Strona 1 z 5

HAMULEC - UKŁAD TYLNY

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 19:11
przez fafudrak
Witam panowie.

Powiedzie mi jak dziala u was tylne hebel ?? Tzn czy odrazu zaczyna lapac czy ma dosc duzy skok zanim zablokuje kolo ?? Ja u siebie musze dosc mocno depac zeby zaczal dzialac. Jak zaloze buty na moto to ledwo co moge tak mocno noge wygiac :(

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 19:51
przez ZiGi
Hmmm... to dziwne Obrazek Obrazek

Ja jak lekko naciskam na tylny hebel to od razu czuje jak dosiada mi tył, a w szczególności gdy tyłem wspomagam sobie przód.
Jak depnę mocniej to słyszę tylko pisk rozgrzanej opony Obrazek

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 19:58
przez fafudrak
Pytam sie dlatego, ze nie chce mi sie teraz siagac prawego boku zeby dojsc do zbiorniczka i odpowietrzac hamulec :(

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 19:58
przez kosa1022
No to ja mam chyba coś po środku między Fafudrakiem a Zigim

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 21:08
przez Miki
ja podobnie jak kosa, ale niedawno wymianiałem płyn, może wystarczy wyregulować położenie dźwigni :?:

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 21:10
przez fafudrak
Fakt faktem ze moge ja wyzej podniesc, ale chodzi o sam "skok" dzwigni. Moim zdaniem u mnie jest za dlugi :(

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 21:11
przez firefox
W ksiazce serwisowej jest napisane, ze trzeba wyregulowac sobie dzwignie

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 21:11
przez Miki
może po prostu płyn już do wymiany, stracił właściwości, niekoniecznie, zapowietrzenie, choć i tego nie wykluczam.

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 21:14
przez firefox
W ksiazce serwisowej jest napisane, ze trzeba wyregulowac sobie dzwignie

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 21:17
przez fafudrak
Serwisowka serwisowka, ale jak podniose to bede noge mial caly czas na dzwigni i stop bedzie sie swiecil :( Jak ktos moze to niech zmierzy ile cm jest od pozycji 0 do 1. Ja jutro zmierze u siebie i porownamy.

PostNapisane: piątek, 10 kwietnia 2009, 09:35
przez pegaz
Z tego co pamietam, to jest mozliwosc wyregulowania sruba przy pompie hamulcowej skoku dzwigni.

PostNapisane: piątek, 10 kwietnia 2009, 09:52
przez fafudrak
Wlasnie patrzylem na serwisku i nic takiego nie znalazlem :( Pegaz jak bedziesz mial chwile to zerknij u siebie gdzie to jest

PostNapisane: piątek, 10 kwietnia 2009, 10:54
przez pegaz
Strona 31 (11.7a, 11.7b) i 179 (7.8 e) serwisowki z dzialu Download. Ale jak masz zapowietrzony uklad to zadna regulacja Ci nie pomoze :(

PostNapisane: piątek, 10 kwietnia 2009, 12:47
przez ZiGi
Dziś przyjrzałem się tylnemu hamulcowi dokładnie, a w zasadzie jego działaniu. Spowalnianie zaczyna się po przesunięciu dźwigni ↓ o około 1cm potem zaczynam czuć coraz mocniejsze hamowanie a w sumie cała dźwignia ma skok jakieś 4,5-5cm

PostNapisane: sobota, 9 maja 2009, 13:47
przez Djobeł
U mnie z tyłu jest bardzo przyzwoicie. Nie muszę się wysilać żeby hampel zazdzierżył. Podobny problem mam natomiast z heblem przednim. Tam też jest jakiś dziwny SKOK. Odpowieczniałem dziada ale i tak objawy są podobne. EEEeeeh nie można zapominać, że jezdzimy na "Najtańsze dwieście" więc pewne rzeczy pozostawiają wiele do życzenia.
Mimo wszystko spróbuj odpowiecznić tył, jeśli go często używasz, co CI szkodzi?

Pozdr

PostNapisane: sobota, 9 maja 2009, 21:34
przez Miki
a nie kończą Ci się klocki z przodu :?: Jeżeli nie to masz zeszklone klocki, tzn przegrzałeś kiedyś hamulce i teraz tak jest że nic nie łapie i jak się rozgrzeje klocek to łapie... rozwiązanie problemu to wyjąć klocki i przetrzeć papierkiem ściernym warstwę zeszkloną i tyle, zobaczysz różnicę, wiem po sobie :)

PostNapisane: niedziela, 10 maja 2009, 10:22
przez Djobeł
Miki napisał(a):a nie kończą Ci się klocki z przodu :?: Jeżeli nie to masz zeszklone klocki, tzn przegrzałeś kiedyś hamulce i teraz tak jest że nic nie łapie i jak się rozgrzeje klocek to łapie... rozwiązanie problemu to wyjąć klocki i przetrzeć papierkiem ściernym warstwę zeszkloną i tyle, zobaczysz różnicę, wiem po sobie :)


Swoją drogą masz rację MIKI - klocki muszę zmienić na przód. W każdym razie rok temu dochodziłem z kuzynem mechanikiem tej "usterki". Dwukrotne odpowietrzenie nie dało pożądanego efektu. Padła diagnoza, że któraś z sekcji hamulcowych jest przyczyną, ale ostatecznie nie wyjaśniłem tego do końca;/ Miałeś podobnie co do hampla:
- lekko się zapadał
- czasami łapał bardzo krótko, czasem można było go docisnąć do manetki?

PostNapisane: niedziela, 10 maja 2009, 21:18
przez Miki
dokładnie, powiem CI szczerze że po przetarciu klocków inne heble się zrobiły... ale też mi się kończyły, teraz założyłem klocki NISSIN takie niebieskie i super chodzą, polecam.

PostNapisane: poniedziałek, 11 maja 2009, 21:26
przez Djobeł
Miki napisał(a):dokładnie, powiem CI szczerze że po przetarciu klocków inne heble się zrobiły... ale też mi się kończyły, teraz założyłem klocki NISSIN takie niebieskie i super chodzą, polecam.


Dzięki Miki, trochę mnie uspokoiłeś:) Szybko się muszę z tym uporać bo strach jeździć!

P.S - Nissin powiadasz...czyżbyś przerabiał Suzuki na Chądę?

Pozdr!

PostNapisane: poniedziałek, 11 maja 2009, 22:35
przez Miki
Djobeł napisał(a):P.S - Nissin powiadasz...czyżbyś przerabiał Suzuki na Chądę?


tzn? takie kupiłem bo polecali i są naprawde dobre :D w Suzuki RF 600 są zaciski NISSIN i co :?: