Sprawa druga to obiad - załatwiłem lokal w Olsztynie k/Częstochowy prowadzi go motocyklista wiec czuje gość temat. Sprawe tą przekazałem prezesowi Quo Vadisa (klub z Piotrkowa), doszliśmy do wniosku że na z forum jest nas na tyle mało że nie ma sensu żebym załatwiał coś osobnego dla nas jako forum ( ja do quo vadis nie należe i nigdy należeć nie bede bo nie lubie klubów motocyklowych mam tam tylko znajomych i teścia


o pogodę w niedzielę.