PROBLEM Z ODPALENIEM

silnik, gaźniki, skrzynia biegów, układ wydechowy...

Postprzez bboy4 » czwartek, 7 maja 2009, 08:48

Powiedzcie mi - jak wogóle poznać że gaźniki są do regulacji , synchronizacji??
U siebie od razu po zakupie wymieniłem wszystko co mogłem - Wszystkie filtry , Olej Motul 5100 10W40 + filtr , płyn hamulcowy , 4 nowe świece z servisu Suzuki.

Po wymianie świec myślałem że moto zacznie pracować równo...

- Rano Odpala zupełnie normalnie , nie musze kręcić niewiadomo ile...
- Po odpaleniu wystarczy 1 minuta i moge odpuścić ssanie i ruszać. (oczywiście spokojnie go dogrzewam)
- Nie dławi się przy dodawaniu gazu , absolutnie nie gaśnie , przyspiesza równo.
- Podczas jazdy ze stałymi obrotami pracuje równo i spokojnie.
- Na biegu jałowym na postoju , odkręcając manetke wkręca się bardzo szybko i dynamicznie
- Spalanie około 5 - 6 litrów.


Jedno ale - Po rozgrzaniu Buja się na obrotach na postoju. Skoki pomiędzy 1000obr.min do 1100 obr/min. Raz buja się bardziej , raz prawie wcale.... Nie wiem czy narazie dać sobie spokój z szukaniem przyczyny i jeździć , czy działac w tym kierunku. Nie przeszkadza mi to na codzień ponieważ moto mi nie gaśnie i jest bardzo posłuszny , poprostu zastanawiam się czy czegoś nie pogorsze jeśli będę jeździł.....
Ostatnio edytowano czwartek, 7 maja 2009, 08:51 przez bboy4, łącznie edytowano 1 raz
bboy4
 

Postprzez guardian_angel » czwartek, 7 maja 2009, 09:00

To normalne w Suzuki że obroty bujają się z w zakresie +/- 200 obr. I żadna synchronizacja gaźników nie pomoże. Ten model tak ma i tyle. Co innego jak obroty by szalały w większym zakresie np o +/- 2000 to co innego. Wtedy można coś regulować. Proponuję nie tykać bo zamiast poprawić osiągi można jes sobie obniżyć i zamulić moto. bboy4, masz wysoko podciągnięte obroty, wyreguluj sobie pokrętłem na mniejsze ok 750-800 powienien spokojnie pykać.
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Nyuno » czwartek, 7 maja 2009, 09:05

guardian_angel - ty masz na 800 ustawione? Kurczę, ja mam 1100 :) A TasmaN ma 1200.
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez guardian_angel » czwartek, 7 maja 2009, 09:08

Tak ja mam dokłądnie 750 i buja się do 850 i spokojnie sobie chodzi cichutko, nie dławi się nie prycha, oczywiście jak jest rozgrzany. Proponuję zmniejszyć bo 1100 to jak byś ciągle na gazie trzymał. No i spalanie też większe.
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Nyuno » czwartek, 7 maja 2009, 09:10

Ale mi poniżej 1000 to praktycznie gaśnie. Weź pod uwagę, że 750 mam :)
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez guardian_angel » czwartek, 7 maja 2009, 09:21

To znaczy że silniki z pojemnością 1000 cc i więcej powinny pracować na jałowym biegu na jeszcze wyższych obrotach jakie Ty masz ? Bzdura. Po prostu dobrze go zozgrzej i wtedy koryguj obroty oczywiście bez ssania.
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez bboy4 » czwartek, 7 maja 2009, 09:21

guardian_angel napisał(a):To normalne w Suzuki że obroty bujają się z w zakresie +/- 200 obr. I żadna synchronizacja gaźników nie pomoże. Ten model tak ma i tyle. .

Dziękuje Bardzo za taką odpowiedź.... Właśnie o takie stwierdzenie mi chodziło....
Zawsze wole spytać niż zrobić coś czego potem można żałować.... Raz jeszcze Dzięki.
bboy4
 

Postprzez Loku » czwartek, 7 maja 2009, 09:59

Za wolne oborty nie są dobre, powiny być takie jak podaje producent a on sobie wartości z palca nie bierze. Zbyt wolne obroty mogą np.doprowadzić do szarpania łańcuszkiem rozrządu i go przedwcześnie wyciągnąć. A to że skacze Ci na obrotach to też może byś wina zbyt wolnych obrotów. Z tego co wiem powiny być ustawione na 1200 +/- 100 i z tego co wiem obroty powiny być praktycznie stałe praktycznie zero skakania nawet o te 200, wiadomo od czasu do czasu mogą sie zachwiać to normalne ale nie non-stop (ja nie mam takiego problemu bo u mnie jest elektroniczny system stabilizacji obrotów biegu jałowego kreska nawet nie rusza sie o milimetr). A z tą oszczędnością paliwa to troche śmieszne jest, należy pamietać że nie zawsze wolniejsze obroty świadczą o mniejszym spalaniu. A tu jest tak minimalna różńica obrotów że różnica w spalaniu jeśłi jest to minimalna a ewentulne naprawy wynikłe z zawolnych obrotów napewno beda droższe niż zaoszczedzone kasa na paliwie. Poza tym to są motocykle a nie samochody w firmie aby wyliczać im spalanie. Jedna z podsatwowych zasad na motocyklu sie nie oszczedza, druga motocykl ma przynosić przyjemność i zapomnienie o rzeczywistości a nie liczenie czy spalił 5.3 czy 5.6 to zaczyna sie robić śmieszne i zwyczajnie nie na miejscu.

[ Dodano: 07-05-09, 11:20 ]
bboy4, zastanawiam sie czy jest to kwestia synchronizacji, jeżeli ciągnie równe, nie dławi sie ani nic to póki jakiś mechanik nie wymyśli sensownej przyczyny której bedzie pewny to może lepiej sie tym nie przejmować w końcu to nie są jakieś duże wartości.
Loku
 

Postprzez Nyuno » czwartek, 7 maja 2009, 10:40

Loku, a propos obrotów się z Tobą nie zgodzę. Ja wiem, że podajesz książkowe dane swojej maszyny, ale nie zapominaj, że masz silnik produkowany już w nowej technologii (np. chłodzenie masz płynem a nie olejem, stabilizację obrotów itp.). Osobiście każde jajko, jakie kiedykolwiek widziałem (wszystko starsze modele < 2003), bardziej lub mniej, ale na obrotach podryguje sobie lekko. Fakt - u jednych bardziej, u innych mniej, lecz chodzi o to, żeby było regularnie, jeżeli +/- 100, to żeby cały czas +/- 100 podrygiwał, żeby nie było sytuacji, że raz skacze o +50, potem -60, potem +100, potem -70 itp.

Kolejna rzecz - my nie liczymy spalania po to, żeby zaoszczędzać (już raz pisałem, wszak motocykl to nie autobus i jeździć normalnie trzeba), tylko po to, aby sprawdzić/pochwalić się, że ma się dobrze działający, zadbany i wyregulowany sprzęt. Inna rzecz, że nie wiem w jakiej firmie samochody firmowe są oszczędzane ;) Z tego co wiem, każdy nimi ciśnie ile wlezie nie przejmując się spalaniem. Różnica rzędu 0.4 litra w spalaniu jest niezauważalna :) Tu chodzi o to, żeby spalanie nie było non-stop rzędu 8 litrów, bo to oznacza, że albo nie umiemy jeździć (ewentualnie nieumiejętnie piłujemy maszynę), albo mamy coś niewyregulowane.

Jeszcze inna kwestia - obroty powinny być tak ustawione, żeby motocykl dobrze się z nimi czuł. U mnie poniżej 1000 dosłownie się chłopak krztusi - chodzi, bo chodzi, ale prawie upada. Przy 1200+ już za głośny jest i ma się wrażenie, że odkręcona jest manetka gazu. Przy 1100 jest idealnie - ani nie wyje za głośno, ani nie odczuwa problemu ze zbyt wolną pracą. Oczywiście warto w tym celu zerknąć do serwisowej, żeby zobaczyć co zaleca producent.

No i nie zapominaj, że są ludzie, którym jeżdżenie "na żółwia" sprawia większą frajdę niż zasówanie high dynamic. Ja sam po długiej przerwie od moto, aż posikiwałem ze szczęścia, że siadłem w końcu na swoje kochanie i powolutku, delikatnie, wręcz delektowałem się samym faktem pracy motoru. Co kto lubi :)
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez guardian_angel » czwartek, 7 maja 2009, 11:28

Loku, może jak bym miał nówka sztuka maszynkę to pewnie tez wskazówka od obrotów stała w miejscu, bo silnik zaopatrzony w nowe technologie. Ale tak nie jest. Nie porównój swojego sprzęta do naszych, bo to całkiem inna bajka jest.

[ Dodano: 7 Maj 2009, 12:34 ]
Loku napisał(a):nie zawsze wolniejsze obroty świadczą o mniejszym spalaniu.

Jak nie małe obroty to co innego świadczy o mniejszym spalaniu na jałowym biegu ? Tylko bez wywodów filozoficznych :shock: .
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez pegaz » czwartek, 7 maja 2009, 11:57

guardian_angel napisał(a):Tak ja mam dokłądnie 750 i buja się do 850 i spokojnie sobie chodzi cichutko, nie dławi się nie prycha, oczywiście jak jest rozgrzany. Proponuję zmniejszyć bo 1100 to jak byś ciągle na gazie trzymał. No i spalanie też większe.


Oj, chyba troche za nisko. Wg. dokumentacji do jajka 3/4 1100 - 1300 obr/min.
pegaz
 

Postprzez guardian_angel » czwartek, 7 maja 2009, 12:41

No faktycznie właśnie do instrukcj zerknełem i chyba będe busiał podciągnąc na 1100 obrotów. :oops:
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Loku » czwartek, 7 maja 2009, 14:02

Generalnie pisząc o obrotach nie mówiłem o swoim motocyklu bo doskonale sobie zdaje sprawe że są to dość odmiene konstrukcje. Ale zazwyczaj tak to wygląda że plasują sie one coś koło 1100- 1200- 1300 w zależności oczywiscie od modelu. Oczywiście należy sprawdzić to w danych serwisowych i to co chciałem powiedzieć że raczej w tej kwesti nie ma co poprawiać konstruktorów (jeżeli nie ma oficjalnych danych że tak trzeba zrobić, w moim poprzednim motocyklu był taki przypadek że wyszło zalecenie zwiekszenia obrotów biegu jałowego ze wzgledu na zbytnie szarpanie łańcuszkiem rozrządu), oni na podstawie konkretnych wyliczeń to ustalają do konkretnej konstrukcji silnika i tyle.
Jeżeli chodzi o spalanie to raczej chodziło mi o obroty w czasie jazdy ale również przekłada sie to na bieg jałowy. Jeżeli silnik sie krztusi i "ledwo co chodzi" na zbyt wolnych obrotach to może zdarzyć sie sytuacja że bedzie on wiecej na nich palił.
Loku
 

Postprzez pegaz » czwartek, 7 maja 2009, 14:59

Olejaki maja "plywajace obroty" i tak jak pisal Loku - "one tak maja" i zadne regulacje tutaj nie pomoga. Trzeba sie z tym pogodzic.
pegaz
 

Postprzez firefox » czwartek, 7 maja 2009, 15:26

Ja mam bodajze 1100 i czasie lekko o 50 mi sie podnosi i spada i sie tym nie przejmuje, chodzi dobrze tak jak powinien i na sile nie szukam problemow :)
Chodzi Ci o cos, [you]??
http://sqlszkolenia.pl
Avatar użytkownika
firefox
 
Posty: 2093
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 07:29
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez zolwik » czwartek, 7 maja 2009, 15:45

A ja mam też tak mam z tymi obrotami,
Lecz też mam takie dziwne zjawisko na zimnym silniku odpalam z ssaniem i powoli je reguluje by nie chodził cały czas na 3tyś. schodzę do ok 2tyś. no i tak sobie chwile chodzi.
Dalej stoi na "kosie" w chwili jak siadam na nią i prostuje do pionu to automatycznie schodzą mi obroty o jakieś 0,5tyś .
Jeśli chodzi o moje odczyty to nie są precyzyjne ponieważ to wskazówka a nie wyświetlacz ,
tak po za to w imbrykach to jakie obroty na jałowym powinny być?
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez firefox » czwartek, 7 maja 2009, 15:57

Jak stoi na stopce to pewnie masz skrecona kierownice, wiec mozliwe ze jak masz skrecona kierownice to masz lekko naciagnieta linke gazu, jak wsiadasz i prostujesz kiere, to linka puszcza i spadaja obroty, byc moze taki efekt.
Chodzi Ci o cos, [you]??
http://sqlszkolenia.pl
Avatar użytkownika
firefox
 
Posty: 2093
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 07:29
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kosa1022 » czwartek, 7 maja 2009, 16:00

750 - 850 obr/min to jakieś delikatne przegięcie. No ale każdy ma jak sobie dba. I tyle!!!
kosa1022
 

Postprzez pegaz » czwartek, 7 maja 2009, 17:42

zolwik napisał(a):Dalej stoi na "kosie" w chwili jak siadam na nią i prostuje do pionu to automatycznie schodzą mi obroty o jakieś 0,5tyś .
Jeśli chodzi o moje odczyty to nie są precyzyjne ponieważ to wskazówka a nie wyświetlacz ,
tak po za to w imbrykach to jakie obroty na jałowym powinny być?


Jezeli moto stoi na bocznej stopce, to naturalne ze obroty moga byc wyzsze, poniewaz sa mniejsze opory ze wzgledu na olej ktore sie przelewa na lewa strone. Ale po wyprostowaniu az o 0,5 tys obroty spadaj? hmm... troche duzo.

Musisz zobaczysz w manualu lub instrukcji obslugi jakie powinny byc te obroty, ale sadze cos jak w jajku.
pegaz
 

Postprzez zolwik » czwartek, 7 maja 2009, 19:25

do imbryka 1200-1400 wg serwisówki , a muszę poobserwować odpalanie na centralnej i na kosie kiera prosta itd za pare dni bo mały ślizg,rozebrany i czekam na części
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do SILNIK

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości