Strona 1 z 3

Zatrzyjecie się jak gliniarze machają lizakiem czy rura?

PostNapisane: wtorek, 7 kwietnia 2009, 21:14
przez lukka
No właśnie chciałem zrobić taką małą sondę zatrzymujecie się gdy zza krzaka wyskakuje niebieski z lizakiem czy dajecie w rurę? Pytam, bo dziś niestety miałem przygodę i musiałem się zatrzymać (koszt postoju to 300 PLN) , ale straszenie mnie korciło być dać rurę i zwiać. Gliniarze stali Kijanką i zanim by się spakowali to po mnie zostałby tylko smród spalin, a tak no cóż - 3 paczki w plecy :(.

PostNapisane: wtorek, 7 kwietnia 2009, 22:43
przez firefox
Nie wiem czy to dobre rozwiazanie, bo numerki rej sa widoczne, choc przy duzej predkosci moglby to byc problem. Fakt faktem, ze jak namierza to chyba bedzie duzy problem.

Nie wiem nie zastanawialem sie nad tym, wiec sam jestem ciekaw :)

Re: Zatrzyjecie się jak gliniarze machają lizakiem czy rura?

PostNapisane: wtorek, 7 kwietnia 2009, 22:53
przez ZiGi
lukka napisał(a): Pytam, bo dziś niestety miałem przygodę i musiałem się zatrzymać (koszt postoju to 300 PLN) , ale straszenie mnie korciło być dać rurę i zwiać. Gliniarze stali Kijanką i zanim by się spakowali to po mnie zostałby tylko smród spalin, a tak no cóż - 3 paczki w plecy :(.


To ja się wypowiem w tej kwestii również Obrazek

Wypowiedź moja będzie krótka.

Zatrzymanie się bardziej Ci się opłaciło, gdybyś się nie zatrzymał a by Cię znaleźli po tablicach straciłbyś lejce i dostał 500zł mandatu. Także chyba te 300zł bardziej się kalkuluje.Obrazek
A pomysł z ucieczką jest raczej do bani Obrazek no chyba że będziesz miał dobre alibi.

PostNapisane: wtorek, 7 kwietnia 2009, 23:43
przez Pawel BMW
moj kumpel uciekal, ale puszka, efekt niezyje, nie mial oc nie chcial mandatu, zaplacil najwyzsza cene

PostNapisane: wtorek, 7 kwietnia 2009, 23:43
przez Miki
nie koniecznie, miałem takową sytuacje, stali ze przystankiem, leciało ok 200 paczki... zaczął machać lizakiem jak byłem koło 200m od niego, a wiecie ja przy tej pred. pokonałem tą odległość. Nic do tej pory nie przyszło a było to na jesieni, wydaje mi się że blach nie widzieli, nie wiem czy w ogóle widzieli kolor motocykla :lol: :lol:

PostNapisane: wtorek, 7 kwietnia 2009, 23:48
przez Loku
Ja tam sie zatrzymuje.

PostNapisane: wtorek, 7 kwietnia 2009, 23:49
przez Miki
no ja też, ale w tym przypadku był wyjątek, prędkość i śpieszyłem się na uczelnie :D 8)

PostNapisane: środa, 8 kwietnia 2009, 09:39
przez ZiGi
No to Miki udało Ci się wyjątkowo i pewnie jeszcze Ci się uda, ale możesz się też na tym ostro przejechać gdy Ci się nie uda.

Mój znajomy uciekał Gikserem750 z Radomia w stronę Warszawy, niby piękna trasa i w ogóle, ale goście go gonili Meganką Sport no i go nagrali. Myślał że jak jedzie na dwóch kółkach to go nikt nie dojdzie, no i się zdziwił, prawko pożegnał i dostał mandat, został też obciążony kosztami pościgu i procesu.

Nie piszę tego żeby kogoś zganić, tylko przestrzec bo czasem łatwiej zapłacić 300zł niż pożegnać się z lejcami na dłuższy czas.
No to byłoby na tyle z moimi wywodami na ten temat Obrazek

PostNapisane: środa, 8 kwietnia 2009, 09:43
przez Miki
no no, ale to była wyjątkowa sytuacja i stali polonezem 8)

PostNapisane: środa, 8 kwietnia 2009, 09:56
przez Loku
Ja mam do tego takie podejście że robiąc coś nad wymiar, robie to ze świadomością poniesienia tego pełnej konsekwencji. Jechałem za szybko i mnie złapali no to trudno nie udało sie dziś punkt dla nich i tyle. To nawet dodaje takiej adrenalinki, coś w rodzaju rosyjskiej ruletki wyskoczy za krzaka i mnie ma czy mi sie uda.
Dodam tylko tyle że nie wiem jak oni to robią ale nawet hayką cieżko jest tak uciekać żeby Cie nie doszli albo nie nagrali, generalnie jak chcą to Cię złapią choćby skały srały i tyle.

PostNapisane: środa, 8 kwietnia 2009, 14:30
przez kosa1022
Generalnie jak mnie ztrzymali ( bo się oczywiście zatrzymałem ;) ) za przekroczenie o 50km/h to tylko usłyszałem od nich " dobra za uczciwość spadaj" no i tyle pojechałem.
Morał taki że nie zawsze zatrzymanie musi kończyć się mandatem.

PostNapisane: środa, 8 kwietnia 2009, 14:41
przez ZiGi
A tak nawiasem mówiąc, to jeżdżę Jajkiem od ponad 10kkm i nigdy nikt nie chciał mnie zatrzymać. Pierwszego dnia gdy kupiłem moto przeleciałem na czerwonym a na pasie obok zatrzymała się radiolka. Nawet chłopaki nie drgnęli a ja sobie spokojnie pojechałem dalej. Prawda jest taka, że się zagapiłem i jak zobaczyłem, że radiolka się zatrzymuje to dla mnie było za późno na hamowanie, no i poleciałem na czerwonym.
Misiale wcale nie są takie złe no przynajmniej w Wawie Obrazek

PostNapisane: środa, 8 kwietnia 2009, 16:25
przez firefox
No mnie z TES tez zatrzymalo bo wyrwalismu spod swiatel. Ja nie mialem DR bo zapomnialem. Podszedl do nas niebieski i powiedzial ze jedzcie dalej bo nie Was chcialem zatrzymac z pouczeniem:
"Nie odkrecajcie tak manetki " :)

PostNapisane: środa, 8 kwietnia 2009, 16:51
przez Łysolek
bez sensu temat, pamiętaj że psy to nie tylko te w kijance ale inne które dostają jedno hasło że taki i taki delikwent pomyka, pamiętaj że nie zatrzymanie się tylko pogorszytwoją sytuację no chyba ze jździsz bez blach i jesteś mistrz kierownicy to powodzenia

PostNapisane: środa, 8 kwietnia 2009, 20:29
przez lukka
Łysolek napisał(a):bez sensu temat, pamiętaj że psy to nie tylko te w kijance ale inne które dostają jedno hasło że taki i taki delikwent pomyka, pamiętaj że nie zatrzymanie się tylko pogorszytwoją sytuację no chyba ze jździsz bez blach i jesteś mistrz kierownicy to powodzenia


Stary wiem ze Policja ma teraz zajebiste srodki lacznosci, doladowane radiowozy z kamerami itd.. tu Ameryki nie odkryles i jak mocno chca to Cie zlapia, pytanie jak mocno chca? Z drugiej strony lecialem kiedys do Rzeszowa i widzialem w jakies wiosce gliniarza ktory stal skuterkiem z napisem Policja i machal sobie lizakem, nawet nie mial suszarki, mnie akurat nie machnal, wiec nie mialem rozterki czy zatrzymac sie czy nie, ale jesliby to zrobil to mialbym powazny dylemat, bo to pewnie byl lokalny gminny dzielnicowy ktory chcial sobie na boku dorobic lapowkami i zatrzymywal za przekroczenie podwojnej ciaglej (gmina pewnie byla biedna nie kupila mu nawet suszarki, starczylo tylko na skuterek nawet nie na poldka ;)) Temat bez sensu? Pytam bo widuje sporo sportow z podgieta tablica rejestracyjna, chyba nie dla szpanu tylko w wiadomym celu. Jestem ciekaw w jakim gronie dyskutujemy? Notabene po incydencie na parkingu spotkalem 3 gosci na zx10r-ach ktorzy "moich" gliniarzy olali i polecieli dalej, twierdzili ze zawsze tak robia. Ja mam w sobie chyba jakas pokorna postawe prawego obywatela i jak widze ze policjant chce mnie zatrzymac to mimo wszystko, z ciezkim sercem ale sie zatrzymuje. A tak apropos numerow, lecac conajmniej 120 km/h mijajac obserwatora ktory stoi na poboczu tak jak policjant ktory chce Cie zatrzymac i odwraca sie gdy go mijasz nie ma on szans zarejestrowac pelnego numeru rejestracyjnego, najwyzej 2-3 pierwsze znaki ...

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 12:01
przez Pawel BMW
w kazdym zawodzie sa kurwy i normalni ludzie

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 15:11
przez ZiGi
lukka napisał(a):A tak apropos numerow, lecac conajmniej 120 km/h mijajac obserwatora ktory stoi na poboczu tak jak policjant ktory chce Cie zatrzymac i odwraca sie gdy go mijasz nie ma on szans zarejestrowac pelnego numeru rejestracyjnego, najwyzej 2-3 pierwsze znaki ...


Kursy szybkiego czytania się tu kłaniają, tablice zapamiętuje się fotograficznie. Nie wiem jak inni ale ja tak mam :P

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 20:16
przez lukka
ZiGi napisał(a):
lukka napisał(a):A tak apropos numerow, lecac conajmniej 120 km/h mijajac obserwatora ktory stoi na poboczu tak jak policjant ktory chce Cie zatrzymac i odwraca sie gdy go mijasz nie ma on szans zarejestrowac pelnego numeru rejestracyjnego, najwyzej 2-3 pierwsze znaki ...


Kursy szybkiego czytania się tu kłaniają, tablice zapamiętuje się fotograficznie. Nie wiem jak inni ale ja tak mam :P


No to powinieneś zanieść CV do Policji :P

PostNapisane: czwartek, 9 kwietnia 2009, 22:38
przez ZiGi
lukka napisał(a):No to powinieneś zanieść CV do Policji :P


Wystarczy że szwagier w Sukach pracuje, ja dziś zrobiłem sobie Fotkę na fotoradarze Straży miejskiej na Rzymowskiego w Warszawie, miałem jakieś 1,40zł jak mignął mi czerwony flash. Niestety nie zdążyłem podnieść ręki aby pozdrowić fanów :P

PostNapisane: sobota, 11 kwietnia 2009, 09:13
przez Łysolek
Lukka ci co podginają tablice dla mnie są debilami, z jednej strony każdy chce abyśmy byli zauważani na drogach , aby kierowcy patrzyli w lusterka , a z drugiej strony kombinują co po niektórzy co tu zrobić aby wkurwić psy i jak im uciec bez sensu, dlatego ten temat też niczemu nie służy , ten link co wkleił Żółwik,wiesz ska sie t bierze, ze np. dwa dni wcześniej jechało dwóch na moto i mijając wspomniany już radiowóż pokazali środkowy palec u ręki, co już widziałem nie raz , więc wkurw tego psa był uzasadniony, to że przekorczył swoje uprawnienia, wyżywając sie i przewracając motocykl kolegi na 2oo to oczywist, ale czemu tak zareagował , można sie tylko domyślać, więc pliss zakończmy ten temat bo on donikąd prowadzi, zróbmy wreszcie spotkanko to sobie przy kawie/herbacie/malym piwku podyskutujemy na ten i inne tematy, pozdro