Strona 1 z 4

WYMIANA PŁYNU HAMULCOWEGO

PostNapisane: niedziela, 14 lutego 2010, 22:08
przez gooxes
Dołączyłem dzisiaj, regulamin przeczytałem, przywitałem się w powitalni więc chyba mogę zaczynać :mrgreen:
Gsxfa kupiłem niecały tydzień temu i wypadało by porobić pierwsze podstawowe wymiany.
Hamulec nie wygląda mi na zapowietrzony ale płynu nie widzę już w okienku rewizyjnym zbiorniczka pompy, klamka jest miękka i nie działa tak ja wg mnie powinien chodzić hebel. Płynu dolewać nie mam zamiaru bo nie wiem jak stary jest ten zalany.
Po oględzinach całego układu hamulcowego nie zauważyłem uszkodzeń i pęknięć przewodów hamulcowych, klocków też jest jeszcze kilka mm. więc git

Myślę sobie że najlepiej będzie spuścić cały płyn z układu, odkręcić zaciski, wyjąć klocki i profilaktycznie wyczyścić tłoczki. Z tym raczej nie będzie problemu. gorzej będzie z odpowietrzeniem układu bo przy każdym z zacisków widzę po dwa odpowietrzniki :shock: Co więcej, widzę też trójnik i nie wiem czy jego też trzeba w jakiś sposób odpowietrzać??

Panowie poradźcie, po zalaniu płynem który za zacisków odpowietrzać pierwszy i od którego odpowietrznika zacząć?? Czy też może oba odpowietrzniki przy jednym zacisku na raz??

układ odpowietrzałem ostatnio w skuterze tyle że z jednym zaciskiem więc wiem mniej więcej o co cho 8)

pozdr. i z góry dzięki za pomoc

PostNapisane: niedziela, 14 lutego 2010, 22:14
przez firefox
Najpierw jeden potem drugi.

Re: Wymiana płynu hamulcowego

PostNapisane: niedziela, 14 lutego 2010, 22:28
przez pegaz
gooxes napisał(a):

Hamulec nie wygląda mi na zapowietrzony ale płynu nie widzę już w okienku rewizyjnym zbiorniczka pompy, klamka jest miękka i nie działa tak ja wg mnie powinien chodzić hebel.
Myślę sobie że najlepiej będzie spuścić cały płyn z układu, odkręcić zaciski, wyjąć klocki i profilaktycznie wyczyścić tłoczki. Z tym raczej nie będzie problemu. gorzej będzie z odpowietrzeniem układu bo przy każdym z zacisków widzę po dwa odpowietrzniki :shock:


Zuzywajac klocki, poziom plynu bedzie spadal. Jezeli jest miekka to cos jej dolega. Jak dobierzesz sie do zaciskow to uwazaj na uszczelniacze gumowe przy tloczkach zeby ich przy wyciadaniu nie uszkodzic.

Reszta tak jak pisze FF.

PostNapisane: niedziela, 14 lutego 2010, 22:34
przez Byniu
taka rada jak ja myślę robić i jak robię w pracy :mrgreen:
przy pomocy jakieś większej strzykawki w wężykiem o średnicy by pasował na odpowietrznik ,ewentualnie jakiejś pompki ręcznej która zassie płyn i popchnie dalej w układ.
Spuszczamy stary płyn
na odpowietrznik zakładamy wężyk i pompujemy płyn aż się pokaże w zbiorniczku
dokręcamy odpowietrznik
odsysamy płyn ze zbiorniczka
zakładamy na drugi zacisk i to samo :D
gwarantuje iż układ będzie w 100% odpowietrzony
Ważna jest wielkość strzykawki by była na tyle duża by pomieściła tyle płynu ile potrzebna,bo inne manewry spowodować mogą dostanie się powietrza do układu :(

