Milan, kolega
Budzik dobrze Ci radzi. Odzież motocyklowa osłabiona na szwach przestaje być w/w a staje się zwykłym szmaciakiem. Do samochodu czy na rower to się może przyda, ale na moto ?
Jak masz fachowca w rodzinie w dziedzinie krawiectwa to może Ci to nieźle nawet zrobić, byle to dalej dawało przynajmniej podstawowe zabezpieczenie a nie tylko wygląd.
Ja z kolei poszukuję jakiegoś magika od przerabiania odzieży moto, by wszyć sobie w spodnie chociaż dwa suwaki, gdzieś na uda np. bo normalnie mi się jajka gotują

tylko właśnie musi być to nie lada spec, bo skóra gruba no i przede wszystkim nie mogą mi się te spodnie rozpaść na D.. w razie "W" (tfu tfu ... ).
Ostatnio edytowano wtorek, 19 lipca 2011, 16:54 przez
RAV, łącznie edytowano 1 raz