Czyść czasem łańcuch i wyjdzie na to samo, co turbo anal xxx wzmocniony titanium $ring motogp.
Nawet jak Hardcore XXXring coś daje, to lepiej zmieniać częściej, niż dłużej jeździć na co najwyżej średnim (jak zostało napisane, łańcuch to jedno, a zębatki drugie. Jak łańcuch nie schodzi gładko z zębatki, to jest grzybnia z... tym drugim. Nie wiem co poddaje się szybciej, ale pod koniec życia łańcucha zębatki go ciągną i stąd bierze się chrobotanie).
Jeśli chcesz wachlować przełożeniami, to oczywiście można, najwyżej prędkościomierz i przebieg będą zakłamane (chyba że zastosujesz korektę), choć GSXF i tak nie grzeszy przyspieszeniem, no ale to jest moja prywatna opinia

Generalnie jak np. dołożysz 2 zęby z tyłu, to powinieneś dołożyć też 2 ogniwa, taka prosta matematyka, wydaje mi się... Jakoś udało mi się zdać ten przedmiot, niezależnie od tego, co mi się śniło po nocach przez następne 5 lat

Oczywiście to jest wyliczenie zakładając że nowy łańcuch w oryginalnej konfiguracji był na poziomie "zero absolutne, ciaśniej się nie da ustawić regulatora", ale i tak jest to połowicznym wyznacznikiem, bo z pewnym poziomem wyciągnięcia wiążą się problemy (opisane powyżej), więc bardziej chodzi ci o to, żeby nie zużywać bezsensownie zakresu, jak gdybyś np. odjął zęby z tyłu i nie skrócił łańcucha.
Nie wiem, chyba nie mam nic do dodania. Przelicz sobie ewentualną konwersję i weź najtańszy markowy (w sensie nie jakiś bonyfish) zestaw, jaki jest dostępny. No albo nie, w sumie co ja tam wiem...