Jako że człowiekowi stuknął jakiś czas temu czwarty krzyżyk, a to oznaka że nadszedł kryzys wieku średniego, postanowiłem po latach wrócić do dwóch kółek.
Los tak chciał że trafiłem na GSX-a 750F z 95 roku. Serce zdrowiutkie jak u młodzieńca, ale moto po małych przejściach (ma podkulone przednie nóżki i popękane owiewki przednie). Oczywiście ten stan nie będzie trwał długo, części już zamówione i niedługo dotrą.
Na nowy sezon Suzi będzie jak nowa, a po wszystkich zabiegach upiększających oczywiście pojawi się w galerii.
Teraz troszkę o mnie. Wiek już zdradziłem, mieszkam w Ostrowi Mazowieckiej a na co dzień zajmuję się elektroniką samochodową. Choć zawodowo zajmuję się dość "świeżymi" autami to jednak sercem jestem bliżej tej trochę starszej motoryzacji
Kończę przynudzać i jeszcze raz pozdrawiam.




