przez ghost192 » piątek, 27 listopada 2015, 21:11
Witam kolego. Naprawiałem tydzień temu swoją felgę po niefortunnej stłuczce z autem (kierowca puszki wymusił pierwszeństwo). Felga była zakrzywiona w dwóch miejscach na rantach. Na dodatek biła na boki. Próbowałem kupić drugą ale nie trafiło się nic ciekawego więc zawiozłem ją do magika od prostowania z myślą że i tak pewnie nie uda się jej naprawić. Ku mojemu zaskoczeniu zadzwonił po dwóch dniach że felga jest do odbioru. Zero bicia. Na lakierze który był w dobrym stanie po dobrym przyjrzeniu się widać tylko lekkie ryski więc nawet nie muszę malować. Zdjęcie opony + prostowanie + ponowne założenie opony i wyważenie kosztowało mnie 120 złotych. A radości co niemiara.
Pozdrawiam
GLORIA VICTIS...