PostNapisane: poniedziałek, 15 lutego 2010, 19:50
przez gooxes
dzięki Byniu, dobra idea, jutro skoczę do apteki i dorwę jakąś strzykawkę, widziałem kiedyś 100 ml, więc powinno starczyć.
tylko nadal nie wiem co z tymi odpowietrznikami bo mam po dwa na jeden zacisk :roll: płyn wciskać przez jeden czy przez dwa odpowietrzniki na raz?? :mrgreen:

PostNapisane: poniedziałek, 15 lutego 2010, 20:22
przez guardian_angel
A po co sie tak męczyć. Ja robie tak:

Zaczynasz od zacisku który jest podłączony do trójnika razem z przewodem od pompki, a potem drugi zacisk. Strzykawką wyciągam stary płyn ze zbiorniczka, ale nie cały tylko tyle żeby otwór pompki był jeszcze zalany. Na odpowietrznik zakładam najpierw klucz a potem wężyk ważne żeby był peźroczysty i wkładam końcówkę do jakiegos pojemnika np słoik tak żeby leżał na dnie. Nalewam świerzego płynu do zbiornika odkręcam odpowietrznik i pomuję aż cały stary płyn zleci, należy pamiętać o dolewaniu świerzego płynu żeby układ nie złapał powietrza. Robisz tak długo póki nie pojawi sie świerzy bezbarwny płyn w wężyku. Na koniec naciskasz klamkę, zamykasz odpowietrznik i zrobione. Nie ma możliwości żeby się tam powietrze dostało, chyba że nie dopilnowałeś dolewania płynu do zbiorniczka.

PostNapisane: poniedziałek, 15 lutego 2010, 21:57
przez Byniu
zgadza się guardian_angel lecz tylko wtedy gdy wymieniamy sam płyn.
myślę że w nie krótkim czasie zakupie przewody w oplocie wiec ta opcja odpada
czy "mój" sposób jest czasochłonny ??? chyba nie, bo przy sprawnych ruchach około 11 min. :mrgreen:
co do tych odpowietrzników to zacznijmy od najniżej położonego a potem asekuracyjnie nacisnąć na klamkę i poluzować drugi.
a i jeszcze jedno :nie pochlapmy felgi płynem bo spali lakier :/ rzecz oczywista że nie od razu ale gdy zostawimy na go dłuższy czas można być niemile zaskoczonym :x

PostNapisane: poniedziałek, 15 lutego 2010, 22:02
przez kyrtap87
Znajomy tak zrobił w gs 500 nie dał żadnego wężyka tylko leciało jak chciało

PostNapisane: wtorek, 16 lutego 2010, 10:02
przez Krzysiek1989
a jesli chodzi o odpowietrzanie, to nie mozemy tak zrobić jak w samochodach się robi ??

PostNapisane: wtorek, 16 lutego 2010, 11:35
przez zolwik
Posiłkując się materiałami z Katriders.com i innych artykułów w sieci zamieszczam opis ze zdjęciami jak dokonać wymiany płynu hamulcowego. W serwisowe nie jest to dokładnie omówione krok po kroku i myślę ze dla osób ‘mniej mechanicznych’ m.in. takich jak ja może być pomocne .
Potrzebne przedmioty:
- Płyn hamulcowy. Podobnież bardzo dobry i polecany.
- Klucz nasadowy '8'.
- Strzykawka 20-25 ml lub większa.
- Wężyk gumowy, pasujący przekrojem do 'dzióbka' strzykawki i średnicy zaworu odpowietrzającego (ok. 5mm średnicy).
- Ściereczki (raczej nie poliestrowe, ani nylonowe – nie maja takich zdolności wchłaniania płynu. Raczej bawełniane ale nie takie z 'meszkami'.
- Plastikowe gogle na oczy - płyn hamulcowy jest bardzo żrący !!!
Obrazek


