Strona 1 z 1

Walka o obniżenie ceny paliw..

PostNapisane: środa, 29 lipca 2009, 10:42
przez zolwik
W związku z tym iż ceny paliw na rynku hurtowym regularnie spadają (coraz niższe euro i cena paliwa produkcyjnego) a ceny na stacjach nie - kierowcy organizują ogólnopolską akcję pokazową.

Największą siecią paliwową jest ORLEN - i to oni defakto kierują ceną paliw - jeśli oni obniżają cenę, ta spada ona na wszystkich innych stacjach (wszystkich firm).

Jeszcze rok temu średnia marża na litrze paliwa wynosiła ok 8gr, na dzień dzisiejszy wynosi ona ok 53gr / litrze.

2 lata temu podobna sytuacja miała miejsce w Wielkiej Brytani - tam kierowcy bojkotowali stacje BP. Obroty spadły iim tak bardzo że niemal z dnia na dzień (po 3 dniach od rozpoczecia akcji) spadła cena o ponad 13% !!!

01.08.2009 nie tankujemy na orlenie !!! postarajmy się rozprowadzić tą akcję wśród znajomych - na forach, na opisach, - nam WSZYSTKIM na pewno się uda !!!
_________________

PostNapisane: środa, 29 lipca 2009, 21:05
przez Byniu
mieszkam nie daleko Płocka i powiem ze na orlenie też nie jest za wesoło ,ograniczają zatrudnienie i to będzie kolejny pretekst do zwolnień kolejnych osób.Mi oczywiście też cena paliw przeszkadza ,lecz ta forma raczej tego nie załatwi :/

PostNapisane: czwartek, 30 lipca 2009, 10:44
przez Melman
Orlen ogranicza zatrudnienie tłumacząc to kryzysem. Tylko dlaczego niezależnie czy na stacji pracuje 3 czy 13 osób zwalniają wszędzie po jednej? Czyżby rzekomy "kryzys" był tylko wymówką dla zwiększenia zysków kosztem ludzi? Zastanówmy się nad tym!

Popieram akcję i się do niej przyłączam. Oby coś pomogło :D

PostNapisane: czwartek, 30 lipca 2009, 14:31
przez guardian_angel
zolwik, prowadzisz walkę z wiatrakami ? No można robić takie akcje w małych miastach gdzie jest mało stacji, ale w całym kraju - to utopia. Nie wiem czy zdajacie sobie sprawę, ale Orlen ma najwięcej klientów posiadających floty. Jeden taki klient tankuje swoją flotę rocznie na dziesiątki tysięcy litrów paliwa, co w naszym przypadku nie jesteśmy w stanie tego wyjeździć czymkolwiek i gdziekolwiek. Na szczęście jest import wschodni :D
Więc to że MY nie zatankujemy te 20 l na Orlenie nic nie zmieni - bo podjedzie TIR flotowy który lekko wciąga 800 l i jesteśmy udupieni. Warto sobie szarpać nerwy ?

PostNapisane: piątek, 31 lipca 2009, 07:08
przez Nyuno
Popieram przedmówcę :)

PostNapisane: piątek, 31 lipca 2009, 09:33
przez lukka
Zółwik. Pochodzę z Płocka i jak mogę to nigdy nie tankuję w tym mieście. Orlen w Płocku sprzedaje wachę najdrożej w Polsce, bo ma praktycznie monopol w tym regionie. Kierowcy z Płocka organizowali podobny protest kilka razy: http://miasta.gazeta.pl/plock/1,35697,4852367.html.
Gówno dało - Orlen ma wszystkich w dupie.. musiałoby nas być conajmniej 10.000 to może by odczuli protest.. :/

PostNapisane: piątek, 31 lipca 2009, 22:39
przez miki1406
Zróbmy tak... Spuśćmy ostry wpierd właścicielom ORLENU i czekajmy na efekty, a jak nie to powtórka z rozwywki :diabel: I tak nasz wszystkich nie zamkną, bo jest Nas za dużo... W końcu jesteśmy Polakami i musimy dbać o nasz stereotyp :P

PostNapisane: sobota, 1 sierpnia 2009, 05:42
przez unio
Nie chwaląc się, kiedyś piłem z prezesem Lotosu z Gdańska Olechnowiczem i też nic nie dało.

PostNapisane: sobota, 1 sierpnia 2009, 09:30
przez BiEdRoN
ja protestuje od okolo 10lat tankuje na statoil-u shell-u lub bp

PostNapisane: sobota, 1 sierpnia 2009, 14:08
przez unio
Bo trzeba protestować w taki sposób jak robią to np. celnicy. Pracują, ale tak dokładnie trzepią że robią się korki i ludzie są wściekli. Albo tak jak wczoraj nasi koledzy na A4 gdzie wszystko robili zgodnie z prawem ale płacili grosikami i jechali przepisowo blokując autostradę co wywołało haos.
Opanować CPNy, utworzyć kolejki jeden za drugim i wlewać po 100ml. paliwa i znowu w kolejkę. Motocyklem taniej i łatwiej bo możesz podjechać na koniec kolejki a tam podprowadzać maszynę co 3 metry w kierunku dystrybutorów nie tracąc paliwa a w tym czasie umilisz sobie czas na pogawędce z kolesiami. Miasta i dojazdy do stacji paliw zablokowane a korzyści dla CPNów żadne wręcz przeciwnie, same straty bo dystrybutor nie zarobi nawet na swoje utrzymanie przy ciągłym uruchamianiu i wlewaniu tylko setki paliwa. Oczywiście skrupulatne odliczanie pieniążków.

PostNapisane: sobota, 1 sierpnia 2009, 22:41
przez miki1406
Albo zorganizować zlot ze 200maszyn na stacji :diabel:

PostNapisane: niedziela, 2 sierpnia 2009, 21:56
przez firefox
unio napisał(a):Bo trzeba protestować w taki sposób jak robią to np. celnicy. Pracują, ale tak dokładnie trzepią że robią się korki i ludzie są wściekli. Albo tak jak wczoraj nasi koledzy na A4 gdzie wszystko robili zgodnie z prawem ale płacili grosikami i jechali przepisowo blokując autostradę co wywołało haos.
Opanować CPNy, utworzyć kolejki jeden za drugim i wlewać po 100ml. paliwa i znowu w kolejkę. Motocyklem taniej i łatwiej bo możesz podjechać na koniec kolejki a tam podprowadzać maszynę co 3 metry w kierunku dystrybutorów nie tracąc paliwa a w tym czasie umilisz sobie czas na pogawędce z kolesiami. Miasta i dojazdy do stacji paliw zablokowane a korzyści dla CPNów żadne wręcz przeciwnie, same straty bo dystrybutor nie zarobi nawet na swoje utrzymanie przy ciągłym uruchamianiu i wlewaniu tylko setki paliwa. Oczywiście skrupulatne odliczanie pieniążków.


Tak tylko na wiekszosci dysrybutorow masz napisany regulamin a w nim opisana min wartosc tankowania, ktora wynosi >= 2 litry :D

PostNapisane: poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 05:50
przez unio
Nie wiem jak jest z tym regulaminem na stacjach ale jak kilkanaście albo kilkadziesiąt pojazdów złamie ten regulamin to co im zrobią ? Policje wezwą czy ochroną postraszą ?
W świetle prawa jesteś klientem i zapłacisz za towar a ich regulaminy są sprawą wewnętrzną stacji paliw.
Blokowanie przejść dla pieszych też teoretycznie jest nielegalne bo utrudnia ruch na drodze i jeszcze nikomu mandatu z tego powodu nie wlepili.