Tego pierwszego oglądałem tydzień temu. Nie ma sensu nawet dzwonić do niego. Właściciel przypomina pudziana więc nie mogłem go opierdolić za mówienie nieprawdy przez telefon.
Z tego co pamiętam:
- przede wszystkim silnik był rozgrzany mimo, że prosiłem go zeby był zimny - właściciel tłumaczy, że tylko wyjechal z garażu
- hamulca przedniego nie ma praktycznie wcale, bez względu na poziom regulacji manetki - albo zapowietrzony albo uszkodzona pompa
- luz na przednich tarczach tak ogromny że tulejki na których one pracują prawie dają się rękami wyciągnąć
- w wydechu bebechy dzwonią
- syf w zbiorniku paliwa
Właściciel na siłę namawia na jazdę próbną - chyba ze względu na to, żeby się rozwalić z powodu braku hamulców i mu zapłacić za moto.
Pytałem też dlaczego był malowany - ponoć w celu odświeżenia lakieru po sprowadzeniu

Ostatnio edytowano niedziela, 17 czerwca 2012, 15:37 przez
kojak83, łącznie edytowano 1 raz