Strona 1 z 3

Bałkanica

PostNapisane: wtorek, 25 marca 2014, 21:54
przez lewmichal
Po bardzo udanej wyprawie Dookoła Bałtyku przyszedł czas na kolejną. Tym razem celem będą miejsca cieplejsze, bardziej słoneczne i tańsze. Mamy zamiar odwiedzić kraje północnych Bałkanów. Podaję do wglądu ogólny zarys trasy. Wyjazd planowany na 28.04 - 4.05. Liczę na Was, że poradzicie, tak jak ostatnio, jakie miejsca warto odwiedzić.
Od razu mam pytanie, czy ktoś wie, czy istnieje jakaś strona, na której można monitorować stan trasy Transfogarskiej? Jest to droga sezonowa, otwierana wiosną, a czasami dopiero latem. Jako, że tegoroczna zima była uboga w opad śniegu również w Rumunii, liczymy, że uda nam się przejechać tamtędy na początku maja. Czy można to gdzieś na bieżąco sprawdzać?

PostNapisane: piątek, 25 kwietnia 2014, 21:28
przez lewmichal
Kufry zapakowane. Rankiem ruszamy. Niestety Rumunia odpadła z powodu zaśnieżonych gór i zamkniętej drogi 7C, ale na pocieszenie planujemy odwiedzić piękną Czarnogórę.
Jeśli WiFi pozwoli, to postaramy się relacjonować wyprawę na bieżąco.

PostNapisane: piątek, 25 kwietnia 2014, 21:43
przez Abek
Szerokiej drogi i pełnych widoków.

PostNapisane: piątek, 25 kwietnia 2014, 23:21
przez JenJer
lewmichal, Uważajcie na siebie :)

PostNapisane: sobota, 26 kwietnia 2014, 07:47
przez lewmichal
Dzięki. Będziemy.
Pierwszego dnia zapowiada się przeprawa przez deszcz.

PostNapisane: sobota, 26 kwietnia 2014, 08:51
przez ogórek
czekamy na relacje. :brawo: powodzonka.

PostNapisane: sobota, 26 kwietnia 2014, 15:42
przez unio
Powodzenia. Pisz ile możesz na bieżąco i fotuj wszystko :D

PostNapisane: sobota, 26 kwietnia 2014, 18:02
przez SZAKAL LBN
Lewy powodzenia :) Trzymam kciuki :) Pozdrawiam

PostNapisane: niedziela, 27 kwietnia 2014, 08:09
przez lewmichal
26.04.2014 - Dzień I
Wybudzone po zimowym śnie motocykle ruszyły w pierwszą poważną, tegoroczna trasę z lekkim, kilkugodzinnym opóźnieniem. Pogoda prognozowania na dzisiejszy przejazd nie była optymistyczna. Przygotowani na przyjęcie ton wody z nieba z lekkim politowaniem patrzyliśmy na Wojtka ubierającego się w kombinezon w strugach deszczu już w Lublinie. W Annopolu przystanęliśmy rozprostować kości. Mocno zaniepokoiły nas bardzo wysokie obroty biegu jałowego w Imbryku. Kilka kluczy, kilka odkręconych śrubek i zdjęty zbiornik paliwa pozwoliły wyeliminować usterkę. Drugie tankowanie do pełna pozwoliło dojechać do Chyżnego, gdzie w końcu przestało padać. Słońce chyliło się ku zachodowi, dlatego postanowiliśmy skrócić dzisiejszą trasę. Aby nie ścigać się z czasem, zaniechaliśmy planowanego dotarcia do Bratysławy. W ten sposób wylądowaliśmy w Demanovej u Rudiego, zaprzyjaźnionego Słowaka.

PostNapisane: niedziela, 27 kwietnia 2014, 13:46
przez Mariano
Powodzenia i czekamy na dalszą relację! :)

PostNapisane: niedziela, 27 kwietnia 2014, 17:16
przez JenJer
lewmichal, dajaj fotęcje :P

PostNapisane: niedziela, 27 kwietnia 2014, 22:45
przez lewmichal
Obrazek
27.04.2014 - Dzień II
Dzisiejszego dnia mieliśmy w planie podbić dwie stolice. Rozpogodziło się zanim dotarliśmy do pierwszej z nich - Bratysławy. W pełnym słońcu przejechaliśmy przez Stare Miasto, aby dotrzeć pod zamek i budynek parlamentu. Z wzgórza zamkowego rozpościerał się niezapomniany widok na piękny, modry Dunaj i ogromne blokowisko z tysiącem austriackich wiatraków w tle. Zakup winietek pozwolił nam przedostać się autostradowym tempem do Wiednia. Zatrzymaliśmy się w centrum przy fontannie, gdzie usłyszelismy sowieckie melodie przygrywane na akordeonie. Dzień zakończyliśmy szybkim przelotem na kemping do Graz, gdzie na rozstawione już namioty spadł deszcz.
Obrazek
Obrazek

PostNapisane: poniedziałek, 28 kwietnia 2014, 07:18
przez Schummi
lewmichal napisał(a):Z wzgórza zamkowego rozpościerał się niezapomniany widok na piękny, modry Dunaj i ogromne blokowisko z tysiącem austriackich wiatraków w tle

a gdzie fotka tego widoku :P

PostNapisane: poniedziałek, 28 kwietnia 2014, 15:38
przez woznyman
[SCH]Marcin napisał(a):
lewmichal napisał(a):Z wzgórza zamkowego rozpościerał się niezapomniany widok na piękny, modry Dunaj i ogromne blokowisko z tysiącem austriackich wiatraków w tle

a gdzie fotka tego widoku :P


na razie pewnie w pamięci podręcznej, daj mu narysować :P

PostNapisane: wtorek, 29 kwietnia 2014, 08:05
przez lewmichal
28.04.2014 - Dzień III
Nareszcie zjechaliśmy z autostrad. Smród sprzęgieł i hamulców przywitał nas w słoweńskich górach, które skrywają w sobie między innymi kompleks skoczni narciarskich w Planicy. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy będąc dosłownie kilka kilometrów od granicy z Italią, nie pojechali zaczerpnąć tamtejszego powietrza. Wyruszyliśmy w drogę w kierunku Chorwacji, robiąc krótką obiadową przerwę w stolicy Słowenii - Ljubljanie. Szybko zmieniając wysokość n.p.m. wylądowaliśmy w punkcie "zero". Obóz rozbiliśmy kilka metrów od Adriatyku. Posileni owocami morza i lokalnym winem, siedzimy na skale mocząc nogi w słonej wodzie, pisząc tę relację...
Obrazek
Obrazek
Obrazek

PostNapisane: wtorek, 29 kwietnia 2014, 09:26
przez KR-Ociec
Nie włąźcie tylko do Adriatyku bez kapci bo lokalne "ostrygi" czy też morskie "jeżozwierze" (czy jak tam zwał te cholery! :) ) luuubią pozostawiać bolesną pamiątkę we wspomnieniach przy każdym kroku :D
Kopy wrażeń Wam nie życzę bo już je macie więc TYLKO ( :P :D ) szerokości i przyczepności.
Załączam Pzdr. z zimnej Polski :( - :brawo:

(edit:)
O, sorki, zapomniałem dopisać, że: Z ZAZDROŚCIĄ !!! Załączam Pzdr. z zimnej Polski :( - :brawo:

PostNapisane: wtorek, 29 kwietnia 2014, 22:18
przez wojkek
29.04.2014 - Dzień IV
Od pierwszego kilometra trasy opony nareszcie zaczęły intensywnie pracować. Po dwóch godzinach jazdy od przechyłu do przechyłu dojechaliśmy do przeprawy promowej. Prom zabrał nas prosto na "Marsa", którym była wyspa Pag. Krajobraz jej wschodniej części to biała skała bez jakiejkolwiek roślinności. Uciekając przed deszczem skorzystaliśmy z autostrady, aby dotrzeć na kwaterę do miejscowości Žaborić. Spotkaliśmy tu grupę studentów z lotniczego miasta.
Obrazek

[ Dodano: |30 Kwi 2014|, o 08:15 ]
Obrazek

PostNapisane: środa, 30 kwietnia 2014, 08:39
przez Schummi
to na koniec dnia poczuliście się jak u siebie :D

PostNapisane: czwartek, 1 maja 2014, 09:28
przez lewmichal
30.04.2014 - Dzień V
Od rana naginamy na krawędziach opon. Południowe wybrzeże Chorwacji nie pozwala skupić się na pokonywaniu zakrętów. Przydałaby się dodatkowa para oczu, aby podziwiać krajobraz. Od wybrzeża oddaliliśmy się tylko na 30 kilometrów przejazdu kanionem rzeki Cetina celem ominięcia osuwiska skalnego, które zablokowało przejazd. Tym sposobem dotarliśmy do riviery Makarskiej, a potem do pięknego Dubrovnika. Miasto leży na zboczu, a połowa staromiejskich uliczek to schody. Krótką przerwę na posiłek zrobiliśmy w Bośni i Hercegovinie, która na krótkim odcinku wybrzeża dzieli terytorium Chorwacji. Na przejściu granicznym z kolejnym krajem nareszcie otrzymaliśmy pieczątki w paszportach. Wjechaliśmy do Czarnogóry. To, co zobaczyliśmy w zatoce Kotorskiej nie da się opisać słowami. Trzeba odwiedzić to miejsce, aby ujrzeć niewyobrażalne twory natury. Ogromne, strome góry wcinają się do morza niczym norweskie fiordy. Ostatnią godzinę jazdy pokonaliśmy na 3 motocykle. Spotkaliśmy rodaków z Krakowa, z którymi wspólnie zatrzymaliśmy się na nocleg w Kotorze.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

PostNapisane: czwartek, 1 maja 2014, 20:15
przez KR-Ociec
Prawie jakbym tam był .... !
Kurde, .... rozmarzyłem się .... :)
THX za "chwilę nostalgii" ")