ODPALANIE MOTOCYKLA

Inne sprawy nie pasujące do powyższych działów.

ODPALANIE MOTOCYKLA

Postprzez Nyuno » wtorek, 12 maja 2009, 16:13

Moi drodzy. Temat już raz co prawda poruszany, ale nie miał własnego wątku. Chodzi mi o teorię odpalania motocykla, a konkretnie - jajek oraz imbryków.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że jajko na ssaniu powinno się odpalać dopiero wtedy, gdy nie chce zapalić normalnie, bo membrany polecą. Jednak u mnie sprowadzało się to do trzymania manetki, aby moto nie zgasło. W związku z oczywistym dyskomfortem takiego rozwiązania przerzuciłem się na odpalanie ze ssaniem.

I teraz tak - odpalając moto bez ssania i trzymając manetkę, nie przekraczałem przy rozgrzewaniu pojazdu 1200 rpm. Trzeba było być tylko cierpliwym.
Obecnie, na ssaniu, gdy odpalam moto, wali mi dynamicznie do 4000 rpm, po czym spada poniżej 1000, a potem wariuje, czyli nagle wali w górę, ja muszę ujmować, wtedy wali w dół, muszę dodać bo przygasa itd. Jest bardzo niestabilny, aż do momentu rozgrzania, ale wtedy to się przecież ssanie całkiem wyłącza. Nawet jak nie ujmuję, to i tak wali po obrotach +/- 1000 rpm.

Zaobserwowałem z kolei u Firefoxa oraz TasmaNa, że oni jak ustawią ssanie, to choćby skały srały - jak lekko ssanie to jest 2000, jak mocniej to 3000 - jak by nie ustawili, jest stabilnie od samego początku.

I tutaj pierwsze pytanie: czy fakt mocnego gibania się obrotów może wynikać z regulacji gaźników/starych gaźników? Czy to już kwestia silnika, który ma natrzaskane ponad 66 tys. km?

Drugie pytanie: czy jest jakaś różnica pomiędzy wywołaniem 3000 rpm przez ssanie pomiędzy wywołaniem tychże poprzez manetkę? Czy może obroty to obroty, bez względu na to, czym spowodowane?
Ostatnio edytowano czwartek, 24 marca 2011, 10:34 przez Nyuno, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez firefox » wtorek, 12 maja 2009, 17:04

Moim zdaniem bez znaczenia, chyba dziala to w ten sam sposob i nie ma roznicy czy ssanie czy manetka.
Chodzi Ci o cos, [you]??
http://sqlszkolenia.pl
Avatar użytkownika
firefox
 
Posty: 2093
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 07:29
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez fafudrak » wtorek, 12 maja 2009, 18:57

Ja powiem tyle. Jak na dworzu jest ponizej ~15 stopni to odpalam na ssaniu (obroty okolo 4000obr). Jak jest cieplej niz ~15 stopni to na ssaniu musze dlugo krecic zeby odpalil wiec go nie uzywam. Odpala bez problemu i utrzymuje sam okolo 1000 obrotow i po kilku minutkach juz lapie ustalone 1200-1300 obr a ja w tym czasie sie ubieram. Dodam ze jak odpalam na ssaniu to obroty trzymaja sie stabilnie i nic nie skacze !!
Ostatnio edytowano wtorek, 12 maja 2009, 19:04 przez fafudrak, łącznie edytowano 1 raz
fafudrak
 

Postprzez bocian » wtorek, 12 maja 2009, 20:15

u mnie jest tak: zawsze odpalam na ssaniu, jak tylko zaskoczy połowę ssania odejmuje (obroty około 2000), po 10- 15 sekundach wyłączam ssanie i wszystko ładnie równiutko chodzi.

Jak jeżdżę w trasie i na chwile wyłączę silnik to odpalam bez ssania.

Zazwyczaj bez zarzutu zaskakuje, czasem tylko trzeba lekko przekręcić gazem, ale to rzadko.
bocian
 

Postprzez Nyuno » wtorek, 12 maja 2009, 20:26

No to muszę powalczyć u mechanika, bo u mnie lata obrotomierz jak kot z pęcherzem. Martwi mnie to trochę...
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kosa1022 » wtorek, 12 maja 2009, 20:48

Napewno obroty nie powinny Ci tak falować na ssaniu.
Ssanie i gaz to nie to samo różnica jest stosunku paliwa do powetrza.
na ssaniu jest podawane dużo więcej benzyny a mniej powietrza.
kosa1022
 

Postprzez bboy4 » środa, 13 maja 2009, 01:47

Ja mam tak jak reszta:
1. Na ssaniu odpalam tylko jak jest mocno zimno , tzn tylko rano przy pierwszym odpaleniu.
2. Jak odpale rano , to po 5 sekundach wchodzi na wysokie obroty , więc odpuszczam ssanie do połowy żeby nie chodził na wysokich obrotach.
3. Na ssaniu chodzi równo , jeśli są zachwiania to zupełnie minimalne.
4. Po odpaleniu na ssaniu wystarczy 30 - 40 sekund , i moge całkowicie wyłączyć ssanie.
bboy4
 

Postprzez firefox » środa, 13 maja 2009, 06:39

bboy4 napisał(a):Ja mam tak jak reszta:
1. Na ssaniu odpalam tylko jak jest mocno zimno , tzn tylko rano przy pierwszym odpaleniu.
2. Jak odpale rano , to po 5 sekundach wchodzi na wysokie obroty , więc odpuszczam ssanie do połowy żeby nie chodził na wysokich obrotach.
3. Na ssaniu chodzi równo , jeśli są zachwiania to zupełnie minimalne.
4. Po odpaleniu na ssaniu wystarczy 30 - 40 sekund , i moge całkowicie wyłączyć ssanie.


Jak wspomnial Niuniek, ja tez tak mam jak kolega powyzej, ale mam pytanie, czy to normalne, ze po przechyleniu wajchy ssania do konca to po wlaczeniu moto ssanie tak naprawde zaczyna dzialac po tych
5 sekundach
??

JA tez tak mam i nie wiem czy to normalne ze wkreca sie na te obroty to kilku sekundach.
Chodzi Ci o cos, [you]??
http://sqlszkolenia.pl
Avatar użytkownika
firefox
 
Posty: 2093
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 07:29
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez montis » środa, 13 maja 2009, 09:37

Ja właściwie prawie zawsze odpalam z ssania, a jak jeździłem i go dobrze rozgrzałem to powiedzmy do 2 h po wyłączeniu odpalam go normalnie, a jak dłużej to uznaje że ostygł za bardzo i go wówczas z ssania odpalam. Co do ssania to też jak go odpalę to dopiero wskakuje po trochu na obroty i też do jakiś 4000-4500 obrotów. Dalej zależy od jazdy: nie mam czasu to chwilę sobie tak pochodzi, mam czas to sobie redukuje do 2 tys. pójdę po kask i rękawiczki, zamknę garaż, przygotuję się do jazdy ;p i w tedy wyłączam dopiero ssanie i jadę. ;)
montis
 

Postprzez bboy4 » środa, 13 maja 2009, 09:45

Firefox - tak to normalne że ssanie wchodzi na ustawione obroty dopiero po około 3 - 5 sekundach. Ostatnio sprawdzałem to samo w innym GSXF-ie i było identycznie.
Myśle że te 3 sekundy potrzebne są aby silnik złapał ustawienie ssania które mu ustawiliśmy.
Poza tym w Hondzie Shadow ,która również pracowała poprawnie , rano silnik identycznie wchodził na ustawione obroty ssania po 3 sekundach.
Ostatnio edytowano środa, 13 maja 2009, 09:46 przez bboy4, łącznie edytowano 1 raz
bboy4
 

Postprzez firefox » środa, 13 maja 2009, 11:33

Przed chwila zaoobserwowalem jak to wlasciwie jest i wychodz i na to, ze po ustawieniu maksymalnego ssania i odpaleniu silnika to mija to chodzi na jakis 1000 obratow, po 3-5 sekundach wchodzi na 2000, do 10 sekund potrzebuje az wejdzie na 4000 obrotow :)
Chodzi Ci o cos, [you]??
http://sqlszkolenia.pl
Avatar użytkownika
firefox
 
Posty: 2093
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 07:29
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Miki » środa, 13 maja 2009, 11:57

firefox napisał(a):Przed chwila zaoobserwowalem jak to wlasciwie jest i wychodz i na to, ze po ustawieniu maksymalnego ssania i odpaleniu silnika to mija to chodzi na jakis 1000 obratow, po 3-5 sekundach wchodzi na 2000, do 10 sekund potrzebuje az wejdzie na 4000 obrotow :)


u mnie jest dokładnie tak samo, zależy też czasem dłużej wchodzi na te 4000 po np 15-20 sekundach :)
Miki
 

Postprzez seerek » czwartek, 21 maja 2009, 14:43

Miki napisał(a):
firefox napisał(a):Przed chwila zaoobserwowalem jak to wlasciwie jest i wychodz i na to, ze po ustawieniu maksymalnego ssania i odpaleniu silnika to mija to chodzi na jakis 1000 obratow, po 3-5 sekundach wchodzi na 2000, do 10 sekund potrzebuje az wejdzie na 4000 obrotow :)


u mnie jest dokładnie tak samo, zależy też czasem dłużej wchodzi na te 4000 po np 15-20 sekundach :)


ja w swojej 750 mam tak samo, tylko krócej czekam na te 4000 obrotów, czasu nie łapałem ale jutro się przyjrzę dokładnie
seerek
 

Motocykl odpala zimą całkiem dobrze .

Postprzez Alpha » środa, 30 grudnia 2009, 16:50

W odróżnieniu od tematu "nie chce palić" , chciałbym zasięgnąć opini tych z nas , którzy zimą odpalają zwyczajnie , jak codzień , bez problemów .
Moglibyście opisać jaką procedurę stosujecie , czy różni się ona latem i zimą , ile obr/min ma silnik na wolnych obrotach . Może też na jakiej stacji tankujecie . Może mieć znaczenie , że zauważacie w czasie jazdy np dziurę w momencie obrotowym przy np 3000 obr/min .
Czy ssanie wyłączacie dość szybko ? Może jakieś własne spostrzeżenia ? Proszę się nie krępować i pisać ;) Chodźby dwa słowa , że żadnych problemów . A może wszyscy mają trudności z zapaleniem wiosną ? :P

Zazwyczaj jest tak :
- Wyciągamy nasze szczęście z garażu
- Stawiamy na stojak centralny lub boczna podpórkę
- PRI jeśli dawno nie jeździliśmy
- Stacyjka
- Wyłącznik awaryjny
- Ssanie do końca .....( lub bez , jeśli silnik jest gorący , jeśli bardzo - to nieco gazu )
- Starter ... ( latem parę sekund , zimą czas jest niewiadomą )
- Po kilku sekundach obroty wzrastają , zmniejszamy ssanie i ustawiamy 2500 RPM , przy których to obrotach nie ma tendencji do gaśnięcia
- Ubieramy buty , zatyczki , kominiarkę , ocieplacz szyi , żółwia , kurtkę , kask i rękawice
- Międzyczasie można ssanie wyłączyć całkowicie , obroty wachają się od około 1100 RPM ( po całkowitym rozgrzaniu jazdą jest 1200 RPM )
- A dalej to już wiadomo ..... :)
Avatar użytkownika
Alpha
 
Posty: 437
Dołączył(a): piątek, 7 sierpnia 2009, 21:18
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez guardian_angel » środa, 30 grudnia 2009, 17:28

Ja nie odpalam moto w zimie, bo nie widze sensu skoro i tak nie jeżdzę. Akumulator wyciągnięty, sprzęgło rozłączone, stoi na widelcach, łańcuch zakonserwowany, obrót koła raz w miesiącu i tyle. Na wiosne jestem pewien że zagada - po chwili kręcenia oczywiście, a w zimę szkoda mi zażynać zmarzniętego silnika bez sensu, chyba że ktoś to lubi :)

Alpha, To jest chyba instrukcja przygotowania motocykla do jazdy - wydaje mi się, że to co napisałś wie każdy motocyklista.

P.S. Jaki jest sens odpalania motocykla w zimę ? Był już taki temat, chyba "przygotowanie motocykla na zimę".
Ostatnio edytowano środa, 30 grudnia 2009, 17:29 przez guardian_angel, łącznie edytowano 1 raz
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez miki1406 » poniedziałek, 4 stycznia 2010, 09:17

RRka odpala magicznie w zime... mmm... Niesamowita zaleta - pompka paliwa... Trzy rzuty rozruchem i chodzi :P
miki1406
 

Postprzez Loku » poniedziałek, 4 stycznia 2010, 12:54

Temat jest miły na zimową pore, ja podchodze naciskam guzik pół obrotu i juz mruczy. :mrgreen: jak odpalać to często i na długo, albo nie odpalać wcale przez całą zimę.
Loku
 

Postprzez adamRS » poniedziałek, 4 stycznia 2010, 15:48

Jak masz moto z 2008 roku to się nie dziwie :)
adamRS
 

Postprzez guardian_angel » poniedziałek, 4 stycznia 2010, 15:51

Tu nie chodzi o rocznik tylko o wtrysk paliwa.
Moto z wtrykiem nie bedą brane pod uwagę !
Ostatnio edytowano poniedziałek, 4 stycznia 2010, 15:52 przez guardian_angel, łącznie edytowano 1 raz
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Mars » poniedziałek, 4 stycznia 2010, 17:03

Poprzednio miałem Yamahę Diversion z 1991 r.- poprzedni właściciel zamontował elektryczną pompkę paliwa- cud malina- napompowało paliwo, wyrównało ciśnienie w całym układzie paliwowym i ... rozruch- nie było bata- brał najpóźniej za drugim razem.
Mars
 

Następna strona

Powrót do INNE...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość