Strona 1 z 1
Suzuki GSX 750 F Problem z odpaleniem

Napisane:
czwartek, 6 czerwca 2013, 15:04
przez Hubert7822
Witam wszystkich jestem nowym użytkownikiem.Mam nadzieję mnie wspomożecie . Z góry dziękuję za szybkie podpowiedzi gdyż motocykl jest mi potrzebny na dojazdy do pracy
Problem polega na tym ze motocykl nie chcę odpalić... Normalnie wróciłęm do domu zgasiłem i okej.. Na drugi dzień ku mojemu zdziwieniu nie chce zapalić słychać tylko kliknięcie z przekażnika od rozrusznika.. Na krótko odpala.. Sprawdzałem kable styki przeczyściłem ale nadal to samo nie mam już pomysłów. Co może być tego przyczyną ?

Napisane:
czwartek, 6 czerwca 2013, 20:49
przez Alpha
Padł akumlator ? A może nie jest ładowany w czasie jazdy i przez to nie ma prądu . Wina kabli lub regulatora napięcia . Sprawdź ładowanie przy pomocy multimetru .
Naładuj akumulator prostownikiem .
Napięcie akumulatora na klemach 12-12,5 V .
Napięcie ładowania 13,6 - 14,4 V przy 5000 RPM .

Napisane:
czwartek, 6 czerwca 2013, 21:18
przez Hubert7822
Jeżeli akumulator był by padnięty to nie odpalał by na "któtko". W sęsie ze złączę np śrubokrętem przy przekażniku tam bez pośrednio. Wtedy kręci bez problemu.. Ale z guzika jest tylko klikanie. Może tygo przyczyną być zurzyty przekażnik rozrusznika ?

Napisane:
czwartek, 6 czerwca 2013, 21:19
przez Tymon
Uszkodzony przekaźnik.

Napisane:
czwartek, 6 czerwca 2013, 21:22
przez Hubert7822
Okej dzięki.. Z przesyłką wyjdzie mnie 13 f to nie jest nie wiadomo jak drogo. Chciałem się upewnić mam nadzieję ze jak paczka dojdzie i zamątuję to będzie wszystko okej


Napisane:
niedziela, 9 czerwca 2013, 20:36
przez szydlas
Ciekawa sprawa, od piątku mam ten sam problem. Zajechałem na stację benzynową (po godzinnej jeździe), zgasiłem moto na 5-10 min i przy próbie uruchomienia usłyszałem tylko tak jakby rozrusznik próbował ciężko zakręcić lecz bez skutku bo nawet nie wykonał jednego obrotu. Zasilanie jest, bo wymieniłem akumulator na naładowany, a przy próbie odpalenia słychać tylko kliknięcie na wysokości przekaźnika.

Napisane:
poniedziałek, 10 czerwca 2013, 13:56
przez Hubert7822
Miałem tak samo tylko słychać było kliknięcie z przekażnika.. Za którymś razem delikatnie załapał ale tylko raz i dalej nic potem to samo. Na któtko chodzi czekam teraz na przekażnik i zobaczymy co to będzie.
Cytuję z innego forum odp jaką dostałem
"Skoro na "krótko" moto odpala tzn. że akumulator masz sprawny a problem jest z samym przekaźnikiem rozrusznika. Przekaźnik w takiej sytuacji będzie tykał kiedy zazwyczaj styki zworki są zbyt mocno wypalone/nadpalone przez co nie ma kontaktu na stykach przekaźnika. Czasami wystarczy (w zależności od konstrukcji) zdemontować przekaźnik sprawdzić/wyczyścić/wymienić zużyte części, i przekaźnik będzie dalej działał prawidłowo. Jednak w twoim moto jest zastosowany przekaźnik zaprasowany przez co jego demontaż jest nieco utrudniony... ale można zawsze pójść na skróty i kupić nowy przekaźnik. Wstaw nowy przekaźnik i moto odpalisz już bez problemu.
Mówisz że wyczyściłeś styki, ale nie wszystkie. Bo tak jak napisałem wyżej... w środku przekaźnika również są styki "
Mam nadzieję ze jak mi przyjdzie to będzie już wszystko jak trzeba bo nie mam czym do pracy latać ;/

Napisane:
czwartek, 13 czerwca 2013, 12:03
przez szydlas
U mnie po rozebraniu całego moto, okazało się że skończyły się wszystkie szczotki w rozruszniku. Przekaźnik i inne elementy były i są ok. Tak więc podsumowując, sam efekt "klikania" przy próbie odpalenia nie musi wskazywać na uszkodzony przekaźnik.
Dziękuję


Napisane:
czwartek, 13 czerwca 2013, 17:29
przez Hubert7822
No u mnie założyłem nowy przekażnik i było przez chwilę okej... Pali łądnie ale prześladuje mnie jakiś pech... ;/ Nie chodzi 2 i 3 tłok.. Jak sprawdzić cewkę ?

Napisane:
czwartek, 13 czerwca 2013, 17:43
przez unio
zamienić miejscami isprawdzić przewody

Napisane:
piątek, 14 czerwca 2013, 15:46
przez Gof
szydlas napisał(a):Ciekawa sprawa, od piątku mam ten sam problem. Zajechałem na stację benzynową (po godzinnej jeździe), zgasiłem moto na 5-10 min i przy próbie uruchomienia usłyszałem tylko tak jakby rozrusznik próbował ciężko zakręcić lecz bez skutku bo nawet nie wykonał jednego obrotu.
To może nie być ten sam problem.
Światła i kontrolki przy takim zakręceniu przygasają? Klemy dobrze założone?
Hubert7822 napisał(a):Pali łądnie ale prześladuje mnie jakiś pech... ;/ Nie chodzi 2 i 3 tłok.. Jak sprawdzić cewkę ?
Najpierw sprawdź konektory przy cewce, może któryś jest zaburzony.

Napisane:
wtorek, 18 czerwca 2013, 13:43
przez Hubert7822
Dobra już okej

Angielska pogoda.... ;/ Nie było + sprawdzałem kabel doszedłęm do modułu odczepiłem a tam co znowu zaśniedziałe wszystko ;/ Ale już jest okej


Napisane:
wtorek, 18 czerwca 2013, 20:47
przez szamot14
Ja miałem podobny problem.
Normalnie zgasiłem moto, a potem przy próbie odpalenia nic.
Sprawdzałem przekaźnik, akumulator, wszystko ok.
Okazało się, że rozłączyła się kostka czujnika przy rączce sprzęgła.
Tylko wsunąłem i odpalił bez problemu


Napisane:
czwartek, 20 czerwca 2013, 01:24
przez Hubert7822
Hmm co powinno być podłączone pod bakiem... Z prawej strony zaraz przy przewodach od poziomu paliwa.. Tak dziwne może ze nie wiem. Jest tam miejsce na wężyk ale nie było nic tam

Napisane:
czwartek, 20 czerwca 2013, 08:40
przez ziomek4000
nie wiem dokładnie jak jest w 750 (znaczy ile miejsc na podłączenie wężyka) ale w imbryku 600 jedno miejsce jest do wężyka na wypadek jak rozleje się paliwo wokół wlewu a drugi wężyk na wypadek jakby uszczelka na pływaku przeciekała to paliwo spłynie pod motocykl.
zapomniałem wcześniej więc zrobię to dopiero wieczorem jak przeczytasz i przesunę te posty o wężykach do odpowiedniego tematu (bo już jest na forum temat o przewodach i innych rzeczach pod zbiornikiem)

Napisane:
piątek, 21 czerwca 2013, 07:50
przez szydlas
Gof napisał;
To może nie być ten sam problem.
Światła i kontrolki przy takim zakręceniu przygasają? Klemy dobrze założone?
Zgadza się, to nie był ten sam problem. (na szczęście, czy też nie?)
Tak jak napisałem wcześniej powodem problemu z odpaleniem był rozrusznik, w którym skończyły mi się wszystkie szczotki.
A co do prób uruchomienia, to powiem że nigdy nie próbuję uruchamiać silnika na włączonych światłach, by dać do rozrusznika w miarę możliwości "mocną" iskrę. Choć oczywiście tamtego dnia, metodą prób i błędów też spróbowałem, ale światła i kontrolki nie przygasały. Klemy założone były prawidłowo oraz styki przeczyszczone.

Napisane:
piątek, 21 czerwca 2013, 15:09
przez Hubert7822
Ahhh tam... Co może być z tą motorynką na zimnym chodzi dobrze a jak się rozgrzeje zaczyna przerywać tak chodzi jak jakiś traktor w pewnym sęsie jak zgasnie cięrzko jest ją odpalić na zimnym wszystko jest okej..

Napisane:
piątek, 21 czerwca 2013, 16:00
przez Tymon
Hubert7822, zawory regulowałeś?

Napisane:
piątek, 21 czerwca 2013, 16:26
przez Hubert7822
Hmmm nie wiem kiedy były regulowane. Ale aż mi się nie chce wierzyć ze to ich wina wszystko było okej dojechałęm do domu siadł przekażnik rozrusznika wymieniłem to właśnie pojawił soię ten problem teraz.. Nie ma jak to motocykl co psóje się od stania : D Przed tą awarią przekaznika było wszystko idealnie moto postał chwilę zmieniłem i teraz to ;/