Strona 1 z 4

Samochody

PostNapisane: czwartek, 14 maja 2009, 11:48
przez firefox
Witam,

Mam zapytanko do Was, moze pochwalimy sie kto ma jakie puszki, oczywiscie jesli posiada ???

Ja mam omege 2,5 V6 z 98 roku, czyli koncowka B

PostNapisane: czwartek, 14 maja 2009, 12:55
przez Miki
ja nie mam :) ale zamierzam kupić, Mazde 323f, i zastanawiam się nad 2,0 V6 lub oszczędna 1,5 benzyna.

PostNapisane: czwartek, 14 maja 2009, 13:13
przez firefox
A ktory rok? fajny samochod, kiedys tez chcialem ja kupic, te zabie oczka i w ogole :)

PostNapisane: czwartek, 14 maja 2009, 13:22
przez Miki
no 94-98r zajebisty jest, ale to bedzie kosztem GSXF... dlatego tak bardzo się zastanawiam... :roll:

PostNapisane: czwartek, 14 maja 2009, 15:57
przez cookieman
bmw e-46 318i 98r zdjęcie jak go sprowadziłem jeszcze stare blachy
Obrazek

PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 13:11
przez Cino
Mitsu Carisma 1,8 GDI (benzyna a nie zaden klekot :-) )
Fajna, wygodna, malo żre, ale jakas taka bezpłciowa :-)

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2009, 12:50
przez Nyuno
Bo benzyna, ot co ;)

Ja osobiście nie posiadam, ale jeżdżę:

Mercedes 124 250 TD '84 - nie do zdarcia
Nissan Navara '08 - wielki, francuski traktor (zabawka mamy)
BMW 350i '05 bodajże (albo '06) - teść był zmuszony do kupna po zalaniu Mercedesa E 210 '96 podczas powodzi w Olsztynie :D

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2009, 13:01
przez lukka
Służbowy - ma tą przewagę na pozostałymi, że bez problemu podjedża pod 40 cm krawężniki, na 1-ce rozpędza się do 80 kmh itd. itp.

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2009, 13:27
przez guardian_angel
Ja jeżdzę jedyną słuszną klasą :P
Mercedes-Benz C 200 Kompressor 192 KM - model Włoski w wersji Elegance
Idzie jak burza - na manualu oczywiście.

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2009, 18:58
przez Krzysiek1989
a ja jeżdzę Fiatem 126 p w wersji elegant :d. Puszki uzywam tylko czasami, ogólnie mi jest mało potrzebna, wczesniej miałem uno, ale kończyło sie ubespieczenie i blachy od spodu i trzeba było sprzedać bo sie nie opłacoało robic, a maluszek poczciwy, choć dużo palący jak na swoją pojemność, czasami się przyda. Moją pasją są motocykle jak chyba każdego z Nas tutaj, i w nie inwestuję swoje każde ciężko zarobione pieniążki.

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2009, 19:13
przez Ralfi

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2009, 19:16
przez Krzysiek1989
Niezłe zdjęcie, opis i wógle oferta niczego sobie... ;p

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2009, 19:56
przez kristos
Ja przemieszczam sie OMEGA B z 98 sedanem z niestety slabym ale za to lubiacym wypic 2.0 16

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2009, 20:10
przez firefox
kristos napisał(a):Ja przemieszczam sie OMEGA B z 98 sedanem z niestety slabym ale za to lubiacym wypic 2.0 16


No to siemka kolego, a do klubu omegi nalezysz?Kiedys mozna sie spotkac omeszkami :)

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2009, 21:55
przez kosa1022
Fox ja należe LOB (OMEGA BESTIALES) ale na zlocie byłem raz i ogólnie jakaś lipa była

PostNapisane: wtorek, 19 maja 2009, 11:09
przez Loku
Panowie litości to jest forum motocyklowe, ja wiem że sie wielu rzeczy czepiam ale to już przegiecie. Czemu ten temat ma służyć? Nie wiem do lansu na forum, szpanowi żeby to było czym szpanować :/ Widzieliście kiedyś motocykliste który chetniej inwestuje w samochód niż w motocykl :? Który próbuje udowodnić że jest lepszy (czytaj bogatszy od drugiego motocyklisty)
Temat jak dla mnie jest trochę żałosny i nie będę w nim się wypowiadał, ale chciałbym wyrazić swoje zdanie.

Krzysiek1989 szacun dla Ciebie, bo jak na razie jako jedyny masz słuszne podejście do sprawy :mrgreen:

PostNapisane: wtorek, 19 maja 2009, 12:48
przez Nyuno
Dla kogo słuszne, dla tego słuszne ;) Dla mnie męczenie się w miniaturowej puszcze, która żre więcej benzyny niż jest w stanie pomieścić jest akurat dziwne, no ale tak jak Krzysiek powiedział - od czasu do czasu a tak to tylko moto. Inna rzecz, że jak już ma się maluszka, to nic się oprócz tej benzyny chyba nie inwestuje :) Ja po prostu mając 194 cm wzrostu bym się w czymś takim męczył, a są takie dni, że napierdala deszcz i trzeba gdzieś pojechać to bierze się samochód (np. od teścia, od mamy, od szwagra itp). Sam nie posiadam i nie czuję potrzeby - wolę motocykl, a jak mocno pada to jadę komunikacją miejską :D

Czemu ten temat ma służyć? Popieprzeniu sobie o tym, czym oprócz motocykli się poruszamy po polskich drogach. Po co tutaj szukać jakiejś głębi?

Loku, osobiście uważam, że nie ma czym "przylansować" na forum. Mi żadna puszka nigdy nie zaimponuje, bo po prostu wolę motocykle. Przypuszczam, że u Ciebie jest tak samo. Powinien zatem ten temat Ci zwisać, a nie psuć Ci nerwy. Swój moto mam, kupę kasy tylko w niego pakuję, ale myślę, że nie ma co się obrażać za temat o puszkach na forum motocyklowym. Zwłaszcza, że jest on umieszczony w kategorii HYDEPARK.

Poza tym, to chyba nikt tutaj nie wypowiada się po to, aby zdobyć "szacun" za to, co się posiada materialnie??!? Ja myślałem, że tutaj są ludzie, których łączy taka sama pasja - pasja do jednośladów. Nie ważne czym się jeździ, nie ważne ile, ważne, co się kocha i co się sobą reprezentuje. A to, czy ty masz kupę szmalu i jesteś w stanie co miesiąc nowy moto sobie kupić, czy nie i jeździsz sprzętem za ciężko uciułane pieniądze to już mi koło dupy lata. Tak długo, jak jesteś w porządku i nie obnosisz się z tym w irytujący sposób i nie traktujesz innych pogardliwie - jesteś spoko.

Tak więc nie rozumiem oburzenia, ani tego stwierdzenia o "jedynie słusznym" podejściu (mniemam, że to tylko joke, ale jakoś tak nie zabrzmiało).

PostNapisane: wtorek, 19 maja 2009, 13:31
przez PozytywnieZakreconyWariat
Ja oprócz motocykli poruszam się 12 lub 18 metrowymi autobusami komunikacji miejskiej,każdy ze swoim kierowca(dostępne nawet w święta).Wiec co tu się sprzeczać??To jest życie...i to wszystko za jedyne 78zl :mrgreen: Tylko czasem coś miejsca mało...nawet w tych 18metrowych i miewam kłopoty z wjazdem w mniejsze osiedlowe uliczki :/

PostNapisane: wtorek, 19 maja 2009, 14:09
przez diabLica
Loku ma rację temat nieco dziwny i bez celu...
no chyba, że robimy mydło i powidło to podyskutujmy co kto jada na śniadanie, jak utrzymać makijaż pod kaskiem i odpowiednia fryzure... jakie proszki spieraja plamy z tłuszczu albo kto jakiego kompa ma w domu...

PostNapisane: wtorek, 19 maja 2009, 14:29
przez Nyuno
Nie widzę w tym nic złego. To tak samo możemy zapytać po co jest temat kto ile najwięcej jechał? Temat bez celu i typowo tylko po to, żeby się pochwalić. Jak kogoś nie interesuje to po prostu tam nie zagląda, można ustawić ignorowanie tematu. Nie wiem po co rozwodzenie się nad sensem tematu.

A z resztą - i tak już niezły off-topic się zrobił, ja już się wypowiedziałem, czym oprócz moto jeżdżę, inni może też się wypowiedzą i temat umrze śmiercią naturalną.