przez TasmaN » niedziela, 22 marca 2009, 09:36
Postaram sie jakos delikatnie przyblizyc jak sie zabrac do malowanie...
Co kolwiek bys nie malowal: wahacz, plastik czy nawet amortyzator, prosta sprawa ze musisz to delikatnie zmatowic (papier scierny wodny 400, pozniej 800). Osobiscie wahacz skrobalem do zera, nie jest to konieczne.. wystarczy po prostu dobrze zmatowic powierzchnie, przetrzec to z wszelkich zbednych pylkow, a nastepnie przetrzec to jakims paliwkiem czy innym nitro rozpuszczalnikem.. To raczej robic dokladnie.. bo pylkow, tluszczu, czy innego syfy farba sie raczej trzymac nie bedzie. Po odtluszczeniu wszelkie ubytki, o ile takowe sa, zaszpachlowac. Nadmiar papierem sciernym (wodny ok. 400), scieramy, odtluszczamy ponownie i zabieramy sie za malowanisa. Na start proponuje pomalowac podkladem. Pozniej 1-2 farba, a na sam koniec lakierem 1-2.
A co do sprawy naklejek. Jesli ktos chce naklejac cos na swoja maszyne, proponuje to zrobic na farbe, a na sam koniec lakierowac. Przed naklejaniem, proponuje odczekac 3 do 4 dni.. bo moga sie porobic bable na naklejce od parujacego rozpuszczalnika. (co do naklejek to osobiscie nie wiem ile w tym prawdy.. ale czytajac tu i tam, wole o tym tez wspomniec)
Jesli komus sie przyda to co napisalem wyzej to bardzo mi milo..
Yoo
------------------------------
Wszystko ok,ale myśle że lakier bezbarwny bedzie trzymał na naklejce,widziałem u znajomego to miał po nie długim czasie nieprzyjemne dla oka bialo-przezroczyste pęcheze.
Ja osobiście to bym wycią i namalował pod lakier farbą przez szablon
------------------------------