Dzwoniłem go gościa i niby dokumenty do rejestracji są, opony, napęd, klocki jeszcze w miarę. Mówił, że miał lekkiego szlifa przy którym poszedł kierunek i podrapane zostały plastiki, ale nie połamane. Z ceny też można trochę zejść.
Przy moto grzebię sam, więc problemy mniejszej wagi niż kapitalka silnika powinienem ogarnąć. Motocykl chcę kupić na doprowadzenie do oryginału jak będzie potrzeba i smiganie przez parę latek. Lekko kusi mnie też perspektywa dozbierania trochę i kupna większego brata -1100F.
A góry dzięki za podpowiedzi

Moje doświadczenie to jazda na mniejszych maszynkach 125,400, później 2 sezony po ok 2kkm na XJ 600.