gliderforester
Witam,
od 4 dni mam 650f. Codziennie wyciągam moto z szopki i moje odczucia są wybitnie ambiwalentne. Radość i strach.
Ostatni raz jeździłem Jawą 350 TS.
25 lat temu.
Zrobiłem kurs doszkalający, ale liczę na to, że przez te 130 km które przemierzam każdego dnia, nie będę musiał np. hamować awaryjnie.
Przynajmniej póki nie okrzepnę.
Uczę się maszyny. Szybka redukcja biegów z międzygazem i hamowaniem to w moim wykonaniu masakra. Choć czasami prawie jest ok.
Jestem z okolic Piaseczna. Mam 45 lat. Choć dojrzałość mentalną oszacowałbym na 33.
Moja druga połowa, po zakupie moto, szuka notariusza. Mam spisać testament
Poważnie.
Rejestrując się tutaj, liczę przede wszystkim na pomoc w doskonaleniu techniki jazdy.
Pzdr.
od 4 dni mam 650f. Codziennie wyciągam moto z szopki i moje odczucia są wybitnie ambiwalentne. Radość i strach.
Ostatni raz jeździłem Jawą 350 TS.
25 lat temu.
Zrobiłem kurs doszkalający, ale liczę na to, że przez te 130 km które przemierzam każdego dnia, nie będę musiał np. hamować awaryjnie.
Przynajmniej póki nie okrzepnę.
Uczę się maszyny. Szybka redukcja biegów z międzygazem i hamowaniem to w moim wykonaniu masakra. Choć czasami prawie jest ok.
Jestem z okolic Piaseczna. Mam 45 lat. Choć dojrzałość mentalną oszacowałbym na 33.
Moja druga połowa, po zakupie moto, szuka notariusza. Mam spisać testament
Poważnie.
Rejestrując się tutaj, liczę przede wszystkim na pomoc w doskonaleniu techniki jazdy.
Pzdr.
