nie chce odpalic po dlugim postoju gsx 750 f
KONRAD 1654:
mam gsx 750 f od zeszlego sezonu nie bylo zadnych problemow z odpalaniem teraz podczas zimy gdy byla ladna pogoda chcialem odpalic moto lecz po kreceniu nic sie nie dzije nawet nie zaskoczyl...z saniem i bez niego poprostu cisza
jeszcze moze metoda ,,sam mam sam pcham" :hmm: pomoze .... ale ogolnie zauwazylem ze im duzej stoi tym gorzej odpala...czekam na jakies pomysly....
---------------------------------------------------
TASMAN:
odkrec kranik na PRI, zacisnij przedni hampel i pobujaj zeby paliwo swobodnie do gaznikow splynelo. Przeczysc wiece. Jak aku zdechnie do do samochodu na jumpa podlacz.
Sam nie odpalaj na pych... wiesz jak sie ladnie lata za moto po ulicy i chodniku jak silnik zaskoczy... a i owiewki sie rysuja i pekaja
-------------------------------------------------------
KOSA1022:
ja proponuje kranik na PRI pomęczyć troche na ssaniu troche bez jak nic nie zaskoczy to wtedy wyczyścić świece kranik w pozycji normalnej czyli ON i powinno gadać, jak wykręcisz świece do czyszczenia to sprawdź iskrę i jeszcze mi wpadło do głowy sprawdź czy ci się nie wypieła kostka pod klamką sprzęgła bo ja czasem gdzieś ją zawadzam i mi się wypina i wtedy też łęchtam łechtam i du..
--------------------------------------------------------
KROSTOS:
jak juz bedziesz miał swiece wykrecone to dobrze je wygrzej np, opalarka bo motocyklowa swieca jest bardzo czuła na zalanie jak gazniki dadza zupki to powinna zaskoczyc .Ja miałem podobny problem ale umnie byl powodem przepuszczajacy kranik. Powodzenia :beer:
--------------------------------------------------------
KONRAD1654:
dzięki za rady jak będzie sprzyjała pogoda postaram sie cos zadziałać a co to kostki juz przerabiałem wyleciała mi parę razy i przez pier... nie spałem i juz liczyłem $$$$ na ewentualne naprawy :evil: :evil: :evil: a tu głupia kostka....z tego co kiedyś czytałem wiem ze one tak maja ciężko odpalają postaram sie ja pokręcić wedle zaleceń ale siec raqczej nie odkręcę bo jestem laik w tych sprawach w gs łatwo klucz i do dzieła a tu trzeba pół motoru rozebrać
dla mnie to skomplikowane
--------------------------------------------------------
PAWEL BMW:
dobre aku jest potrzebne, zeby iskara byla mocna, ja odpalalem za pomoca kabli podlaczonych do aku samochodowego,
-----------------------------------------------------
PEPA RIDER25:
Tak przede wszystkim ako. Ja też kręciłem kręciłem i nic... podłączyłem auto na pomoc i zapalił od razu. Ako daje chyba za słabe napięcie i iskry nie ma.
----------------------------------------------------
DELACOUR:
Wiem że jest połowa lutego i kupa śniegu. Za miesiąc będzie połowa marca i już sezonik się zacznie. Przygotowuję już maszynę do jazdy. Wymieniłem w niej parę rzeczy których potrzebowała. Jednak się zdecydowałem i postanowiłem ją przepalić. Ostatni raz była palona 15 listopada 2008, więc trochę minęło. Zaciągam ssanie na max. kluczyk na ON sprzęgło i kręcę. Zdziwienie bo akumulator sprawny i kręci ale nie pali. I tak po ok. 15 min akumulator siadł. Więc nie zastanawiając się kabelki i do samochodu do akumulatora. Samochód odpalam i kręcę dalej. Od razu widać że zdrowsze kręcenie ale nie pali. No cóż, więc spuszczam paliwo odłączam przewody paliwowe ze zbiornika i ściągam zbiornik. Wykręcam świecie czyszczę składam z powrotem i znowu próba i nic. Więc znów ściągam bak i wykręcam świece i do domu do kuchenki. Każdą że świec nad palnikiem kuchenki paliłem około 5 do 10 min były bardzo gorące potem znowu czyszczenie i do dzieła.Wkręcam świece, do szczykawki paliwo i wszczykuję do tego wężyka co idzie do gaźnika bezpośrednio(funkcja pri na kraniku), zakładam bak, podpinam do baku przewody paliwowe zalwewam do baku paliwo. Teraz kabelki do samochodu a w motorze ssanie na full sprzęgło i ogień kręcę około 5 sekund i zaskoczył. Po 10 sekundach zgasł więc znów odpalam i pali po 30 sek ssanie na zero i Działa!!!! Mogę powiedzieć że dziś od listopada usłyszałem poezję w uszach coś pięknego.Dawno tego nie słyszałem. Później zgasiłem ale odpalał od razu. "Nie zdążyłem kliknąć palcem na przycisk rozrusznika a on już paił."
