przez Budzik » czwartek, 15 lipca 2010, 10:20
no ja bym skoczyl tam w sobote i jeszcze na wieczor wrocil bo u babki na dzielce musze byc bo dach jej w niedziele robimi z ojcem
[ Dodano: 15-07-10, 19:56 ]
czyli naprawde ei ma nikogo chetnego? bo w sumie to bym sie wybral ale samemu to wiadomo jak to jest... a i jak mi szyba jutro nie przyjdzie to nie jade nie bede walczyl 360km z wiatrem
Na granicy przyczepności uciekamy codzienności