Gdy nic nie robicie, aplikacja nie wysyła żadnych danych na serwer poza Waszą bardzo ogólną lokalizacją (typu południowo-wschodnia Warszawa, by w razie czego nie zawracać głowy wszystkim, tylko tym, którzy są w miarę w pobliżu). Dopiero gdy czegoś komuś potrzeba, jego dokładniejsza lokalizacja trafia do ludzi wokół i znów ich aplikacje same decydują, czy ten ktoś jest w pobliżu i czy wyświetlić komunikat, że coś się stało. Potem te dane z serwera giną, więc spokojnie, nie robię kolejnej bazy danych o tym, kto, kiedy, gdzie, co i z kim zjadł.
Gdyby ktoś z Was miał jakieś uwagi co do programu, to bardzo chętnie wysłucham.
Testowa wersja aplikacji ma włączony taki myk, że gdyby wystąpił błąd, automatycznie wyśle mi informację o nim, ale tam także nie będzie żadnych wrażliwych informacji - to w razie, gdyby kogoś zdziwił komunikat, że Houston zostało powiadomione.

