Strona 1 z 2

Siedze i mysle...

PostNapisane: poniedziałek, 24 maja 2010, 20:51
przez TasmaN
... czy kupowac XX-a czy poczekac jeszcze sezon i pozniej kupic nowszy rocznik :/

Co Ty na to Droga Przyjaciolko?

PostNapisane: poniedziałek, 24 maja 2010, 21:28
przez Budzik
dolataj jajko do konca sezonu, sprzedaj po jeszce dobrej cenie a XX'a kup sobie po zimowej cenie :)

PostNapisane: poniedziałek, 24 maja 2010, 22:02
przez BiEdRoN
patrząc na ceny jajec i słabą sprzedaż, proponowałbym już próbować je opchnąć

PostNapisane: wtorek, 25 maja 2010, 06:10
przez firefox
Tylko kto kupi jak to z 5 innych motocykli zlozone :) Problem nie tkwi w sprzedazy jajka, tylko w kupnie XX, czy Cie stac...

A czemu nie Hayka???

PostNapisane: wtorek, 25 maja 2010, 07:15
przez miki1406
Nie obraź się firefox, ale dla mnie Haya względem XXa to krówsko :P Też wolałbym XXa... Szukaj modelu wtryskowego... Kupno w zimę to gwarancja niższej ceny, ale... Możliwe, że jakiejś miny, krzywulca czy coś...

Generalnie XXa śmiało polecam... Jak ktoś jest mega zaparty na VFR to tylko XX :D

PostNapisane: wtorek, 25 maja 2010, 08:52
przez TasmaN
Fire: XX mi bardzo pasuje... wizualnie i uzytkowo, m.in. pozycja za kierownica. Hayka tez mi sie podoba ale jednak zostawie ja na nastepne moto po XX byc moze. Chociaz moze... nie wiem Fire... szczerze nie wiem... na razie taki mysli wstepne mi po glowie chodza....


Miki1406: a czy uklad wtryskowy nie jest awaryjny? To znaczy chodzi mi o to ze na starych dobrych gaznikach bez problemu mozna polatac... bez elektroniki....

PostNapisane: wtorek, 25 maja 2010, 11:56
przez firefox
No wiesz, gaznik czy wtrysk, ja powiem ze i jedno i drugie ma swoje plusy, sa zwolennicy i przeciwnicy. Chyba jestes na tyle dorosly, zeby podjac decyzje samodzielnie.

Ja za XX siedzialem tylko raz i tak naprawde nie mam porownania w stosunku do hayki. Fakt hayka pozycja za kierownica jest gorsza ale motocykl wydaje mi sie byc lepszy pod kilkoma innymi wzgledami.
Pozycje w hayce mozna latwo zmienic wkladajac odpowiednie akcesoryjne dystanse w polke i o prawie 5 cm masz wyzsza kiere przez co pozycja ulega znacznej poprawie. Tak, wiec argument pozycji zdaje sie nie istnieje. Ok nie namawiam :) Ale bedziesz fiut jak zdecydujesz sie na cos innego niz haya

PostNapisane: wtorek, 25 maja 2010, 12:24
przez zolwik
A z jakich lat ten XX ciebie interesuje ??

A tak na serio to będziemy musieli coś z tobą zrobić bo to już nie suzuki :P

PostNapisane: wtorek, 25 maja 2010, 12:28
przez firefox
zolwik napisał(a):A tak na serio to będziemy musieli coś z tobą zrobić bo to już nie suzuki :P

No co, wlepe mu sie da tu na forum i w rzeczywistosci :) Buraczan jeden ;)

PostNapisane: wtorek, 25 maja 2010, 13:35
przez TasmaN
firefox napisał(a):
zolwik napisał(a):A tak na serio to będziemy musieli coś z tobą zrobić bo to już nie suzuki :P

No co, wlepe mu sie da tu na forum i w rzeczywistosci :) Buraczan jeden ;)


Fire: wtedy juz nie bedzie tak latwo mnie dogonic :P


Zolwik: Zmienie adres i nazwe Forum i po sprawie :P

PostNapisane: wtorek, 25 maja 2010, 13:51
przez firefox
Ja i tak Cie dorwe moj Ty wentylku ;)

PostNapisane: wtorek, 25 maja 2010, 13:57
przez ZiGi
TasmaN napisał(a):To znaczy chodzi mi o to ze na starych dobrych gaznikach bez problemu mozna polatac... bez elektroniki....


Tak polatasz bez problemu ale na gaziorach to XX-y lubią tak 10l/100km po mieście :P

PostNapisane: wtorek, 25 maja 2010, 14:06
przez TasmaN
firefox napisał(a):Ja i tak Cie dorwe moj Ty wentylku ;)


i wezmiesz mojego wentylka do nadmuchania ? ;) :P :D

PostNapisane: wtorek, 25 maja 2010, 14:19
przez firefox
TasmaN napisał(a):
firefox napisał(a):Ja i tak Cie dorwe moj Ty wentylku ;)


i wezmiesz mojego wentylka do nadmuchania ? ;) :P :D


Nie, Ty lepiej dmuchasz wentyle :)

PostNapisane: środa, 26 maja 2010, 07:31
przez miki1406
Odnośnie wtrysków... hmmm na pewno są bardziej bezobsługowe... W motocyklach wtryskowych jak coś pada to jest to zazwyczaj elektronika... Układ wtrysku jest tępy i prosty jak konstrukcja cepa... Ilość paliwa jest sterowana czasem napięć podawanych na wtrysk... A same wtryskiwacze??
Obrazek
Układ prosty 4 wtryski + 4 gardziele + 4 przepustnice...
Regulacje?? Synchro wtrysków komputerem (jak mi wiadomo tylko przy wymianie wtrysków na inne z innego moto lub drugie)

A gaźnik to bardziej skomplikowany temat... Pływaki zaworki iglicowe, dysze, przepustnice podciśnieniowe, membrany i cała masa innych gadżetów + regulacja składu mieszanki bo nie ma lambdy, synchro i czyszczenie co serwis...

Ja choć nie mam moto wtryskowego to jestem zwolennikiem wtrysku paliwa...

PostNapisane: środa, 26 maja 2010, 08:16
przez TasmaN
W sumie racja miki... obawialem sie tylko ze wtryski jak padna to w ch... kasy na nowe trzeba. A ktos mi mowil ze nie sa zupelnie bezawaryjne.

PostNapisane: środa, 26 maja 2010, 18:55
przez ivan
Nie to żebym cokolwiek zachwalał... ;) ale nie myślałeś o VFR? XX jest pięknym motocyklem (moim zdaniem ładniejszym niż hajka) ale jest to wielka krowa. A więc brałbym XX jeśli interesują Cie głównie trasy we dwie osoby (wtedy ma co ciągnąć).
I tak jak ktoś proponował próbuj sprzedać jajo, jak sprzedasz to będziesz wtedy się martwił co kupić. Ktoś kiedyś mi mówił że najwięcej moto sie sprzedaj w maju (masz jeszcze kilka dni...) i w sierpniu :) No chyba że masz kasę na nowy to trzymaj jajko i rozglądaj sie za ciekawym XX.

PostNapisane: środa, 26 maja 2010, 21:35
przez TasmaN
Wlasnie u mnie jest tak ze im wieksza krowa tym fajniej... bardzo wizualnie podchodze do motocykla.

Jajko zostanie jednak co najmniej do konca sezonu. Zobacze jak z kasa bedzie. Moze nawet jeszcze poczatek nastepnego sezonu... to tak po przemysleniu sprawy.

Zaloze pewien budzet i.... zobaczymy albo X albo Hayka...

Mysle ze poczekam, dlatego ze chce kupic jak najswirzszy rocznik... Moto ma byc na laaaadnych pare lat... Nie lubie zmian ogolnie.

PostNapisane: czwartek, 27 maja 2010, 07:11
przez firefox
ta... A wszystkie zmiany w moto ??? TasmaN badz powazny a nie dziecko. Wystaw jajko juz teraz za stosunkowo wysoka cene. Sprzedac moto to nie taka prosta sprawa. Okazac sie moze, ze wystawisz w maju przyszlego roku a sprzedasz na koniec sezonu albo jeszcze w nastepnym sezonie.

Jak sie sprzeda za ta wyzsza cene to bedziesz mial troche kasy wiecej.

Druga kwestia, jesli kupisz na poczatku sezonu to tez zmarnujesz troche czasu na latanie, bo zanim zrobic te rzeczy ktore s niezbedne tez minie troche czasu.

Mamy maj, wystaw i sie zobaczy, moze akurat pod koniec sezonu sprzedasz jak ja.

PostNapisane: czwartek, 3 czerwca 2010, 22:59
przez TasmaN
juz sprawa jasna :) Nie XX... Hayabusa !!!!! :)

Dzieki Fire :kiss2: