ZAWIESZENIE PRZEDNIE - LAGI

koła, opony, zawieszenie, napęd, hamulce...

Postprzez kosa1022 » wtorek, 16 czerwca 2009, 19:31

Ja na poczatek bym sprawdził i ewentualnie uzupełnił poziom oleju w lagach a jak nie pomoże to moze trzeba pomyśleć o wymianie sprężyn.
kosa1022
 

Postprzez reshack » wtorek, 16 czerwca 2009, 20:35

Odkręciłem dziś jeden korek - olej jest - strasznie grafitowy ale jest. Nie wiem jak z poziomem bo nie widziałem nigdzie żadnej podziałki ile być go tam powinno. Regulację skręciłem na max na soft. Zmiany w pracy amortyzatora nie stwierdziłem. Jeżeli chodzi o pracę to biorąc kierownicę do góry wysuwa się parę centymetrów, jak opuszczam to ładnie powraca. Po naciśnięciu hamulca i wciskaniu kierownicą amortyzator pracuje też paroma centymetrami. Kiedy siadam na motor i wstaję nic się nie dzieje :( Co próbować dalej? :roll:
reshack
 

Postprzez ZiGi » środa, 17 czerwca 2009, 08:51

No to jak masz grafitowy olej w lagach to ja bym go wymienił :D, a przy okazji obejrzał sprężyny. No i sprawdź jeszcze jak masz założone lagi w pułkach na jakich wysokościach bo w ten sposób regulujesz wysokość moto.
ZiGi



Wskaźniki do Automapy:
GSX600F GSX650F Hayabusa

Nie dyskutuj z idiotą bo cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
ZiGi
 
Posty: 1161
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 17:40
Lokalizacja: Dębe Wielkie

Postprzez reshack » środa, 17 czerwca 2009, 09:32

A czy można zmienić olej bez rozbierania amortyzatora? Chodzi mi żeby tylko odkręcić te nakrętki z góry, wyssać stary olej i zalać nowy.
reshack
 

Postprzez ZiGi » środa, 17 czerwca 2009, 11:37

reshack napisał(a):A czy można zmienić olej bez rozbierania amortyzatora? Chodzi mi żeby tylko odkręcić te nakrętki z góry, wyssać stary olej i zalać nowy.


No takie proste to nie jest, przy wymianie oleju w lagach najlepiej jest zdjąć koło i wyjąć lagi z półek. Do tego potrzebował będziesz jakiegoś podnośnika żeby podeprzeć z przodu moto no bo tył to na centralce będzie stał.

No ale nie polecam robić tego na własną rękę jeśli nie masz "Know How" :P
ZiGi



Wskaźniki do Automapy:
GSX600F GSX650F Hayabusa

Nie dyskutuj z idiotą bo cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
ZiGi
 
Posty: 1161
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 17:40
Lokalizacja: Dębe Wielkie

Postprzez reshack » środa, 17 czerwca 2009, 16:11

A myślałem że da się to zrobić bez wyjmowania lag z półek :( Serwisówke mam jakby co ... Ale jednak boję się ingerować bardziej w amortyzator bo to jednak jeden z kluczowych elementów motoru :( Co tu zrobić ... Co tu zrobić ... <załamany>
reshack
 

Postprzez Nyuno » środa, 17 czerwca 2009, 17:27

Dać do dobrego mechanika, takiego, któremu nie zależy na zdarciu kasy z Ciebie. On Ci powie czy, co i za ile trzeba zrobić.
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez reshack » środa, 17 czerwca 2009, 19:52

Takiego w moim mieście nie ma... Jest właściwie tylko jeden - ale nie jest dobry, a przede wszystkim kasuje za wszystko jak za zboże. Po wstępnych oględzinach stwierdził że może wymienić mi olej i uszczelniacze za 300 PLN. :shock:
Ale po co mam wymieniać uszczelniacze skoro ani grama oleju nigdzie nie ma na zewnątrz :shock:
Ostatnio edytowano środa, 17 czerwca 2009, 19:53 przez reshack, łącznie edytowano 1 raz
reshack
 

Postprzez firefox » środa, 17 czerwca 2009, 20:19

reshack napisał(a):A myślałem że da się to zrobić bez wyjmowania lag z półek :( Serwisówke mam jakby co ... Ale jednak boję się ingerować bardziej w amortyzator bo to jednak jeden z kluczowych elementów motoru :( Co tu zrobić ... Co tu zrobić ... <załamany>


Ktos kiedys powiedzial, ze klocki tez sa jednym z kluczowych elementow a jednak wiekszosc wymienia sama :)
Chodzi Ci o cos, [you]??
http://sqlszkolenia.pl
Avatar użytkownika
firefox
 
Posty: 2093
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 07:29
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez zolwik » środa, 17 czerwca 2009, 20:21

reshack napisał(a):Takiego w moim mieście nie ma... Jest właściwie tylko jeden - ale nie jest dobry, a przede wszystkim kasuje za wszystko jak za zboże. Po wstępnych oględzinach stwierdził że może wymienić mi olej i uszczelniacze za 300 PLN. :shock:
Ale po co mam wymieniać uszczelniacze skoro ani grama oleju nigdzie nie ma na zewnątrz :shock:


No widze chłopie ze zawitał słupsk w takim duzym mieście tylko jeden fachowiec no nie chce mi się wierzyć. :roll:
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez kosa1022 » czwartek, 18 czerwca 2009, 00:22

Olej możesz wymienić sam.
OD spodu są śruby imbusowe (tylko żeby się do nich dostać musisz ściągnąć koło) tam odkręcasz i olej zlatuje.
kosa1022
 

Postprzez reshack » niedziela, 28 czerwca 2009, 22:10

Olej zmieniony! Amortyzator zaczął pracować jak powinien i stoi wreszcie na odpowiedniej wysokości :mrgreen: Jestem w pełni zadowolony :mrgreen:
reshack
 

Postprzez fafudrak » poniedziałek, 29 czerwca 2009, 18:07

reshack napisał(a):Takiego w moim mieście nie ma... Jest właściwie tylko jeden - ale nie jest dobry, a przede wszystkim kasuje za wszystko jak za zboże. Po wstępnych oględzinach stwierdził że może wymienić mi olej i uszczelniacze za 300 PLN. :shock:
Ale po co mam wymieniać uszczelniacze skoro ani grama oleju nigdzie nie ma na zewnątrz :shock:


Zdzierstwo !! U nas E-g najlepszy mechanik za lagi bierze 100-120 zl (oczywiscie olej i uszczelniacze jego).
fafudrak
 

Postprzez reshack » poniedziałek, 29 czerwca 2009, 21:50

Ja za olej zapłaciłem dokładnie 48zł - MOTUL Fork Oil 10W. Parę godzin w garażu a efekt niesamowity! Więc każdemu kto ma jakieś obiekcje do pracy swojego amortyzatora zdecydowanie polecam zacząć jakiekolwiek prace od wymiany oleju!
reshack
 

Lagi 88-89 a lagi 90->

Postprzez miki1406 » czwartek, 9 lipca 2009, 23:53

Jak w temacie... Mam stary typ lag które od góry nie mają korka... Jak do tego tematu wlać olej??

Sąsiad rozbierał właśnie lagi od swojego czajnika z 95 roku... i tam ma lagi z regulacją... Z mojej obserwacji wynika że górną z dolną częścią nie łączy dosłownie nic :shock: Czyli jakby gumować ze zdjętymi zaciskami (bo nie ma wtedy trzymania rurkami) jest możliwe wysunięcie koła z dolną częścią lag?? :ufo:
miki1406
 

OLEJ DO LAG

Postprzez zolwik » środa, 15 lipca 2009, 19:54

Witam wydaje mi się ze kiedyś był taki temat lecz nie mogę go znaleść .
Natomiast jak wymienić olej(jaki i jakiej firmy) w lagach ,czy trzeba je demontowć myć ??
Od kupna tam nie zaglądałem i nie mam pojęcia co tam jest, jak na razie lata się git no i szczelne są.
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez Łysolek » czwartek, 16 lipca 2009, 19:57

olej do lag możesz wlać sobie np. Castrola Fork Oil 10W lub Fork Oil 15W , przy wlaniu pierwszego będzie CI bardzo płynnie i wrażliwie reagował widelec, przy drugim mniej ( jest bardziej gęstszy ) , przeważnie wchodzi ok. 0,5l w jedną lage czyli na wymiane potrzebujesz litra :) co do czynności czy powinno sie czyścić itd.. to pewnie tak , aczkolwiek sam tego nigdy nie robiłem
pozdrawiam
Łysolek
 

Postprzez Laguna » sobota, 18 lipca 2009, 22:58

Jak wyjmniesz oś koła tą długą śrube to w lagach zostaną takie tulejki kture musisz wypchnąć i od dołu lagi jest korek na imbus ale lagi musisz niestety zdemontować inaczej sie nieda wlać oleju od dołu ;) A żeby laga niewypadla przy gumowaniu zabezpiecza seger z gury tam gdzie uszczelniacz :)
Ostatnio edytowano sobota, 18 lipca 2009, 23:01 przez Laguna, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Laguna
 
Posty: 85
Dołączył(a): poniedziałek, 23 marca 2009, 20:26
Lokalizacja: Jankowice Rybnickie

Postprzez miki1406 » niedziela, 19 lipca 2009, 22:26

Tja przeanalizowałem budowę na fiszkach i mnie oświeciło troszkę... Ale i tak czeka mnie rozbieranie lag i zalewanie świerzej oliwki bo jak przeciągne na 1 i puszcze gaz to tak nurkuje że samym silnikiem prawie stopie robie :mrgreen:
miki1406
 

Poziom oleju w lagach a sciąganie przy hamowaniu...

Postprzez miki1406 » poniedziałek, 10 sierpnia 2009, 23:55

Mam od samego zakupu suzi problem z przednim hamulcem... Otóż wszystko zaczeło się od zdiagnozowania spawanej felgi... Oki wywaliłem 200zeta na fele z tarczami, jest na 100 procent prosta... Dalej okazało się, że klocki są w stanie agonalnym, więc kupiłem nowe za 180zeta (Ferodo) do tego jakieś pasty, płyn i inne bzdety... Wyszło ok 200zeta

Zainwestowane już 400zeta a poza brakiem bicia na kierze problem z hamplem jest nadal...

Podczas hamowania przodem występuje objaw uciekania koła w prawo... Po prostu moto stara mi się wyszarpać kiere... Jest to tylko podczas albo silnego hamowania, albo pod sam koniec hamowania.
Kiedy jade sam jest to odczuwalne dużo silniej i przy mniejszej sile hamowania... Jak śmigam z moim kochanym plecaczkiem to o dziwo żadziej się zdarza i mogę mocnej hamować...

Dalej... Jak przyspieszam i hamuje silnikiem to amorki pracują skokiem jakieś 10-12cm... Tak powinno być?? No skacze jak ETZka normalnie... Młody powiedział, że pewnie minimalnie więcej oleju jest w lagu lewym i dlatego ściąga na prawo... I że pewnie w ogóle jest tam sucho, bo raz, że zawias skacze jak kangur a dwa, że jak w moto z 89roku lagi są suche to napewno oleju nie ma :P

Podpowiedział, że uszczelniacze i olej w inetmotors to koszt około 50-70zeciszczy....

Co sądzicie na temat tego sciągania?? Powiem szczerze, że peniam się przycisnąć nie mając pewności, czy suzi nie pociągnie mnie na jakieś ładne drzewko gdzie dokończy żywota... Scenariusz raczej marny :roll:

Dodam, że hamulce są dobrze odpowietrzone, a klamka staje ok 1cm od gumy manetki przy hamowaniu na sucho (podczas postoju)... Jak coś powinienem dopisać to pytajcie i pomagajcie prosze :mrgreen:
miki1406
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do UKŁAD JEZDNY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość