Lampa przednia - co się okazało po zdjęciu owiewek - ma braki co do zawieszenia części ruchomej na sztywnej. Dotychczas były te kręciołki, którymi (niby) ma się regulować góra-doł i prawo-lewo, z tym że regulowały tak jak w dowcipie bacy i zimnym wrzątku.
Było to przychwycone trytytką.
Rzecz ciekawa, przejeżdżając przez "leżącego policjanta" był odgłos, myślałem że z zespołu amortyzatorów
Jeszcze w poprzednim sezonie własnymi palcami uzupełniłem czarnymi trytytkami - nie ma problemów, oprócz braku wpływu na regulację. Odgłosu już nie ma.
Czy ktoś ma jakieś pomysły? Waga i konstrukcja lampy powoduje, że rzadko są na rynku wtórnym, tam na plastiku się trzyma dużo kilogramów, poleci wcześniej czy później.