Więc Konrad 1654 nie przejmuj się. W cale dużo roboty nie jest z wykręcaniem świec, więcej zabawy z tym jest we Fiacie Punto. Ściągasz siedzenie, spuszczasz paliwo z baku na zasadzie karnister i wężyk( tutaj bak jest wysoko więc można to zrobić bez zachłyśnięcia się
), odkręcasz 2 śruby mocowania baku, ściągasz bak, odkręcasz taką listwę która potrzymuje bak(jest na 4 śrubach i jest prosopadła do ramy),żeby mieć lepszy dostęp do świec, ściągasz fajki i wykręcasz naszą zmorę. Potem składasz w odwrotnej kolejności. Proste jak budowa cepa
Ja ściągałem jeszcze dodatkowo boczne owiewki i to mi nawięcej czasu zajęło z całej procedury około 0,5 godziny.
Ale tego nie musisz robić do odkęcenia świec. Nie przejmuj się i się nie bój każdy laik to zrobi, więc do dzieła. Jak coś to zawsze ci pomożemy i służymy pomocą nie jesteś sam !:) Możesz na nas liczyć. Pozdrawiamy
---------------------------------------------------------
KOSA1022:
Ja jak wymieniałem świece to nawet tej poprzecznej listwy nie odkręcałem ale owiewki boczne luzowałem nie ściągałem całkiem ale odkręcałem śruby pod siedzeniem i przy baku. No i trza pamiętać aby nie pomylić kabli
na świecach. I tak jak mówi deleCour
każdy laik sobie poradzi. Mnie też straszyli co do regulacji zaworów że to wyższa szkoła jazdy kupilem szczelinomierz i zrobiłem to sam i jest git. Więc głowa do góry.
---------------------------------------------------------
KROSTOS:
Kosa ma racje wszyscy kiedys byli laikami a z czasem kazdy dochodzi do etapu na ktorym moze pomoc innym , wiec sie nie zniechecaj tylko smialo do roboty
---------------------------------------------------------
TAKSZAKAL:
[quote]kosa1022 napisał/a:
Ja jak wymieniałem świece to nawet tej poprzecznej listwy nie odkręcałem ...[/qoute]
Jesli dobrze kojarze o jaka chodzi, to ja szczerze to nie wiem gdzie ja polozylem. Pare razy musialem grzebac w glowicy, wiec jakos tak nie przykrecalem tej rurki.. hmm ciekawe gdzie ja ja polozylem..
----------------------------------------------------------
KOSA1022:
TakSzakal wiesz zawsze możesz złapać kawałek płaskownika wywiercić 4 dziury i poprzeczka gotowa. Co do tego czy ona jest tam potrzebna nie będe polemizował ale projektańci moto nie montowali by jej tam bez potrzeby.
mam gsx 750 f od zeszlego sezonu nie bylo zadnych problemow z odpalaniem teraz podczas zimy gdy byla ladna pogoda chcialem odpalic moto lecz po kreceniu nic sie nie dzije nawet nie zaskoczyl...z saniem i bez niego poprostu cisza
---------------------------------------------------
TASMAN:
konrad1654 napisał/a:
mam gsx 750 f od zeszlego sezonu nie bylo zadnych problemow z odpalaniem teraz podczas zimy gdy byla ladna pogoda chcialem odpalic moto lecz po kreceniu nic sie nie dzije nawet nie zaskoczyl...z saniem i bez niego poprostu ciszajeszcze moze metoda ,,sam mam sam pcham" :hmm: pomoze .... ale ogolnie zauwazylem ze im duzej stoi tym gorzej odpala...czekam na jakies pomysly....
odkrec kranik na PRI, zacisnij przedni hampel i pobujaj zeby paliwo swobodnie do gaznikow splynelo. Przeczysc wiece. Jak aku zdechnie do do samochodu na jumpa podlacz.
Sam nie odpalaj na pych... wiesz jak sie ladnie lata za moto po ulicy i chodniku jak silnik zaskoczy... a i owiewki sie rysuja i pekaja
-------------------------------------------------------
KOSA1022:
ja proponuje kranik na PRI pomęczyć troche na ssaniu troche bez jak nic nie zaskoczy to wtedy wyczyścić świece kranik w pozycji normalnej czyli ON i powinno gadać, jak wykręcisz świece do czyszczenia to sprawdź iskrę i jeszcze mi wpadło do głowy sprawdź czy ci się nie wypieła kostka pod klamką sprzęgła bo ja czasem gdzieś ją zawadzam i mi się wypina i wtedy też łęchtam łechtam i du..
--------------------------------------------------------
KROSTOS:
jak juz bedziesz miał swiece wykrecone to dobrze je wygrzej np, opalarka bo motocyklowa swieca jest bardzo czuła na zalanie jak gazniki dadza zupki to powinna zaskoczyc .Ja miałem podobny problem ale umnie byl powodem przepuszczajacy kranik. Powodzenia :beer:
--------------------------------------------------------
KONRAD1654:
dzięki za rady jak będzie sprzyjała pogoda postaram sie cos zadziałać a co to kostki juz przerabiałem wyleciała mi parę razy i przez pier... nie spałem i juz liczyłem $$$$ na ewentualne naprawy :evil: :evil: :evil: a tu głupia kostka....z tego co kiedyś czytałem wiem ze one tak maja ciężko odpalają postaram sie ja pokręcić wedle zaleceń ale siec raqczej nie odkręcę bo jestem laik w tych sprawach w gs łatwo klucz i do dzieła a tu trzeba pół motoru rozebrać
--------------------------------------------------------
PAWEL BMW:
dobre aku jest potrzebne, zeby iskara byla mocna, ja odpalalem za pomoca kabli podlaczonych do aku samochodowego,
-----------------------------------------------------
PEPA RIDER25:
Tak przede wszystkim ako. Ja też kręciłem kręciłem i nic... podłączyłem auto na pomoc i zapalił od razu. Ako daje chyba za słabe napięcie i iskry nie ma.
----------------------------------------------------
DELACOUR:
Wiem że jest połowa lutego i kupa śniegu. Za miesiąc będzie połowa marca i już sezonik się zacznie. Przygotowuję już maszynę do jazdy. Wymieniłem w niej parę rzeczy których potrzebowała. Jednak się zdecydowałem i postanowiłem ją przepalić. Ostatni raz była palona 15 listopada 2008, więc trochę minęło. Zaciągam ssanie na max. kluczyk na ON sprzęgło i kręcę. Zdziwienie bo akumulator sprawny i kręci ale nie pali. I tak po ok. 15 min akumulator siadł. Więc nie zastanawiając się kabelki i do samochodu do akumulatora. Samochód odpalam i kręcę dalej. Od razu widać że zdrowsze kręcenie ale nie pali. No cóż, więc spuszczam paliwo odłączam przewody paliwowe ze zbiornika i ściągam zbiornik. Wykręcam świecie czyszczę składam z powrotem i znowu próba i nic. Więc znów ściągam bak i wykręcam świece i do domu do kuchenki. Każdą że świec nad palnikiem kuchenki paliłem około 5 do 10 min były bardzo gorące potem znowu czyszczenie i do dzieła.Wkręcam świece, do szczykawki paliwo i wszczykuję do tego wężyka co idzie do gaźnika bezpośrednio(funkcja pri na kraniku), zakładam bak, podpinam do baku przewody paliwowe zalwewam do baku paliwo. Teraz kabelki do samochodu a w motorze ssanie na full sprzęgło i ogień kręcę około 5 sekund i zaskoczył. Po 10 sekundach zgasł więc znów odpalam i pali po 30 sek ssanie na zero i Działa!!!! Mogę powiedzieć że dziś od listopada usłyszałem poezję w uszach coś pięknego.Dawno tego nie słyszałem. Później zgasiłem ale odpalał od razu. "Nie zdążyłem kliknąć palcem na przycisk rozrusznika a on już paił."
Więc Konrad 1654 nie przejmuj się. W cale dużo roboty nie jest z wykręcaniem świec, więcej zabawy z tym jest we Fiacie Punto. Ściągasz siedzenie, spuszczasz paliwo z baku na zasadzie karnister i wężyk( tutaj bak jest wysoko więc można to zrobić bez zachłyśnięcia się
Ale tego nie musisz robić do odkęcenia świec. Nie przejmuj się i się nie bój każdy laik to zrobi, więc do dzieła. Jak coś to zawsze ci pomożemy i służymy pomocą nie jesteś sam !:) Możesz na nas liczyć. Pozdrawiamy
---------------------------------------------------------
KOSA1022:
Ja jak wymieniałem świece to nawet tej poprzecznej listwy nie odkręcałem ale owiewki boczne luzowałem nie ściągałem całkiem ale odkręcałem śruby pod siedzeniem i przy baku. No i trza pamiętać aby nie pomylić kabli
każdy laik sobie poradzi. Mnie też straszyli co do regulacji zaworów że to wyższa szkoła jazdy kupilem szczelinomierz i zrobiłem to sam i jest git. Więc głowa do góry.
---------------------------------------------------------
KROSTOS:
Kosa ma racje wszyscy kiedys byli laikami a z czasem kazdy dochodzi do etapu na ktorym moze pomoc innym , wiec sie nie zniechecaj tylko smialo do roboty
---------------------------------------------------------
TAKSZAKAL:
[quote]kosa1022 napisał/a:
Ja jak wymieniałem świece to nawet tej poprzecznej listwy nie odkręcałem ...[/qoute]
Jesli dobrze kojarze o jaka chodzi, to ja szczerze to nie wiem gdzie ja polozylem. Pare razy musialem grzebac w glowicy, wiec jakos tak nie przykrecalem tej rurki.. hmm ciekawe gdzie ja ja polozylem..
----------------------------------------------------------
KOSA1022:
TakSzakal wiesz zawsze możesz złapać kawałek płaskownika wywiercić 4 dziury i poprzeczka gotowa. Co do tego czy ona jest tam potrzebna nie będe polemizował ale projektańci moto nie montowali by jej tam bez potrzeby.

