Zacieśnianie zakrętów, jazda po łuku.

Prowadzenie, składanie w zakręty, jazda w grupie, hamowanie...

Zacieśnianie zakrętów, jazda po łuku.

Postprzez DiElektryk » niedziela, 27 września 2009, 21:47

Ponieważ nikt nie poruszył tego tematu czuję się nieco odosobniony z moim problemem i zwracam się do innych użytkowników jajek z takim pytaniem:
jak w waszych moto wygląda sprawa zacieśniania zakrętu?

Gdy wpadam w łuk i zakręt się zacieśnia naturalne jest zwięszenie pochylenia moto, niestety w moim przypadku jest to niezwykle trudne. Próba przeciwskrętu i nic motocykl nie chce się poddać kiera walczy że musiałbym ją uderzyć wręcz nawet przy nie wysokich prędkościach. Kumple z którymi latam - jeden na bandicie, drugi gsr, mówią że ich maszyny same w zakręt się kładą a bandita wręcz odwrotnie trzeba trzymać żeby się nie położył. Moje moto z kolei stawia mi czynny i silny opór. Opona na przodzie to BT020.
Gdy jeżdżę na rondzie zejdę w końcu na kolano, ale zauważyłem, że zwiększenie złożenia jest głównie efektem przyspieszania a nie kontry na kierze gdyż ta walczy niemiłosiernie.

Napiszcie jak jest u was bo ja przez to się pare razy strachu najadłem...
Alarmy, CB Radia, Centralne Zamki, Xenony i inne zabawki :D
KABOauto.pl
Avatar użytkownika
DiElektryk
 
Posty: 400
Dołączył(a): środa, 1 lipca 2009, 00:11
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez miki1406 » poniedziałek, 28 września 2009, 07:34

W imbryku (u mnie) jest tak, ze kiera do pewnego momentu stawia opór... Później jest jakby skok i kładzie się już ładnie... Kontroluje przeciwskrętem i heja... wnerwia mnie podpora tylko bo przeciera i się kiedyś normalnie wyp.... :lol: Musze zmienić olej w lagach i podkręcić z tyłu centrala :P
miki1406
 

Postprzez guardian_angel » poniedziałek, 28 września 2009, 13:51

Łożyska masz w główce ramy do wymiany. Ale mi się zrymowało :D
Ostatnio edytowano poniedziałek, 28 września 2009, 13:52 przez guardian_angel, łącznie edytowano 1 raz
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Alpha » poniedziałek, 28 września 2009, 18:20

Oczywiście , może to być opona .
Sportowy Avon na przodzie pozwalał kłaść moto w zakręt samą myślą , za to do podniesienia z zakrętu trzeba było użyć znacznej siły .
M1 metzelera jest bardzo neutralna i spokojna . Pirelli Diablo Corsa stawia opór przy szybkim przerzucaniu maszyny , jest też trochę narowista ( paradoksalnie sprawia to przyjemność )

Ale to może Ty również jesteś winien .
Spróbuj łagodnie kłaść maszynę nieco wcześniej niz dotychczas , mając zaplanową całą trajektorię w zakręcie . I nie hamować , bo faktycznie można się spocić .

Ciśnienie w oponach OK ?
Avatar użytkownika
Alpha
 
Posty: 437
Dołączył(a): piątek, 7 sierpnia 2009, 21:18
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez DiElektryk » poniedziałek, 28 września 2009, 21:12

Co do główki ramy kierownica pracuje płynnie i bez zacięć, przy 40 kmh robie sobie slalom między strzałkami na asfalcie przed światłami i moto ładnie przerzuca i mocno kładzie się bez problemu. Przy dłuższym łuku również mogę skorygować tor i pomóc sobie wychyleniem ciała. Problem jest przy krótszych zakrętach np. za wcześnie rozpocząłem wejście w zakręt więc nie mogę sie od razu mocno złożyć i muszę w połowie zakrętu i tu pojawiają się schody. Nie zwieszam się z moto tylko siedzę prosto i próbuje odepchnąć manetkę od wew. strony zakrętu jednakże kierownica mocno trzyma i po prostu boję się popchnąć mocniej.
Alarmy, CB Radia, Centralne Zamki, Xenony i inne zabawki :D
KABOauto.pl
Avatar użytkownika
DiElektryk
 
Posty: 400
Dołączył(a): środa, 1 lipca 2009, 00:11
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Alpha » poniedziałek, 28 września 2009, 22:29

DiElektryk napisał(a):....... za wcześnie rozpocząłem wejście w zakręt więc nie mogę sie od razu mocno złożyć i muszę w połowie zakrętu i tu pojawiają się schody...........jednakże kierownica mocno trzyma i po prostu boję się popchnąć mocniej.


Myślę że to jest sedno sprawy . Zły tor jazdy , brak zaufania do nawierzchni , nieznany zakret . Czyli chyba wszystko OK ?
Avatar użytkownika
Alpha
 
Posty: 437
Dołączył(a): piątek, 7 sierpnia 2009, 21:18
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez DiElektryk » poniedziałek, 28 września 2009, 22:38

Sam nie wiem, naczytałem się że gsxf sam się składa w zakręty stąd mój post.
ehhh muszę chyba wsiąść na inną maszynę i porównać. Jak coś zmienię oponę na przodzie bo ten battlax ma ładnych parę lat i jeździł głównie prosto, po bokach miał po 2cm na bieżniku ślad braku użycia i dopiero ja na rondzie to zmieniłem...
Alarmy, CB Radia, Centralne Zamki, Xenony i inne zabawki :D
KABOauto.pl
Avatar użytkownika
DiElektryk
 
Posty: 400
Dołączył(a): środa, 1 lipca 2009, 00:11
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez guardian_angel » wtorek, 29 września 2009, 06:33

DiElektryk napisał(a):Nie zwieszam się z moto tylko siedzę prosto i próbuje odepchnąć manetkę od wew. strony zakrętu jednakże kierownica mocno trzyma i po prostu boję się popchnąć mocniej.


A spróbój troszke się wychylić może nie na dupie tylko barkami. Problem sam zniknie i żadnych hebli na zakręcie bo polecisz w krzaki.
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez pegaz » wtorek, 29 września 2009, 17:12

Moze technika przeciwskretu nie jest do konca poprawna?
pegaz
 

Postprzez ZiGi » środa, 30 września 2009, 09:16

Myślę że przede wszystkim kwestia opon, ja jak zmieniłem swoje wysłużone Dragony na Angele poczułem niesamowitą różnicę.
Na Dragonach byłem przyzwyczajony do tego że muszę włożyć sporo wysiłku w to żeby ładnie złożyć winkiel, natomiast na nowych Angelach moto składa się w zakrętach tak lekko że zaraz po zmianie opon nie mogłem wyjść z podziwu że może być aż tak dobrze.

Teraz już wiem że nie kupię nigdy więcej używanych opon, nowe to nie mały wydatek ale zupełnie inny komfort jazdy.
Poza tym muszę jeszcze dodać że prawie pozamykałem opony podczas pierwszej jazdy, więc to też o czymś świadczy :P
ZiGi



Wskaźniki do Automapy:
GSX600F GSX650F Hayabusa

Nie dyskutuj z idiotą bo cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
ZiGi
 
Posty: 1161
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 17:40
Lokalizacja: Dębe Wielkie

Postprzez firefox » sobota, 3 października 2009, 13:49

ZiGi napisał(a):Poza tym muszę jeszcze dodać że prawie pozamykałem opony podczas pierwszej jazdy, więc to też o czymś świadczy :P



Bo Ty jestes zajebisty ziomek :)
Chodzi Ci o cos, [you]??
http://sqlszkolenia.pl
Avatar użytkownika
firefox
 
Posty: 2093
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 07:29
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Nyuno » niedziela, 4 października 2009, 01:05

To ja zacytuję rozmowę dwóch mleczy w Empiku dzisiaj: "Bo ziomem, to trzeba się urodzić, wiesz?"
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez dosiek77 » niedziela, 4 października 2009, 12:26

Avatar użytkownika
dosiek77
 
Posty: 223
Dołączył(a): niedziela, 29 marca 2009, 09:12
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Milvith » niedziela, 15 listopada 2009, 21:13

Witam serdecznie

A mój problem wygląda następująco , gdy wchodzę w lewy sakręt czuję jakby opona z tyłu sięślizgała tzn jakbym tracił przyczepnośc nie wiem moze sobie cos wymyslilem ale jakos tak niepewnie się czuję , natomiast skręcając w prawo (prawy skręt) nic takiego nie czuję i potrafię się porządnie złożyc , moto jest praktycznie nowe gsxf750 04r oponka z tyłu to michelin road 2 z przodu mam dunlopy. Nie wiem moze to strach przed zniszczeniem motocykla ale na dłuższą metę staje się to męczące. Moto nigdy nie miało wypadku ani nic z tych rzeczy bo znam jego historię od nowości , więc potrzebuję jakiejś rady.

Z góry dzięki za odp

pozdro

PS: może to jest kwestia że przerzuciłem się z enduro (transalp) na gsxfa:P
Ostatnio edytowano niedziela, 15 listopada 2009, 21:13 przez Milvith, łącznie edytowano 1 raz
Milvith
 
Posty: 13
Dołączył(a): czwartek, 23 lipca 2009, 23:22
Lokalizacja: Świnoujście

Postprzez guardian_angel » niedziela, 15 listopada 2009, 21:23

Na pewno jakieś stare nawyki które sobie juz wyrobiłes przenosisz na jazde jajem (niżej położony punkt ciężkości niż w trampku), druga kwesta to że masz oponkę o profilu turystycznym a nie sportowym co może utrudniac składanie sie moto, a trzecia kwestia to możesz utwardzić sobie tylne zawieszenie poprzez regulacje napięcia spreżyny i regulacje dobicia, wtedy koło nie powinno sie uslizgiwać. Ja mam utwardzenie na maxa i nic mi nie skacze i tez mam micheliny (jeszcze).
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Milvith » niedziela, 15 listopada 2009, 22:00

dzięki za radę , jednak jak utwardzę tył to i z przodu tez muszę ?
Milvith
 
Posty: 13
Dołączył(a): czwartek, 23 lipca 2009, 23:22
Lokalizacja: Świnoujście

Postprzez DiElektryk » niedziela, 15 listopada 2009, 22:28

Zmiana twardości zawieszenia może pomóc ale na maxa raczej bym nie ustawiał. U siebie po takiej akcji skakałem na każdej nierówności a ważę prawie 90kg. Spokojnie możesz eksperymentować - zmiana twardości nic nie kosztuje i zajmuje dosłownie chwilę. Powinieneś mieć do tego klucz w oryginalnym zestawie. Pobaw się ustawieniem tyłu, co do przodu również powinieneś mieć regulację za pomocą najzywklejszego śrubokręta. W instrukcji zalecają aby nie kręcić w kółko tylko co jeden przeskok i pojeździć ew. pomęczyć chwilkę przednie zawieszenie z tego co pamiętam.
Alarmy, CB Radia, Centralne Zamki, Xenony i inne zabawki :D
KABOauto.pl
Avatar użytkownika
DiElektryk
 
Posty: 400
Dołączył(a): środa, 1 lipca 2009, 00:11
Lokalizacja: Wrocław


Powrót do Technika jazdy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość