Strona 1 z 2

motor i rodzina

PostNapisane: sobota, 18 kwietnia 2009, 13:19
przez ZiGi
Dlaczego tak trudno jest mi pogodzić motor i rodzinę? Jak Wy sobie z tym radzicie? Całkowicie zaniedbuję swoje obowiązki i narzeczoną, chociaż wiem, że motor mi szczęścia nie da.. Pomimo że była chora ostatnio, biegałem z kolegami, zajmowałem się motorem i pisaniem na tym forum, a dla niej nie zrobiłem nic. Tak jakby jej nie było, bez różnicy :(

PostNapisane: sobota, 18 kwietnia 2009, 13:32
przez firefox
Kwestia dogadania sie, wyjasnienia i rozwiazania kwestii spornych. Ja choc czesto mam problem to w miare sobie radze, ale sam widziales ostatnio, byl telefon i za chwile zebralem sie do domu.

Powiem Ci, ze u mnie dogadywanie trwalo rok czasu, ale oplacilo sie :)

PostNapisane: sobota, 18 kwietnia 2009, 18:42
przez kosa1022
No nie jest lekko ale myślę że trzeba pomału i systematycznie przywyczajać.

PostNapisane: sobota, 18 kwietnia 2009, 19:38
przez firefox
Ja nawet sie pochwale, ze po roku walki na smierc i zycie :) przekonalem swoja luba do przejazdzki na moto :)

Spodobalo sie i na przyszly rok pewnie bedziemy robic wspolne wypady :)

PostNapisane: sobota, 18 kwietnia 2009, 20:31
przez diabLica
trzeba pasja zarazić druga połówke ;)
wtedy zawsze można razem latac i razem grzebać w moto...
tylko licz sie z tym, że wtedy dochodzi martwienie sie o jej bezpieczeństwo :/ ( gdy Ł leci gdzies sam to nie powiem... czekam jak na szpilkach)


ale z tym, że ja olałes jak chorowała to sorry ale przegiecie i to raczej nie jest problem miłosci do moto a niedojrzałości do pewnych spraw...
w życiu ma się pewne priorytety i koniec...
tak jak napisał FF wystarczyl tel żony i nawrotka do domu bo jest taka potrzeba...
wiadomo, że nikt nie ma w domu idealnie a spięcia zawsze byly, sa i beda(bo faceci sa z Marsa a kobiety z Wenus) ale zeby było dobrze trzeba sie postarac ;)

PostNapisane: sobota, 18 kwietnia 2009, 21:31
przez TasmaN
kosa1022 napisał(a):No nie jest lekko ale myślę że trzeba pomału i systematycznie przywyczajać.


a ja zrobilem 'pospolite ruszenie', pojechalem, kupilem, przyjechalem, posluchalem troche opierdolu i jezdze do dzis ;)

a jesli o jakies wypady chodzi lub grzebanie przy moto to ustalam/informuje wczesniej... jak sie nie da to biduje i marudze jak mi zle w zyciu i czasem pomaga ;p

PostNapisane: niedziela, 19 kwietnia 2009, 01:16
przez Nyuno
No to ja się cieszę, że nie mam problemu pomiędzy moto a rodziną. Moje kochanie również kocha motocykle, sama przymierza się do zakupu własnego, od paru dni do pracy również razem na moto jeździmy.

Gdy zdarzy się chwila wolnego czasu, taka zastoja w nic nie robieniu, a jest ładna pogoda, proponuje mi "A może chcesz sobie pojeździć?". Po prostu pełna wyrozumiałość dla mojej drugiej miłości :D To piękne, gdy dwoje ludzi kocha się w tym samym obiekcie ;)

Teraz możecie zacząć mi zazdrościć.

