Strona 1 z 1

jajko w długą trasę da radę?

PostNapisane: sobota, 24 grudnia 2011, 00:32
przez kajek85
Koledzy ma jajko z 1999r 20000 km przejechane. W nadchodzące lato chce lecieć z kumplem w trasę ok ponad 3000 tys km. Pytanie: czy jajko da radę, czy w chwilach postojów i staniu w konrakach czy na granicy nie zagrzeje się i co najczęściej siada przy tym przebiegu w długiej trasie

PostNapisane: sobota, 24 grudnia 2011, 01:37
przez Sokol
Kolego o silnik nie ma obawy to sa najwytrzymalsze silniki jakie japoncy zrobili przeszukaj youtube a zobaczysz jak te motocykle katuja one nie znaja slowa przegrzanie Ten motocykl to jest do turystyki, czesto slyszalem ze jak mocno pada to jakies przewody mokną i nie ma iskry to nawet w SW bylo opisana wyprawa do norwegi Ja swoim osobiscie jezdzilem w deszcz i nic nie stalo sie , jezdzilem wersja z 91 a teraz od 5 lat mam jajko z98 750 Moja awaria przez 5 lat spalona zarowka zrobilem nim juz 15 tys km przebieg by by wiekszy jeszcze raz ale jestem za granica Jak masz 750 to super ma sredni zakres obrotwo nie trzeba zbijac biegow JA osobiscie swojego nie sprzedam nigdy! Po glowie mi chodzi teraz gsx-r 750 lub hayabusa

PostNapisane: sobota, 24 grudnia 2011, 08:24
przez kajek85
dzięki to jestem spokojny

PostNapisane: sobota, 24 grudnia 2011, 08:52
przez unio
Zrób uczciwy serwis w zimę mam tu na mysli wszystkie przewidziane wymiany i regulacje (zawory, gaźniki, klocki, napęd, płyn, olej, filtry, świece, stan opon, wyważenie kół, ustawienie świateł, etc) i na wiosnę w drogę. Nie ma obawy o korki, nie mieszkamy w Afryce. Z drugiej mańki po co ci motocykl skoro myślisz o korkach :mrgreen: Trasy po 3kkm to i na GS 500 łykają kwestia kondycji motocykla. Jajko ma też to do siebie że jest wygodne na dłuższe trasy, nie trzeba jechać zgięty jak scyzoryk, dupa i kręgosłup nie boli po 200 km .

PostNapisane: sobota, 24 grudnia 2011, 09:47
przez ogórek
chłopaki trochę się z wami nie zgodze że trudno zagrzać silnik olejak ja osobiście na rozpoczęcie sezonu na bemowie to uczyniłem. lecz tam było tempo bardzo wolne i temperatura w słońcu 30 stopni.ale ty się nie martw tym tylko planuj traske i szykuj moto na sezon.powodzenia.

PostNapisane: sobota, 24 grudnia 2011, 10:42
przez zolwik
ogórek napisał(a): trudno zagrzać silnik olejak ja osobiście na rozpoczęcie sezonu na bemowie to uczyniłem.


Miałem olejaka i wodniaka którymi ślimaczyłem się w paradzie zdecydowanie wygrał olej, a wodniaki na poboczu "palili fajki" :P

PostNapisane: niedziela, 25 grudnia 2011, 20:05
przez Sokol
ja bylem na bemowie to tylko czuc bylo sprzeglo i nic wiecej

PostNapisane: niedziela, 25 grudnia 2011, 20:48
przez ogórek
gdybym nie czuł spalonego oleju i dymu wydobywającego się z okolic silnika nie pisał bym tego.do zobaczenia na bemowie 2012 na rozpoczęciu sezonu.pozdro. :oops:

PostNapisane: niedziela, 25 grudnia 2011, 23:05
przez blue angel
Witaj.
Ja również szykuje się na dłuższą trasę 1400 km na raz ;) Chorwacja i jak na razie zbieram info jak Ty. Za sobą mma jedynie 850 km do Zakopanego i bez żadnych wydarzeń. szykuje moto do tej wyprawy jak wielbłąda (kufry boczne i central) ale mam nadzieję że da radę. :) czas pokaże.

PostNapisane: poniedziałek, 26 grudnia 2011, 22:57
przez Sokol
Raz bylem i mi wystarczy bemowo 2007 jak dla mnie klapa i deszczowo dobrze ze kolegow z podkarpacia spotkalem to wracalismy razem do lublina i sie rozdzielilismy on na rzeszow a ja na przemysl

PostNapisane: czwartek, 29 grudnia 2011, 00:50
przez NiDeMa
Ja też z góry dziękuje za podpowiedzi. Po 23 kwietnia mam nadzieje pozdrowić was z Ceuty w północnej Afryce, to będzie drobnym test dla jajka. No ale też teraz sprawdzam warsztaty po drodze (just in case).

PostNapisane: czwartek, 29 grudnia 2011, 21:07
przez kajek85
NIdema koniecznie napisz po afryce jak było i jak jajko zniosło żar !!!

PostNapisane: piątek, 30 grudnia 2011, 00:03
przez NiDeMa
Mam nadzieje że żaru nie będzie, dlatego też taka data wyjazdu :-)