Ostatnio założyłem nową szybę turystyczną do jajka. Zdjęcią można zobaczyć
tutaj na dole pierwszej strony wątku.
Przejechałem na niej w weekend około 150 km z niedużymi prędkościami (do 120 km/h) i co nieco mogę już o niej powiedzieć. Do rzeczy. Strumień powietrza kierowany z szyby uderza od górnej połowy wizjera w kasku wzwyż (mam 179 cm). Na szybie fabrycznej powietrze waliło już po ramionach i na cały kask. Teraz jazda stała się naprawdę komfortowa. Można jechać nawet z niedomknietą szybką kasku i nie wpadają żadne owady. Generalnie dużo mniej czuć prędkość z jaką się jedzie, gdyż nie wieje na barki. Po jeździe nie trzeba czyścić ramion kombinezonu i dolnej polowy kasku z robali.
Jeżeli chodzi o wykonanie szyby, to nie mam na razie zastrzeżeń. Jest fajnie przyciemniona, posiada logo GSXF tuż nad zegarami. Mimo jej długości nie wpada w drgania (powyżej 120 km/h jeszcze nie sprawdzałem), chyba, że jedziemy po dużych nierównościach typu tarka lub kocie łby itp. Wtedy końcówka zaczyna drgać, ale na normalnej nawierzchni jest w porządku.
Na razie to tyle. Jak wyskoczę na lepszą drogę i na wyższe prędkości, to coś jeszcze skrobnę.