Strona 1 z 1

Ślizg łańcucha i rozprowadzanie olej z olejarki

PostNapisane: poniedziałek, 17 maja 2010, 20:58
przez gladki83
Dziś podczas wymiany wężyka od automatycznej olejarki odkręciłem małą osłonkę od łańcucha i ujrzałem, że mój łańcuch dotyka trochę o nazwę to blaszkę swoją dolną podstawą - tak jak na zdjęciu poniżej. Czy u Was też tak jest? Generalnie to w niczym nie przeszkadza podczas jazdy, podczas pchania motoru też nie, ale jednak opiera się na tej metalowej podstawie. Czy tak powinno być? Czy to normalne? Naciąg łańcucha jest dobry.
Poniżej zamieszczam zdjęcia jak to wygląda.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


A tu kapiący z olejarki olej. I też mam pytanie. Gdzie powinny kapać krople oleju?
W którym miejscu - 1, 2 czy może 3 ?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeśli możecie przyjrzyjcie się. Jak myślicie? Dzięki z góry za pomoc.

PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 06:29
przez guardian_angel
Jeśli na ślizgu łańcucha widzsz głebokie wyżłobienia, albo widzisz już przez niego wahacz to masz ślizg do wymiany i tyle, po to on jest żeby łańcuch sie po nim slizgał.
Olej powinien kapać w miejscach 1 i 3 do 2 sam dojdzie. BTW olej nie powinien kapać tylko powinien być rozciągany po zębatce.

PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 11:34
przez gooxes
łańcuch podczas jazdy jest naciągnięty więc nie idzie po ślizgu
w każdym bądź razie ślizg masz już wyjechany :/
guardian_angel napisał(a):BTW olej nie powinien kapać tylko powinien być rozciągany po zębatce.


czyli lepiej będzie zamocować wąż z olejarki tak aby olej leciał na zębatkę zdawczą?? może w tedy nie będzie aż tak brudził koła, wahacza i wszystkiego w okolicy??

PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 13:13
przez guardian_angel
gooxes, nie zawsze jest naciągnięty, jak silnik ciągnie to łańcuch jest naprężony, natomiast jak jedzie moto bez gazu albo na sprzęgle to łańcuch lata.

z tym smarowaniem to co przypadek to inna koncepcja, wg mnie nie ma większego znaczenia na którą zębatkę jest podawany olej, ale żeby nie chlapało to trzeba dobrze wyregulować ilość oleju jak jest podawana za zębatkę, tak czy siak czy olej czy smar castrol, czy inny specyfik i tak felga będzie cała zaje****.

PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 14:13
przez gladki83
guardian_angel napisał(a):z tym smarowaniem to co przypadek to inna koncepcja, wg mnie nie ma większego znaczenia na którą zębatkę jest podawany olej, ale żeby nie chlapało to trzeba dobrze wyregulować ilość oleju jak jest podawana za zębatkę, tak czy siak czy olej czy smar castrol, czy inny specyfik i tak felga będzie cała zaje****.


To jak to? W każdym motocyklu zawalona jest z czasem felga? Nawet przy stosowaniu specyfiku w spray'u?

[ Dodano: 18-05-10, 15:17 ]
guardian_angel napisał(a):Olej powinien kapać w miejscach 1 i 3 do 2 sam dojdzie. BTW olej nie powinien kapać tylko powinien być rozciągany po zębatce.


Przed i po wymianie wężyka krople oleju spadały na pozycje nr 3. I tak zostawiłem. A może przekierować ją teraz na pozycje 1, żeby równo smarował? Bo nie mam możliwości żeby kapał na 1 i 3.
Tak czy inaczej podczas jazdy to powinien sie rozprowadzić na cały łancuch, nie?

PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 14:20
przez guardian_angel
gladki83, to chyba za często go pucujesz że nie widzisz że felga brudna :)

zobacz sobie na stronie scootolier'a jak oni rozwiązali system "dual"

BTW przenoszę ten temat do właśniwego działu.

PostNapisane: wtorek, 18 maja 2010, 14:47
przez gladki83
Wiem, felga zawalona bo miałem dziurkę w wężyku, teraz myślę że będzie dobrze. Muszę machnąć jakąś traskę.

A z tym ślizgiem do łańcucha to dużo roboty, aby to wymienić?

PostNapisane: niedziela, 20 czerwca 2010, 10:15
przez tommy
Aby wymienic slizg lancucha trzeba zdjac wahacz ale jest wiekszy problem otoz tego slizgu nigdzie nie ma a tez takiego potrzebuje w zwiazku z tym pytanie czy ktos ma dostep do takich slizgow ?Bylbym bardzo wdzieczyny za pomoc w tym temacie bo sprawa jest dosyc nagła. :(

PostNapisane: niedziela, 20 czerwca 2010, 18:16
przez Alpha
Jak to nigdzie nie ma , a w górnej szufladzie sprawdzałeś ?



Taki żarcik . Po nowy dzwoń do dilera , po stary na Allegro .

PostNapisane: niedziela, 20 czerwca 2010, 20:36
przez tommy
A ile taki slizgacz nowy moze kosztowac ?

PostNapisane: poniedziałek, 21 czerwca 2010, 06:13
przez gladki83
Nowy to tylko oryginał. w suzuki mi powiedzieli jako ok 150 zł... jakoś tak, jakiś czas temu sie pytałem więc o pare złotych moge sie mylić.
Ale jak nie kupiłem tzn. że dla mnie za drogie było...
A ślizg swoją drogą jak się okazało mam jeszcze dobry :) :gitara:

PostNapisane: wtorek, 22 czerwca 2010, 18:29
przez kwiatek
Ja dzwoniłem do salonu Suzuki i powiedzieli mi 140zl za ślizg , też sie zastanawiam bo ktos to wyciagnął i wcale nie mam ślizgu