Strona 1 z 3

Spotkanie Warszawiokow

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 07:10
przez firefox
Kurde, tyle jest warszawiokow, moze zorganizuje sie jakies spotkanko???

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 07:30
przez Nyuno
Pomysł dobry, ale trzeba też dobrze dobrać termin. Ja w tym tygodniu do 17 pracuję, więc jak coś to od godziny 18 mogę.

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 07:33
przez TasmaN
ja bym sie pisal wstepnie na sobote na Bemowo, tak max. do 13-14.00 :)
Mozna usiasc przy 'klimacie' i pogadac :)

Musze jeszcze z Tesem pogadac bo potem lecimy do mnie 'tjuningowac' co nieco ;p

A wiem ze czesc osob leci do Pruszkowa na slub Tomka, ale to chyba po poludniu jest. Wiec i przed poludniem mozna sie spotkac i potem bedziem leciec w tym samym kierunku, ja z Tesem do Brwinowa przez Pruszkow :)

Wiec jak?

Kto sie pisze?

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 07:37
przez firefox
Panowie, moze i ja do Was wpadne cos przy swoim porobic wspolnymi silami :)

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 07:39
przez TasmaN
firefox napisał(a):Panowie, moze i ja do Was wpadne cos przy swoim porobic wspolnymi silami :)


Fire, z mila checia :) Rezerwuj sobote popoludnie, lecimy do mnie do Brwinowa :)

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 07:41
przez firefox
Spoko bo ja mam pare rzeczy do zrobienia, a moze i Wam w czyms pomoge :)

[ Dodano: 20-04-09, 08:42 ]
Nyuno napisał(a):Pomysł dobry, ale trzeba też dobrze dobrać termin. Ja w tym tygodniu do 17 pracuję, więc jak coś to od godziny 18 mogę.


Ostatnie spotkanie bylo w Arkadii o 18 wiec spokojnie dasz rade :P

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 07:50
przez Nyuno
Kurde w ten weekend na uczelni muszę szybki myczeć zrobić, a potem jestem wolny.

O której jest otwarcie sezonu na Bemowie, bo chciałbym w końcu wziąć udział w przejeździe ulicami stolicy. I o której ślub Tomasza?

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 08:04
przez TasmaN
Nyuno napisał(a):Kurde w ten weekend na uczelni muszę szybki myczeć zrobić, a potem jestem wolny.

O której jest otwarcie sezonu na Bemowie, bo chciałbym w końcu wziąć udział w przejeździe ulicami stolicy. I o której ślub Tomasza?


Podejrzewam ze z Bemowem jak co roku... warto byc ok. 10-11.00 , potem cos kolo poludnia parada, potem troche konkusow...

Ze slubem Tomka... nie wiem :/ Kto sie wybiera niech napisze jaka godzina.

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 08:08
przez firefox

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 08:18
przez Nyuno
O ludu... o 15:00 parada, a tu trzeba na ślubie też być...

Przez Powązkowską :D To ja może jednak na enduro jakimś przyjadę, czy coś ;P
Ogólnie trasa mi się podoba.

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 08:30
przez firefox
Fajnie, ze przez centrum :)

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 08:36
przez TasmaN
O! to cos mi sie wczesniej porypalo z parada albo w zeszlym roku byla wczesniej.

A do tych co 1szy raz na Bemowska parade sie wybieraja: Jesli macie slabe nerwy to odpusccie sobie ta parade. Jeden wielki haos, przeplatany 'warzywami' palacymi gume w jezdzie i smigajacymi na kole. Jesli juz to warto na sam poczatek sie ustawic za prowadzacymi radiolkami albo na samym koncu. W srodku jest pierdolnik nie do opisania :(

Ja nawet jakbym mial mozliwosc to bym ta parade sobie odpuscil.

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 08:43
przez firefox
Ja pewnie podjade z rannca zovaczyc co i jak, parade odpuszcze a w to miejsce podjade do Ciebie Tasman

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 09:00
przez Nyuno
Ja niestety uzależniony jestem od mojego kochanie. Jak będzie chciała wziąć udział w paradzie, to wezmę i ja.

Ogólnie myślę, że zaraz po szkole się tam wybiorę obczaić co i jak.

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 19:33
przez PozytywnieZakreconyWariat
No chłopaki po nieudanej( z racji tego ze sie nie udalo razem pojechac) wyprawie do Częstochowy chętnie sie ustawie z forumową ekipą na sobotę 25 :) Tylko po co siedziec na Bemowie??Nie lepiej gdzies sobie pojechac za Warszawe albo chociaz Powsin??hmm? ;)

P.S
Z tym że nie wiem jeszcze o której jest ślub Tomasza Kulika(a tutaj koniecznie byc musze :oops: 8) :P ) :)

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 20:00
przez Nyuno
Uuuu moje misiątko mówi mi, że nie chce brać udziału w ślubie kosztem przejazdu paradą...

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 20:07
przez firefox
Nyuno: Dzieki kolego za mile spotkanie, dac znaka jak drydniesz :)

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 20:35
przez Nyuno
Ja również dziękuję.

Właśnie z nim rozmawiałem i powiedział, że w Twoim jajcu też się da ten patent zrobić, ale jeżeli masz zamiar go niedługo sprzedawać, to żebyś się zastanowił czy warto w (niewielkie, ale jednak) koszta się pchać.

Oszukałem Cię trochę z ceną, bo koszt imprezy to 100zł. Da się to przywrócić, chociaż przyznał, że trochę więcej jest roboty, ale też 100zł wynosi. Tak więc o ile chcesz dla siebie, żeby latać, ewentualnie o ile chcesz sprzedawać go potem w wersji strzelającej, to poleca. A jak masz nim tylko pół sezonu jeździć i boisz się, że przyszłemu nabywcy nie będzie to pasować (w co wątpię), to się zastanów. Takie słowa Marcina - mechanika (mówiłem, że człowiek na prawdę w porządku jest) ;)

Oczywiście decyzja należy do Ciebie :) Moim zdaniem warto, słyszałeś jak to brzmi, a 100zł to nie grzech :D

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 20:56
przez ZiGi
PozytywnieZakreconyWariat napisał(a):Z tym że nie wiem jeszcze o której jest ślub Tomasza Kulika(a tutaj koniecznie byc musze :oops: 8) :P )


Postanowiłem zapytać u źródła, ale na razie nie mam odpowiedzi od Tomka, bo pytałem go przez Naszą-Szkapę :P

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 20:59
przez firefox
Nyuno napisał(a):Ja również dziękuję.

Właśnie z nim rozmawiałem i powiedział, że w Twoim jajcu też się da ten patent zrobić, ale jeżeli masz zamiar go niedługo sprzedawać, to żebyś się zastanowił czy warto w (niewielkie, ale jednak) koszta się pchać.

Oszukałem Cię trochę z ceną, bo koszt imprezy to 100zł. Da się to przywrócić, chociaż przyznał, że trochę więcej jest roboty, ale też 100zł wynosi. Tak więc o ile chcesz dla siebie, żeby latać, ewentualnie o ile chcesz sprzedawać go potem w wersji strzelającej, to poleca. A jak masz nim tylko pół sezonu jeździć i boisz się, że przyszłemu nabywcy nie będzie to pasować (w co wątpię), to się zastanów. Takie słowa Marcina - mechanika (mówiłem, że człowiek na prawdę w porządku jest) ;)

Oczywiście decyzja należy do Ciebie :) Moim zdaniem warto, słyszałeś jak to brzmi, a 100zł to nie grzech :D


To co, ugadaj sie z nimi na przyszly tydzien, to podjedziemy :)