Strona 1 z 1

Wymiana Silnika - Proszę o porady.

PostNapisane: wtorek, 30 lipca 2013, 17:01
przez piwko
Jestem zmuszony wymienić silnik w suzuki gsx 600f. Jeśli już muszę wymieniać to chciałbym włożyć coś mocniejszego. W grę wchodzi silnik gsx 750f oraz silnik od banditki 1200. Z wyglądu jak przeglądam to silniki wyglądają wręcz identycznie, ale czy na pewno ? Proszę o znawców tematu o wypowiedź na ten temat. Czy trzeba coś przerabiać ? Jak tak to co konkretnie. Czy np. sprzęgło ze starego silnika spasuje do wymienionych powyżej silników ? Mocowania itd ?

PostNapisane: środa, 31 lipca 2013, 10:06
przez TasmaN
Zwroc uwage... sprawdz czy zmiesci Ci sie glowica i pokrywa od B12 do ramy.

PostNapisane: środa, 31 lipca 2013, 21:31
przez daro600
Gdzieś na forum było o 600 z silnikiem 750 włożonym bez przeróbek. ale co do 1200 to nie mam pojecia. pozdro

PostNapisane: czwartek, 1 sierpnia 2013, 07:24
przez piwko
Ok, dzięki. Jak nie dowiem się nic o 1200 to wkładam tą 750'tke. Jednak wolał bym ten większy gdyby nie było przy tym dużo kłopotu :)

PostNapisane: czwartek, 1 sierpnia 2013, 07:35
przez lenar
750 wchodzi bez problemu miałem u siebie taki patent co prawda w jajku

PostNapisane: czwartek, 1 sierpnia 2013, 08:02
przez plaski

PostNapisane: czwartek, 1 sierpnia 2013, 08:24
przez TasmaN
zajrzyj na www.katriders.com

Tam pamietam widzialem dyskusje nt. 1200 w ramie 600 :)

PostNapisane: czwartek, 15 sierpnia 2013, 19:26
przez bymbol
Ja mam w ramie 750 silnik od 1100f silnik jest wyższy o parę cm i odma przeszkadza wiec trzeba przerobić rozpórkę pod bakiem oraz jedna rurę co są przykręcone do niej cewki

PostNapisane: niedziela, 25 sierpnia 2013, 14:51
przez piwko
Wymiana skończona. Poszedłem na łatwiznę i włożyłem również 600'tkę ze względu na koszta i oraz niechęć do dalszego szukania silnika w miarę blisko. Może się komuś przyda więc zdam małą relacje z wymiany.
Silnik wymieniłem samodzielnie pomijając to że tylko przy wkładaniu silnika do ramy była potrzebna pomoc drugiej osoby :)
Czas pracy to około 10 godzin jak na pierwszy raz. Łącznie ze złożeniem plastików.
Włożyłem silnik z 2000 r. do ramy z 1997r.
Jednym z problemów to wloty do głowicy, musiałem przełożyć ze starego silnika.
Poza tym silnik jest trochę większy od spodu, rurę wydechową musiałem lekko puknąć żeby się zmieściła. Acha, by spuścić olej, od teraz będe musiał sciągać wydech :) Niestety zasłania śrubę od spuszczania oleju. Poza tym wszystko poszło gładko. Ładnie pracuje i nie żre oleju co najważniejsze :)

Martwi mnie tylko brak odcinki, niby bardzo nie potrzebne ale jednak trzeba z tym zrobić. Wiecie co może być nie tak ?> w starym silniku było wszystko ok z odcięciem przy około 12 tys.