Strona 1 z 2

Komentarze na widok motocyklistów...z życia wzięte

PostNapisane: piątek, 12 marca 2010, 22:10
przez Kwi@tek
Przedwczoraj wyjechałem wreszcie na ulice śmignąć chociaż na stację po 98 dla suzy i przy kasie pani do mnie z tekstem: "...to się nazywa zapał, 0 st C, motocykl i usmiech na twarzy, widzę że głód jazdy ponad rozum ;D...", uśmiałem się bo pani powiedziała to sympatycznie, dużo tekstów słychać od ludzi zupełnie obcych i najczęściej jest się z czego pośmiać, jak cosik się wam przypomni to napiszcie o komentach na wasz temat :D z podobnych albo innych zdarzeń na moto

PostNapisane: piątek, 12 marca 2010, 23:55
przez Gof
Czasem (ostatnio wczoraj) podchodzą inni motonici i pytają jak się jeździ bo dla nich za zimno :)

PostNapisane: sobota, 13 marca 2010, 10:33
przez TasmaN
"Zostaw ten motocykl bandyto bo po Policje zadzwonie" - to jak mialem kiedys malego szlifa na skrzyzowaniu; jakas baba na przystanku :D :D

PostNapisane: sobota, 13 marca 2010, 11:16
przez kyrtap87
Na mój widok kierowca jadący z przeciwnego pasu ruchu w puszcze się przeżegnał :brawo: :brawo:

PostNapisane: sobota, 13 marca 2010, 12:19
przez guardian_angel
Jak zmieniałem niedawno laczki to wylkanizator powiedział "no widać że juz się sezon zaczoł" pomimo sniegu na drogach.

PostNapisane: sobota, 13 marca 2010, 17:11
przez Byniu
dwóch ŻULI z okolicy 8) kiedyś podchodzi do mnie i po oględzinach moto jeden z nich mówi:

-O kurw... 260 na szafie ,a ile jechałeś ?
-220 km/h mówię :P
-Ja pierdol... ty Zenek choć, idziemy na wino :brawo:

PostNapisane: sobota, 13 marca 2010, 19:34
przez Bochen
W urzędzie jak rejestrowałem motocykl jedna pani w okienku do drugiej: "Patrz jaki ładny chłopiec. Ciekawe jak długo pojeździ."

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 01:01
przez Kwi@tek
To mnie Bohen tak dwie dziewczyny skomentowały między sobą: całkiem fajny, tylko w motocykliście lepiej się nie zakochiwać, tak szybko odchodzą... :D uśmiałem się do łez z niewiast głupoty ;)

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 08:14
przez unio
Na skrzyżowaniu na świtłach stał obok mnie trabant na sąsiednim pasie i kierowca do mnie: ścigamy się ? Ja mówie: niestety muszę odmówić bo klasa auta nie pozwala mi być godnym takiego zaszcytu.

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 16:26
przez Gof
Jeszcze by mu silnik wyskoczył i co wtedy :)

BTW też czasami z wami samochody sportowe próbują się ścigać?

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 17:23
przez Bochen
Owszem, choć częściej te niesportowe, lub pseudosportowe. Podjedzie jakaś łysa pała w 20letnim bmw z instalacją gazową i głośnym tłumikiem, chałasuje i smrodzi na światłach. Nie to żebym się ścigał z takim, ale musiałbym się naprawde bardzo starać, żeby ruszać wolniej niż on.

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 17:32
przez Gof
Hehe, no to też :) Ja się nie ścigam, po prostu ruszam... A to że on próbuje dogonić i prawie mu silnik spod maski wyskoczy... Wolno mu :)

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 17:35
przez ZiGi
No to mnie zszokował jeden gość. Przeciskam się w Wawie po Puławskiej, dojeżdżam do Metra Wilanowska i widzę Żółciutkie Lambo Gallardo Spider zatrzymałem się obok niego przed przejściem dla pieszych, gość odsuwa szybę i mówi: "Siema, jak się lata takim Suzuki?" Nie wiele myśląc odpowiedziałem: No wiesz, nie gorzej niż Lambo :)

Gość siedzi w Lambo za w chu... kasy i pyta mnie jak się lata na Jajku, dobre.

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 17:39
przez Gof
Może jakiś dziwny jestem ale nie zamieniłbym jajka na Lambo :) Co najwyżej na haykę :)

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 21:11
przez Byłas600f
Pewnego wieczoru, podczas wstawiania Imbryka po przejażdzce podchodzi taki jeden lokalny smakosz wina i podziwia mój motocykl. Opowiadając o tym ile on WueSeK nie miał, podsumował "ale ja to bym się bał tym Twoim motocyklem, bo to cholerstwo strasznie ciężkie..."

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 22:30
przez Kwi@tek
tylko lipa jak taki pseudowyścigowiec rozpędza się, leci za tobą bez opamiętania a jak przychodzi do hamowania przed światłami to patrzysz czy mu klocków starczy żeby zatrzymał bolid i nie wjechał ci w d..., i robi się nieciekawie
to ZiGi rzczywiście zdziwko nie małe :D , w zeszłym sezonie latałem GPZ 500 i też na puławskiej od lotników do rakowieckiej ganiał mnie orginalną m3 na niemieckich blachach, aż na światłach przed rakowiecką zrównał się, szyba w dół i z uśmiechem przyznał szacun, że 500 nie ustąpiła pola jak mu się zdarzało 600 sporty obkręcać, ale co fakt to fakt miasto i o slalom łatwiej mimo iż to było w niedziele rano :P

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 22:53
przez Gof
Nie no, jak się ścigamy to on na pasie obok a nie za mną :)...

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 23:06
przez Kwi@tek
jasne gof, tylko często wyłania się z kolumny i leci za tobą bez opamiętania ;)

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 23:24
przez Gof
Takich jeszcze nie miałem :D Ale jest skuteczny sposób na tych co się zadu trzymają - delikatnie wcisnąć hamulec, nie na tyle żeby hamował ale na tyle żeby zapaliła się lampa :)

PostNapisane: niedziela, 14 marca 2010, 23:30
przez Cygi
ja ostatno z 900-ceta (HONDA) zmagałem ale dorwałem chwasta :) a dzis miejscowe zuliki robiły sobie zdjecia na tle mojego jajca :)