Strona 1 z 1

PATRZ W LUSTERKA

PostNapisane: piątek, 5 czerwca 2009, 09:25
przez ZiGi
No to przykładzik jak łatwo można sobie popsuć motocykl, bo puszkarz nie spojrzał w lusterko.
accident moto

PostNapisane: piątek, 5 czerwca 2009, 10:09
przez PozytywnieZakreconyWariat
ZiGi, a mi się mimo wszystko wydaje ze motocyklista był w martwym punkcie lusterka kierowcy Seata,a on tez zabierał się do wyprzedzania. Więc wina jest po obydwu stronach :)
Już nie róbcie z motocyklistów takich "świętych krów" bo mnie to irytuje :evil:

PostNapisane: piątek, 5 czerwca 2009, 11:27
przez bocian
odnosząc się do tej sytuacji wg. mnie zdecydowanie wina Leona. Suczka zabierała się do wyprzedzania od niecałej minuty. Leoniak powinien wcześniej zauważyć motocyklistę za sobą, a wiadomo; motorek szybciej się zbierze niż Seacik.


Z drugiej strony, coś mi się wydaje jakby leon specjalnie zjechał na bok. Luknijcie kiedy on zaczyna manewr wyprzedzania. Coś mi tu śmierdzi. Wy też tak wyprzedzacie samochodami, a mianowicie raptowny zjazd na drugi pas i rura :)? ja to raczej staram się delikatnie :]/

PostNapisane: piątek, 5 czerwca 2009, 12:07
przez firefox
PozytywnieZakreconyWariat napisał(a):Już nie róbcie z motocyklistów takich "świętych krów" bo mnie to irytuje :evil:


Otoz to, potwierdzam. A co do sytuacji to pierwszenstwo ma ten co zasygnalizuje manewr.

PostNapisane: piątek, 5 czerwca 2009, 12:56
przez Nyuno
Czyli motocyklista.

PostNapisane: piątek, 5 czerwca 2009, 17:03
przez tupek
Motocyklista czy nie, ale maszyna rozbita. Zepchniety z drogi przy 113km/h.
Dlatego jestem zdania , ze motocyklista tym bardziej musi myslec za dwoje.