty: 1551
Dołączył(a): piątek, 4 maja 2012, 20:52
Lokalizacja: Brzesko

Postprzez vasen » sobota, 2 czerwca 2012, 20:54

Aaaaa no i zapomniałem dodać tu:
http://gsxf.pl/viewtopic.php?p=43881&si ... 190f#43881 temat bardzo odpowiedzialnych ludzi,potrafię zrozumieć jakies delikatne złamanie przepisów ale przekraczanie prędkości o 100 km/h i ponad to jest normalne? mogę jeszcze odszukać temat z filmikami jak to sie pokazówki wali w mieście,tacy wszyscy odpowiedzialni? wiedzą co robią?
Potem zapalamy świeczki w takich tematach http://gsxf.pl/viewtopic.php?p=43802#43802 jechał przepisowo? wątpię,gdyby jechał to nie zawisł by na drzewie
Ostatnio edytowano sobota, 2 czerwca 2012, 20:56 przez vasen, łącznie edytowano 1 raz
vasen
 

Postprzez KR-Ociec » sobota, 2 czerwca 2012, 21:00

vasen napisał(a):tacy wszyscy odpowiedzialni? wiedzą co robią?


Napisane jest:
"...Kto z Was jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień..."
I jak vasen, iloma kamieniami rzucisz?
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Postprzez ogórek » sobota, 2 czerwca 2012, 21:01

panowie dajcie na luz :P
Nie marnujcie ani chwili, kupcie SUZI róbcie whellie!
Avatar użytkownika
ogórek
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1794
Dołączył(a): piątek, 26 listopada 2010, 18:46
Lokalizacja: warszawa bemowo

Postprzez vasen » sobota, 2 czerwca 2012, 21:10

KR-Ociec napisał(a):Napisane jest:
"...Kto z Was jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień..."
I jak vasen, iloma kamieniami rzucisz?
_________________

Fajny tok myslenia :brawo: oby tak dalej :diabel:

Zakonczyłem ratowanie świata :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
vasen
 

Postprzez KR-Ociec » sobota, 2 czerwca 2012, 21:57

No nie, spokojnie vasen, , WSZYSCY WIEMY, że MASZ RACJĘ !!!
TAK, RACJA JEST PO TWOJEJ STRONIE.
I logicznie, i przepisowo, i moralnie, i odpowiedzialnie.

Lecz czasem chcesz "wrzucić na luz" - stąd emocje czasem "przerosną" logikę.
Ciebie razi to bardziej, innych (....) mniej, co kraj to obyczaj.
Żaden z nas nie chciałby stracić kogokolwiek ................... .
Tak, jak piszesz: jeśli ryzykujesz sam - leć, synuś, leć! Jeśli Cię na to tylko stać.
Ale jeśli swoim działaniem narażasz innych - bez pardonu.
Ale żadne Prawo, ROZUMU i ROZSĄDKU nie zastąpi.

Ps.: vasen, MASZ U MNIE PIWO ! Albo kawę - jak wolisz.
Mam nadzieję - kiedyś do zo.... - LwG !
Sens życia jest prosty : albo jest CZARNY albo BIAŁY ! - nic pośrodku !!!
--------------------------------------------
(KR-Ociec tel.: 509-867-657 )
Mój "imbrol" : http://polskajazda.pl/Motocykle/Suzuki/GSX-750F/131974
Avatar użytkownika
KR-Ociec
 
Posty: 2343
Dołączył(a): środa, 6 lipca 2011, 16:02
Lokalizacja: Dębica

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Technika jazdy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość