Dla nowicjuszy
No dobra, masz motor i teraz wypada się gdzieś przejechać.
Na dwóch kółkach jakiekolwiek przejażdżki są dużo bardziej niebezpieczne niż na czterech. Aby z twojego pierwszego wypadu np. nad jezioro nie zrobił się wypad do szpitala rejonowego z tobą w charakterze pacjenta, powinieneś się nauczyć jeździć na motorze.
Najlepiej jest nauczyć się jeździć od osoby, która ma już dużą praktykę jazdy na motorach, masz taką osobę to świetnie, jeśli nie to musisz bardzo powoli zbierać własne doświadczenia.
Pamiętaj, że praktykę jazdy definiujemy nie tylko ilością przejechanych kilometrów lecz przede wszystkim jak przejechałeś te kilometry. Możesz wjechać na autostradę i zrobić w ciągu dnia ponad 1000 km i zjeżdżając z niej będziesz miał takie same doświadczenie jak przed pokonaniem tej odległości.
Rada
Poznaj twój motor: zanim się gdziekolwiek wybierzesz musisz nabrać zaufania do twojego motoru.
Poznaj motocykl
Jako że motocykl się do ciebie nie dopasuje, musisz ty poznać jego właściwości jezdne. Najważniejsze są : droga hamowania, przyśpieszenie, wyważenie przy nagłej zmianie kierunku jazdy. Do tego celu powinieneś skierować twoją pierwszą przejażdżkę na jakieś odosobnione miejsce, najlepiej bez ruchu drogowego np. duży parking. Weź ze sobą minimum 6 plastikowych butelek, które posłużą ci jako pachołki do ćwiczeń.
Ćwiczenie pierwsze: Start. Przyśpieszaj na prostym odcinku drogi aż bez patrzenia na licznik będziesz wyczuwał z jaką prędkością w danej chwili na danym biegu jedziesz.
Ćwiczenie drugie: hamowanie. Ostre hamowanie jest bardzo ważne. Zacznij od prędkości 60 km/h stopniowo ją podnosząc. Zaczynaj hamować zawsze w tym samym miejscu – zaznacz je pachołkiem.
Ćwiczenie trzecie: slalom. Miarą długości miedzy pachołkami jest twój motor. Zacznij od podwójnej długości twego motoru jako odstęp. Przejeżdżaj między pachołkami z coraz większą prędkością. Dobrym wynikiem jest jeśli z prędkością 50-60 km/h przejedziesz dwa razy bez błędnie.
Ćwiczenie czwarte: test jelenia. Czyli jedna z tradycyjnych sytuacji w mieście kiedy ci auto nagle wysunie się na drogę. Musisz tą przeszkodę po prostu ominąć i się następnie zatrzymać. Wyjdź z założenia że samochód wyjeżdża z prawej strony ustaw twoje pachołki jak na obrazku po prawej. Pierwszy pachołek musi być w odległości 1,5 do 2 długości motoru od następnych dwóch. Te dwa środkowe symbolizują przeszkodę na drodze. Pierwszy pachołek ustaw przesunięty pomiędzy te dwa następne aczkolwiek nie bezpośrednio pomiędzy nimi a bardziej przy lewej stronie (mniej więcej1/3 od lewego pachołka). Dwa ostatnie pachołki pokazują ci „dead line“ do której się musisz zatrzymać. Powinny być ustawione nie więcej niż trzy długości motoru od przeszkody. Twoja prędkość powinna wynosić minimum 50 km/h. Przejeżdżaj po prawej stronie pierwszego pachołka następnie zmieniając szybko kierunk jazdy, po lewej stronie przeszkody. Zmieniając znowu kierunek jazdy zatrzymaj się po środku i przed pachołkami z „dead line“.
Mity i legendy
Jest wiele mitów dotyczących motocykli. To prawda że jest nimi niebezpieczniej się poruszać niż autem i jest też prawdą że na motorze się jeździ dużo, dużo trudniej niż autem. Aczkolwiek motocykle potrafią też więcej od auta. Są dużo bardziej zwrotniejsze i stosunek wagi do mocy jest o wiele lepszy niż w samochodzie. Są najczęściej bardzo dobrze wyważone i dużo lepiej się trzymają drogi nawet na mokrym asfalcie. Granica Aquaplaningu na mokrej jezdni (3mm wody) to 80 km/h w samochodzie w motorze dopiero od ok. 140 km/h.
HAMOWANIE: Producent opon motocyklowych continental przeprowadził bardzo ciekawy test gdzie starano się doprowadzić motor przy normalnej jeździe do poślizgu wywołanym aquaplaningiem. Poduszka wodna zaczęła się tworzyć dopiero przy prędkości 140 km/h. I nawet wtedy była formą opony rozprowadzana i nie stała. Motor zachował swoją przyczepność. Oczywiście bardzo ważna jest opona ale opony motocyklowe posiadają całkiem inną formę niż samochodowe. Motocyklowe nie są płaskie. Fakt faktem że nawet gdy się tył motoru zacznie ślizgać to jeszcze często go można przechwycić i się nic nie stanie.
Aczkolwiek trzeba wziąć pod uwagę że jeśli przednie koło się śliźnie na mokrej nawierzchni to już amen. jako że na motorze hamujesz przede wszystkim przodem twoja droga hamowania na mokrej drodze jest średnio trzykrotnie dłuższa niż na suchej. Często motocykliści z krótszym doświadczeniem boją się zahamować ostro na mokrej nawierzchni i dochodzi do wypadków które można by uniknąć. Przy prędkościach powyżej 120 na mokrej nawierzchni twoja droga hamowania jest dłuższa od drogi ciężarówki lub samochodu osobowego, więc mając to na uwadze nie podjeżdżaj za blisko w takiej sytuacji.
Natomiast na suchej nawierzchni twoje hamulce w motorze są dużo lepsze niż w cięższych samochodach. Większość motocykli posiada w przednim kole podwójny zestaw tarczowy. Najczęściej 2x 4 tłoczki. Te hamulce są bardzo dobre.
TIP: Możesz mieć też bardzo dobre jeśli zamienisz przewody gumowe na przewody stalowe tzw. Stahlflex - wtedy punkt hamowania jest brachiacja i niezależny od temperatury w przeciwieństwie do gumowych przewodów.
Na początek odradzam jednak od tuningu hamulców.
Naucz się ich właściwie używać!!
Hamowanie
Możesz w trzy sposoby.
Przodem czyli głównym hamulcem, tyłem czyli hamulcem pomocniczym w sporcie też nazywanym "stabilizacyjnym" i silnikiem.
W normalnym ruchu drogowym najczęściej będziesz używał hamulca przedniego i silnika. Tył jest dodatkiem i używa się go tylko na niepewnych nawierzchniach stabilizując przednie koło które hamuje. Jeśli możesz to staraj się jechać przewidująco czyli zwalniać i schodzić z gazu przed przeszkodą. Silnik szczególnie w cztero cylindrowych maszynach ma bardzo duże spowolnienie. Niekiedy po prostu możesz zwolnić bez hamulca.
Często gdy się jedzie w grupach to jest rywalizacja kto później lub kto mniej hamuje :-)
Kiedy hamować:
na prostej
przed zakrętem
w środku pasa jezdni
Kiedy jest niebezpiecznie hamować
w zakręcie - hamuj tylko jeśli musisz - silnikiem oraz przednim i stabilizuj tylnym
w koleinach - trzymaj kierownice prosto w koleinie, zwolnij ile się da i hamuj przodem
na asfalcie z bitumen bądź z takimi łatami - silnikiem zwolnij i wyprostuj motor
na kostce brukowej - tylko na wyprostowanej maszynie zwolnij silnikiem i hamuj tylko przodem
na liściach - tylko silnikiem obojętnie którego hamulca użyjesz jest źle
na krawędziach jezdni - jest brudno i nie równo - jak na bitumen i staraj się motor trzymać prosto
w kałużach - NIE HAMOWAć - NIE ZWALNIAć SILNIKIEM - wciśbij sprzęgło i przejedź przez kałużę utrzymuj motor prosto i nie skręcaj hamuj parę metrów za kałużą (mokra opona) zaczynając od zwalniania silnikiem!!
na trawie (bez specjalnych opon)- to raczej dla cross - na ścigaczu zachowuj się jakbyś jechał po dużej kałuży
ogółem na mokrej nawierzchni- używaj tylnego hamulca jako stabilizatora stosunek przodu do tyłu to 2/3 na 1/3 - motor musi być prosty.
Przy "przeciskaniu" przestrzegaj te zasady:
* Patrz czy nic nie jedzie z naprzeciwka
* Patrz czy żadna bryka nie ma wrzuconego migacza że chce skręcać
* Patrz czy żaden samochód w rzędzie nie zjeżdża bardziej w lewo (kierowca bez potrzeby nie sprawdza czy coś nie jedzie z naprzeciwka - może mu odbić i zaraz skręci)
* Wyprzedzając patrz abyś się nie znalazł w ślepym zaułku lusterek samochodów.
Na dwóch kółkach jakiekolwiek przejażdżki są dużo bardziej niebezpieczne niż na czterech. Aby z twojego pierwszego wypadu np. nad jezioro nie zrobił się wypad do szpitala rejonowego z tobą w charakterze pacjenta, powinieneś się nauczyć jeździć na motorze.
Najlepiej jest nauczyć się jeździć od osoby, która ma już dużą praktykę jazdy na motorach, masz taką osobę to świetnie, jeśli nie to musisz bardzo powoli zbierać własne doświadczenia.
Pamiętaj, że praktykę jazdy definiujemy nie tylko ilością przejechanych kilometrów lecz przede wszystkim jak przejechałeś te kilometry. Możesz wjechać na autostradę i zrobić w ciągu dnia ponad 1000 km i zjeżdżając z niej będziesz miał takie same doświadczenie jak przed pokonaniem tej odległości.
Rada
Poznaj twój motor: zanim się gdziekolwiek wybierzesz musisz nabrać zaufania do twojego motoru.
Poznaj motocykl
Jako że motocykl się do ciebie nie dopasuje, musisz ty poznać jego właściwości jezdne. Najważniejsze są : droga hamowania, przyśpieszenie, wyważenie przy nagłej zmianie kierunku jazdy. Do tego celu powinieneś skierować twoją pierwszą przejażdżkę na jakieś odosobnione miejsce, najlepiej bez ruchu drogowego np. duży parking. Weź ze sobą minimum 6 plastikowych butelek, które posłużą ci jako pachołki do ćwiczeń.
Ćwiczenie pierwsze: Start. Przyśpieszaj na prostym odcinku drogi aż bez patrzenia na licznik będziesz wyczuwał z jaką prędkością w danej chwili na danym biegu jedziesz.
Ćwiczenie drugie: hamowanie. Ostre hamowanie jest bardzo ważne. Zacznij od prędkości 60 km/h stopniowo ją podnosząc. Zaczynaj hamować zawsze w tym samym miejscu – zaznacz je pachołkiem.
Ćwiczenie trzecie: slalom. Miarą długości miedzy pachołkami jest twój motor. Zacznij od podwójnej długości twego motoru jako odstęp. Przejeżdżaj między pachołkami z coraz większą prędkością. Dobrym wynikiem jest jeśli z prędkością 50-60 km/h przejedziesz dwa razy bez błędnie.
Ćwiczenie czwarte: test jelenia. Czyli jedna z tradycyjnych sytuacji w mieście kiedy ci auto nagle wysunie się na drogę. Musisz tą przeszkodę po prostu ominąć i się następnie zatrzymać. Wyjdź z założenia że samochód wyjeżdża z prawej strony ustaw twoje pachołki jak na obrazku po prawej. Pierwszy pachołek musi być w odległości 1,5 do 2 długości motoru od następnych dwóch. Te dwa środkowe symbolizują przeszkodę na drodze. Pierwszy pachołek ustaw przesunięty pomiędzy te dwa następne aczkolwiek nie bezpośrednio pomiędzy nimi a bardziej przy lewej stronie (mniej więcej1/3 od lewego pachołka). Dwa ostatnie pachołki pokazują ci „dead line“ do której się musisz zatrzymać. Powinny być ustawione nie więcej niż trzy długości motoru od przeszkody. Twoja prędkość powinna wynosić minimum 50 km/h. Przejeżdżaj po prawej stronie pierwszego pachołka następnie zmieniając szybko kierunk jazdy, po lewej stronie przeszkody. Zmieniając znowu kierunek jazdy zatrzymaj się po środku i przed pachołkami z „dead line“.
Mity i legendy
Jest wiele mitów dotyczących motocykli. To prawda że jest nimi niebezpieczniej się poruszać niż autem i jest też prawdą że na motorze się jeździ dużo, dużo trudniej niż autem. Aczkolwiek motocykle potrafią też więcej od auta. Są dużo bardziej zwrotniejsze i stosunek wagi do mocy jest o wiele lepszy niż w samochodzie. Są najczęściej bardzo dobrze wyważone i dużo lepiej się trzymają drogi nawet na mokrym asfalcie. Granica Aquaplaningu na mokrej jezdni (3mm wody) to 80 km/h w samochodzie w motorze dopiero od ok. 140 km/h.
HAMOWANIE: Producent opon motocyklowych continental przeprowadził bardzo ciekawy test gdzie starano się doprowadzić motor przy normalnej jeździe do poślizgu wywołanym aquaplaningiem. Poduszka wodna zaczęła się tworzyć dopiero przy prędkości 140 km/h. I nawet wtedy była formą opony rozprowadzana i nie stała. Motor zachował swoją przyczepność. Oczywiście bardzo ważna jest opona ale opony motocyklowe posiadają całkiem inną formę niż samochodowe. Motocyklowe nie są płaskie. Fakt faktem że nawet gdy się tył motoru zacznie ślizgać to jeszcze często go można przechwycić i się nic nie stanie.
Aczkolwiek trzeba wziąć pod uwagę że jeśli przednie koło się śliźnie na mokrej nawierzchni to już amen. jako że na motorze hamujesz przede wszystkim przodem twoja droga hamowania na mokrej drodze jest średnio trzykrotnie dłuższa niż na suchej. Często motocykliści z krótszym doświadczeniem boją się zahamować ostro na mokrej nawierzchni i dochodzi do wypadków które można by uniknąć. Przy prędkościach powyżej 120 na mokrej nawierzchni twoja droga hamowania jest dłuższa od drogi ciężarówki lub samochodu osobowego, więc mając to na uwadze nie podjeżdżaj za blisko w takiej sytuacji.
Natomiast na suchej nawierzchni twoje hamulce w motorze są dużo lepsze niż w cięższych samochodach. Większość motocykli posiada w przednim kole podwójny zestaw tarczowy. Najczęściej 2x 4 tłoczki. Te hamulce są bardzo dobre.
TIP: Możesz mieć też bardzo dobre jeśli zamienisz przewody gumowe na przewody stalowe tzw. Stahlflex - wtedy punkt hamowania jest brachiacja i niezależny od temperatury w przeciwieństwie do gumowych przewodów.
Na początek odradzam jednak od tuningu hamulców.
Naucz się ich właściwie używać!!
Hamowanie
Możesz w trzy sposoby.
Przodem czyli głównym hamulcem, tyłem czyli hamulcem pomocniczym w sporcie też nazywanym "stabilizacyjnym" i silnikiem.
W normalnym ruchu drogowym najczęściej będziesz używał hamulca przedniego i silnika. Tył jest dodatkiem i używa się go tylko na niepewnych nawierzchniach stabilizując przednie koło które hamuje. Jeśli możesz to staraj się jechać przewidująco czyli zwalniać i schodzić z gazu przed przeszkodą. Silnik szczególnie w cztero cylindrowych maszynach ma bardzo duże spowolnienie. Niekiedy po prostu możesz zwolnić bez hamulca.
Często gdy się jedzie w grupach to jest rywalizacja kto później lub kto mniej hamuje :-)
Kiedy hamować:
na prostej
przed zakrętem
w środku pasa jezdni
Kiedy jest niebezpiecznie hamować
w zakręcie - hamuj tylko jeśli musisz - silnikiem oraz przednim i stabilizuj tylnym
w koleinach - trzymaj kierownice prosto w koleinie, zwolnij ile się da i hamuj przodem
na asfalcie z bitumen bądź z takimi łatami - silnikiem zwolnij i wyprostuj motor
na kostce brukowej - tylko na wyprostowanej maszynie zwolnij silnikiem i hamuj tylko przodem
na liściach - tylko silnikiem obojętnie którego hamulca użyjesz jest źle
na krawędziach jezdni - jest brudno i nie równo - jak na bitumen i staraj się motor trzymać prosto
w kałużach - NIE HAMOWAć - NIE ZWALNIAć SILNIKIEM - wciśbij sprzęgło i przejedź przez kałużę utrzymuj motor prosto i nie skręcaj hamuj parę metrów za kałużą (mokra opona) zaczynając od zwalniania silnikiem!!
na trawie (bez specjalnych opon)- to raczej dla cross - na ścigaczu zachowuj się jakbyś jechał po dużej kałuży
ogółem na mokrej nawierzchni- używaj tylnego hamulca jako stabilizatora stosunek przodu do tyłu to 2/3 na 1/3 - motor musi być prosty.
Przy "przeciskaniu" przestrzegaj te zasady:
* Patrz czy nic nie jedzie z naprzeciwka
* Patrz czy żadna bryka nie ma wrzuconego migacza że chce skręcać
* Patrz czy żaden samochód w rzędzie nie zjeżdża bardziej w lewo (kierowca bez potrzeby nie sprawdza czy coś nie jedzie z naprzeciwka - może mu odbić i zaraz skręci)
* Wyprzedzając patrz abyś się nie znalazł w ślepym zaułku lusterek samochodów.