KROK PO KROKU:
1. Wyczyścić profilaktycznie pokrywę zbiorniczka płynu hamulcowego, żeby żadne syfy nie dostały się do układu.
2. Owinąć szmatkę wokół zbiorniczka płynu – ważne bo płyn jest silnie żrący i popali lakier na owiewkach tudzież innych wymuskanych i święcących miejscach motocykla.
Obrazek
3. Ściągamy pokrywę zbiorniczka i przecieramy szmatka.
Płyn hamulcowy nadający się do wymiany ma zabarwienie bursztynowe.
Nowy płyn hamulcowy jest bezbarwny - jak woda.
M.in. jest to sygnał do wymiany płynu.
Obrazek
Obrazek
4. Za pomocą strzykawki zamocowanej do niej gumowej rurki należy wyciągnąć ok. 90% płynu – 90% długości przewodu hamulcowego. Należy zostawić ok. 10% aby nie dopuścić do zapowietrzenia cylinderka.
5. Następnie wlewamy nowy płyn.
6. Naciągnąć do strzykawki trochę nowego płynu.
7. Zamocować klucz nasadowy ‘8’ na odpowietrzniku przy zaciskach hamulcowych.
8. Zamocować na nim wężyk.
9. Zamocować czubek strzykawki na drugim końcu wężyka, lecz tak aby było to zamocowane dość luźno. Teraz trzeba powoli wtłaczać płyn do wężyka, aż do momentu w którym zacznie się lekko wylewać. To pozwoli nam na pozbycie się powietrza. Po tym zacisnąć mocno wężyk na 'dzióbku' strzykawki.

Obrazek
10. Teraz jednocześnie naciskając klamkę hamulca, odkręcać odpowietrznik.
Zawór powinien być otwarty na czas pompowania klamka hamulca.
Podczas tego wypychany płyn (stary z dna układu hamulcowego – to 10% co zostało) będzie wtłaczane do strzykawki.
To pozwoli wypchnąć powietrze na koniec strzykawki.
Strzykawkę należy trzymać w miarę pionowo, nad zaciskiem hamulcowym. Podczas pompowania może strzelić pod ciśnieniem i rozłączyć połączenie z wężykiem i zapowietrzyć układ.
Podczas pompowania tłoczek strzykawki będzie się cofał do tylu, napełniając komorę wypychanym z układu płynem.
Po zaprzestaniu pompowania tłoczek może trochę opadać z powrotem – to cylinderek zasysa płyn.
11. Po napełnieniu strzykawki zamykamy odpowietrznik, odłączamy strzykawkę i opróżniamy ja.
12. Cały zabieg powtarzać ok. 3 razy.
13. Taka sama procedura z wewnętrznym odpowietrznikiem.
Obrazek
14. Na koniec należy uzupełnić poziom płynu w zbiorniczku wyrównawczym.
Uwaga
Przed uzupełnieniem płynu w zbiorniczku do końca, należy nacisnąć dźwignię, tak aby okładzina stykała się z tarcza.

15. Po całym tym magicznym rytuale zostanie zapewne minimalna ilość powietrza w układzie – ale nie tyle co przy nie hermetycznej wymianie.
Dla pewności warto odpowietrzyć układ:
Przy zakręconym odpowietrzniku naciskamy energicznie dźwignię do momentu, aż stawi ona opór powyżej minimum. Wtedy trzymając dzwignię, odkręcamy na chwilę zawór. Dźwignia „odpuści”. Sprawdzamy poziom płynu (z powietrzem wyleci go trochę przez zawór). Jak trzeba uzupełniamy. Postępujemy tak do momentu kiedy po ok. 20. naciśnięciach dźwignia nie będzie stawiała nagłego ostrego oporu.

Uwaga
Przed uzupełnieniem płynu w zbiorniczku do końca, należy nacisnąć dźwignię, tak aby okładzina stykała się z tarcza.

16. Czyszczenie uszczelek – szmatka bez ‘frędzli’ . Po założeniu uszczelki płyn powinien stykać się z uszczelka.
Obrazek
INNA METODA JEST:
... zastosowanie szczelnego połączenia wężyka z butelka np. po oleju:
Obrazek

Mam nadzieje że nic nie pokręciłem. :lol:

PostNapisane: wtorek, 16 lutego 2010, 11:52
przez guardian_angel
No teraz to każdy da radę wymienić płyn hamulcowy :). Dobrze i profesjonalnie opisane, gratki Żółwik :)

PostNapisane: wtorek, 16 lutego 2010, 11:54
przez gooxes
no i bajka, powstał fajny tutorial
byłem dzisiaj w motoryzacyjnym i kupiłem sobie paste do tłoczków i cylinderków, na dniach będę się z tym bawił :)

Pozdrawiam i dzięki za pomoc

PostNapisane: wtorek, 16 lutego 2010, 19:36
przez Byniu
gooxes co to za mazidełko i jakiej firmy kupiłeś ? napisz jak ci poszło ;)

PostNapisane: środa, 17 lutego 2010, 12:24
przez zolwik

PostNapisane: środa, 17 lutego 2010, 19:09
przez gooxes
gooxes co to za mazidełko i jakiej firmy kupiłeś ? napisz jak ci poszło ;)


Brake Pasta tłoczki cylinderki firmy MALWA, tubka 5ml za 5 zyla :mrgreen:
Do roboty się wezmę dopiero w piątek, dam znać jak mi poszło

PostNapisane: środa, 17 lutego 2010, 23:07
przez pinio
Lux

mnie czeka na wiosenkę wymiana przewodów na stalowy oplot HELA , klocki, płyn, zastanawiam się czy nie powyjmować tłoczków i sprawdzić stan uszczelek?
Na chwile obecną zero wycieków, więc może nie ruszać?

pozdrawiam
Pi

PostNapisane: czwartek, 18 lutego 2010, 00:06
przez Cygi
nic sie nie stanie jak wyciagnieszuszczelki . Ja swoje wyciagalem bo czysciłem tłoczki i odpukac jakos nie cieknie. Przynajmniej po takim zabiegu lepiej zaciski chodza. Tylko nie zakladaj klocków lucasa bo piszcza. Ja wstawilem i mimo ze jakies wzmacniane- popiskuja
a to brzydko feee wstyd na cała wioske.... :P

PostNapisane: piątek, 19 lutego 2010, 17:35
przez gooxes
no i robota zrobiona, nie taki diabeł straszny jak go malują, wszystko robiłem tak jak na filmiku wrzuconym przez zolwik,a, wyrobiem się w 2 h.
do płukania i wymiany płynu w każdym z zacisków zużyłem 5 zbiorniczków płynu
zaciski zdjąłem i wymyłem z zewnątrz, później wszystkie ruchome elementy zacisku wymyłem płynem hamulcowym a później posmarowałem pastą do tłoczków
miałem zatarty jeden tłoczek, przez który wcięło mi pół okładziny z jednego klocka, ale po smarowaniu wszystko chodzi i wraca jak powinno
Klamka chodzi o wiele lepiej.
Przy wymianie płynu tym sposobem z filmiku pamiętajcie o dolewaniu płynu do zbiorniczka, zacisk odkręcajcie dobrym kluczem oczkowym, bo trzeba użyć trochę siły, a jak się coś omsknie to można sobie uszkodzić nadgarstek, mnie własnie boli :P
z tym smarowaniem to pamiętajcie - kto smaruje ten jedzie :mrgreen: ja miełem nie posmarowane i czeka mnie wymiana kpl klocków w jednym zacisku :oops:

PostNapisane: piątek, 19 lutego 2010, 22:04
przez pinio
wymieniałeś uszczelki tłoczka, czy tylko przesmarowałeś bez wyjmowania całkowicie tłoczka?
i mam dylemat czy niezależnie od tego w jakim stanie są lub będą uszczelki po zimie i tak je wymienić...

Pi

PostNapisane: niedziela, 21 lutego 2010, 17:50
przez gooxes
jedynie wszystko przesmarowałem
czytałem że później jest problem z uszczelnieniem więc ich nie wyjmowałem