PostNapisane: niedziela, 19 kwietnia 2009, 07:07
przez zolwik
No to ja miałem tak. Przeglądając oferty moto w necie dzień w dzień moją drugą polówke troszke denerwowało i w nadszedł moment w i wypowiedziała jak chcesz do możesz sobie kupić , na po dwuch dniach intensywnych poszukiwać zajechałem pod dom , no ale to pół sukcesu .Ponieważ padły słowa ja nie wsiąde.. :shock:
Jeszcze została kwestia jazdy z plecaczkiem , po paru wypadach solo nie wytrzymała a teraz sama sie poleca by gdzieś polatać. :lol:

PostNapisane: niedziela, 19 kwietnia 2009, 10:20
przez Mars
Moja żonka uznała pewnie , że facet potrzebuje czegoś dla siebie i ... pojechała ze mną kupić Yamahę . Od razu chciała też pojeździć ze mną jako plecaczek . W zeszłym roku byliśmy razem na zlocie w Toruniu . Kilka dni temu przyprowadziłem drugą " kochankę " - Suzi . Pierwsze słowa żonki - " jest piękna i pasuje do Ciebie " :-) . Tylko kochać taką żonkę do szaleństwa :D . Wracając do tematu - mając TAKĄ żonkę staram sie dbać o nią !

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 18:09
przez ZiGi
O matko to nie mój post!!!! Dopiero teraz zobaczyłem... to sprawka mojej połówki grrr... zostaw na chwile kompa bez pilnowania i rodzą się takie posty...

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 18:13
przez Mars
No nie pisz , że to Twoja druga połowa napisała hehehehehehehehe . Masz do myślenia chłopie hehe .

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 18:47
przez Pit
:mrgreen: HAAAhahahahahahhhhhahahahahahahhaha szacun dla Kobitki Śprytna sztuczka :D

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 18:56
przez Krzysiek1989
heheh :D niezłego posta napisała :D Coś w tym prawdy musi być :p warto się zastanowić.

Moja Kobietka to sama sie pyta kiedy pośmigamy, wie że to moja pasja i dużo czasu i kasy jej poświecam. Na szczęscie nie mam problemów z pogodzeniem moto i kobiety :)

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 20:05
przez firefox
HEHEHE dobre dobre :)

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 20:20
przez kristos
Moja zonka zapowiedziała ze nie mam co liczyc .ze wsiadzie na moto i narazie trzyma sie obietnicy a co do wypadow to staramy sie isc na kompromisy nie trzyma mnie na siłe w domu ale jak widze ze nadchodzi foch to wole przesiedziec w domu . Swoja droga Twoja kobietka sprytnie wybadała sprawe jak jest u innych .pozdro :D

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 20:37
przez Nyuno
Jakaś Pani tutaj napisała "trzeba zarazić tą drugą połówkę". Musisz to zastosować :D

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 20:50
przez ZiGi
Rzecz w tym że moja Pestka lubi śmigać na moto i wczoraj jak wróciłem z Częstochowy to wyciągnęła mnie w dalszą drogę i poleciałem jeszcze z nią około 20 za Warszawę i wróciliśmy w sumie o 0:30 do domu.
No ale z Kobietami tak jest że raz lepiej raz gorzej. No i sobota to był ten gorszy dzień :P

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 20:54
przez Nyuno
Hehe mój robal też lubi jeździć, ale w nocy to raczej nie chciałaby. W dalszą to jeszcze razem nie jechaliśmy (nie licząc wypadu do Kazimierza), ale wiem, że to nadrobimy, bo i ja i robal jesteśmy chętni.

ZiGi - dostałeś Ty ode mnie maila?

PostNapisane: poniedziałek, 20 kwietnia 2009, 21:49
przez ZiGi
Nyuno napisał(a):ZiGi - dostałeś Ty ode mnie maila?


Dostałem i mail i PW

PostNapisane: wtorek, 21 kwietnia 2009, 10:45
przez diabLica
To ja juz nie rozumiem skoro lubi :/

ZIGI daj jej to do przeczytania:

KOBIETO WEŹ SPRAWY W SOJE ŁAPKI, IDZ NA KURS ZRÓB PRAWKO, KUP MOTOCYKLI I UDOWODNIJ MU ZE TO NIE ON JEST TOBIE POTRZEBNY A TY JEMU. BO TAKA JEST PRAWDA, ZE TO ONI SOBIE BEZ NAS NIE RADZA A NIE MY BEZ NICH.

p.s. a nawet nie wiesz jak bedzie Cie musiał pilnować, bo każdy facet probuje wyrwac kobiete motocyklistke ;) spokojnie sms'a nie daja napisac na poboczu - chca Ci pomagac myslac że moto nawaliło



edit: i jeszcze jedno ale to juz nie do Koleżanki, wypraszam sobie okreslenie " Jakaś Pani"
co to kur ...de wogóle jest? :shock: