Strona 1 z 1

przerywa

PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 23:05
przez KUBA-GSXF
no niestety ale dopadła mnie mała awaria ,wiec przy około 5-6 tyś obrotów jadąc moto zaczyna przerywać i ewidentnie traci moc ,jednak dzieje sie tak tylko jadać na biegu jłowym wkręca sie o.k i chodzi dobrze ,dopiero jak dostsnie mocno po manetce dławi się ,jadać spokojnie tez jest spoko ? w czym problem, nie dostaje paliwa? swiece czy raczej gaziory? od czego zaczać?

p.s. swiece wymieniałem niedawno..

PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 23:45
przez kebs
Zacznij od synchronizacji.

PostNapisane: piątek, 12 lipca 2013, 05:39
przez unio
Regulacja i czyszczenie gaźników.

PostNapisane: piątek, 12 lipca 2013, 08:33
przez KUBA-GSXF
krew mnie zalewa na sama mysl ,ze musze oddać moto w rece tych pomorskich papudraków .....dobry mechanik jest jak dinozaur ,juz ich nie ma:(

PostNapisane: piątek, 12 lipca 2013, 14:50
przez unio
To weź sprawę w swoje ręce, trochę poczytaj, ściągnij książkę i będzie git. To że w 3-city jest pełno papraków to prawda, lepiej zrób naprawę z jakimś kumplem co miał z tym do czynienia i ci pomoże.

PostNapisane: piątek, 12 lipca 2013, 15:40
przez Gof
Kiedy wymieniałeś filtr powietrza?

Co do mechaników to 100% racji, ja już dałem sobie spokój z mechanikami. Lewych rąk nie mam a większość rzeczy da się zrobić bez specjalnych narzędzi :)

PostNapisane: piątek, 12 lipca 2013, 17:27
przez unio
To działa na zasadzie że jak nie jego sprzęt i właściciel nie widzi to wkleja kit. Kiedyś dałem poprzedni motocykl do konkretnego przeglądu niby sprawdzonemu mechanikowi. Sprzęt stał u niego 4 miesiace co prawda w zimę co nie zmienia faktu. Późnieja jak ja się zabrałem za sprawdzenie co niby zrobił to ręce mi opadły. Dałem złotego DIDA, założył zwykłego bo mu się "pomyliło", miał wyregulować zawory a śruby i uszczelka nie ruszone od nowości, pogubił śruby od baku , musiałem kupić nowe, miał wyczyścić gaźniki a gówno zrobił itp, itd. Zapłaciłem 800zł mimo że motocykl był w nienagannym stanie pod względem technicznym oprócz normalnej wymiany zużytych części jak łańcuch i typowych regulacji. Jak nie patrzysz na łapy to mają podejście jak do byle czego a kasę kroją. Ten pseudo mechanik dzisiaj ma bardzo złą opinie dodam że wtedy budował dom i na kasę był ciety.

PostNapisane: piątek, 12 lipca 2013, 23:17
przez KUBA-GSXF
Gof- generalnie filta nie wymieniałem ale nie sadze aby nagle sie zasyfił,było o.k odpaliłem nastepnego dnia i dupa .

Sprawdze wszystko , zaczne od filtra paliwa bo mam wrażenie ,ze właśnie z tym jest problem lub gdzies po drodze .

W sumie pobawie sie sam ,jak nie dam rady wtedy bede sie martwic o mechaniora.Tak łatwo zdzierca sie nie dam!!!

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 02:05
przez Gof
Jak zawsze ok. 5-6k masz dziurę w obrotach, to wymiana filtra paliwa nie pomoże. Filtr sobie filtruje, a paliwo i tak jest brane z komór w gaźnikach. Przyjrzyj się temu filtrowi powietrza, serio. Jeżeli nie był długo wymieniany, to tym bardziej. Ja miałem podobne objawy na filtrze, który miał nawinięte 20 tys. (filtr powinno się wymieniać częściej, ale zaniedbałem to).

Też pytanie co to znaczy, że moto przerywa i traci moc. Co się wtedy dzieje z obrotomierzem - pokazuje prawidłowo obroty, czy spadają do zera? Pytam, bo jeszcze jedno wpadło mi do głowy (wyrobiona stopka boczna).

Co do mechaników... już któryś raz widziałem ten sam schemat. Jest sobie koleś w miarę ogarnięty, ma swój warsztat, robi te motocykle, nie zawsze na czas, ale generalnie dobrze. Zatrudnia sobie jakiegoś łebka do pomocy. I ten łebek uczy się na Twoim moto, przy okazji psując parę rzeczy. Teraz jak już muszę oddać moto do mechanika (dawno nie było takiej potrzeby, ale prędzej czy później pewnie będzie, wszystkiego sam nie ogarnę), to stoję i patrzę na ręce, choćby to miało trwać wiele godzin (prawda TasmaN? :P).

PostNapisane: niedziela, 14 lipca 2013, 00:06
przez Cygi
Gofik ma racje.. ja ogolnie daje do zaufanego mechaniora ale dzis musialem byc u innego z racji pilnej wymiany opony wiec bylem caly czas i sprawdzalem czy lancuch prawidłowo napiety i czy wszystkie sruby podokrecane.
No i oczywiscie nakretke tylnego kola nie została dokrecona kluczem dynamometrycznym tylko na "oko" wiec trzeba bylo samemu to zrobic pozniej.
I wlasnie lepiej samemu dbac o swoj sprzecik :D

PostNapisane: niedziela, 14 lipca 2013, 12:46
przez Jacky
KUBA-GSXF,Jako że jestem Gdynianinem, z czystym sumieniem mogę Ci polecić tego gościa - http://www.moto-juras.pl/