Bielak napisał(a):Nie wiemdzialem gdzie napisac wiec pisze tutaj. Dzisiaj jak jechalem do pracy mialem taka sytuacje: Kierowca samochodu podczas zmiany pasa z lewego na prawy nie zauwazyl mnie i zajechal droge. Szybko nie jechalem ale zatrzymac sie nie zdarzylem i polozylem moto. Gosciowi nic sie nie stalo (poswiecilem sie). Pomijajac fakt, ze nawet sie nie zatrzymal, nie pomogl wstac a co jeszcze lepsze uciekl. Ale dogonilem go. Spisalismy oswiadczenie, ze on jest winny i opisalismy sytuacje. I tu moje pytanie: Czy przysluguje mi jakies odszkodowanie od jego ubezpieczyciela? Bo jemu nic sie nie stalo. U mnie w sumie tez duzo nie: pogiety crash pad, obtarta owiewka i troche wydech.
Nyuno napisał(a):Jak masz oświadczenie, to jeszcze powinieneś dostać od niego dane jego zakładu ubezpieczeń, wraz z jego numerem ubezpieczenia i numerem rejestracyjnym pojazdu. Bez tego to nic nie zrobisz.

[SCH]Marcin napisał(a):ubezpieczyciel zawsze może się wykręcić bo jakiś czas temu weszło coś takiego że do każdej kolizji musi być wezwana policja i przez nich musi być spisana notatka...
jak się uprą to bez tej notatki odmówią ci wypłaty jakiegokolwiek odszkodowania...
złodzieje tacy jak ubezpieczalnie zawsze coś znajdą żeby nie płacić...


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość