Co was kręci w jeździe na motocyklu?

Hulaj dusza Piekła nie ma ;)

Co was kręci w jeździe na motocyklu?

Postprzez Miki » wtorek, 17 marca 2009, 11:45

LOKU:

Chciałem sie dowiedzieć co was kręci w motocyklach, jaki styl jazdy preferujecie,jakie prędkości itp. Miałoby to służyć w przyszłych organizacjach wycieczek motocyklowych aby każdy mógł sie dobrać według własnych preferencji. Ostatnio słyszałem opinie od grupy motocyklistów dość znacznej, tworzącej w sumie jakieś już srodowisko, że motocykl służy do zapie... (do szybkiej, szaleńczej jazdy) tylko i wyłącznie, że na nim można a samochodem to już głupota i samobójstwo. Nie do końca się z tym zgadzam, mnie nigdy nie kręciła jazda na gumie (np. nie lubie wyżywania się na maszynach co ostatnio robi sie modne na pokazach stundu), ani szaleńcza jazda gdzie kolwiek tylko żeby jechać szybko. Mnie osobiście w motocyklach co prawda podobaja się osiągi ale raczej przyspieszenie niż szybkość, nie uważam że szybka jazda jest jakas zasługująca na szczególnie potępienie ale pod warunkiem że robi się to w miejscach gdzie można (droga poza miastem dwujezdniowa, jakaś autostrada itp.) z dużą dawką dystansu do tego co się robi. A nie swierdzenie że przelotówka przez wioski 160 a poza to ile sie da. Nie chce wyjśc na świętego też lubie od czasu do czasu przycisnąć, chciałbym tylko żebyście zrozumieli róznice. Ale w motocyklach przede wszystkim oprócz chorobliwej pasji do nich kręci mnie turystyka motocyklowa, chciałbym w ten sposób zwiedzić całą europę. Uwielbiam poczucie wolności i oderwania od życia codzienego jadąc na motocyklu. A jeśli chodzi o wrażenia sportowe to kocham jazde w górach; zakręt, krótka prosta dohamowanie i kolejny zakręt, gonitwa do następnego zakrętu, kolanko aaaaaaaaa kiedy bedzie ciepło już nie mogę sie doczekać. Jeśli chodzi o prędkości przelotowe to raczej zależy od sytuacji czasem jadę równo z ogólnym ruchem, czasem wolniej a rzadko dużo szybciej raczej staram sie jechać tak aby niewiele osób mnie wyprzedzało czyli troche szybciej niż ogólny ruch. Rzadko mi się coś przestawia z mapy zapłonu w głowie z normal na sport i daje ile wlezie ale tylko na gierkówce czewa- piotrków i na autostradach. Może łatwo mi mówić o rozsądku bo mieszkam w rejonach gdzie autostrady i drogi dwujezdniowe są czymś normalnym (dziwne bo to w Polsce). :jupi:

--------------------------------------------------------------------------------
ŁYSOLEK:

heh mam podobnie co do wypraw to jeszcze żadnej nie zaliczyłem ale podobnie jak Ty nastawiam sie na turystyczna jazde , gdyz lubie zwiedzać :)

--------------------------------------------------------------------------------
MIKI:

no powiem Ci że poruszyłeś ciekawy temat. Moja jazda wygląda podobnie do waszej, dlatego też kupiłem sobie jajko. Uwielbiam podróże, zloty, i wypady pod namiot. Fakt, że moto mam dopiero od wakacji, ale już zdążyłem zaliczyć pare zlotów i jeden biwak 8) Jazda na trasie to generalnie 110km/h + różnego rodzaju wyprzedzanie to +/- 40km/h, ale średnio 110 - 130km/h moje ulubione prędkości, niewiele więcej od ruchu bo nie lubię być wyprzedzanym :devil: :devil: a i spalanie jest wtedy najmniejsze 8) 8) Uwielbiam jazdę w grupie, z racji tego, że mam paru kumpli w okolicy to latamy razem w grupie na różne wyprawy i jest ciekawie, choć nie powiem jazda solo też ma swoje plusy 8) Uwielbiam jazde po górskich drogach, choć nie aż tak lubie zakręty, ponieważ nie za bardzo potrafię się jeszcze w nie składać :sad: :sad: Jak wy też nie preferuje stuntu i latania na jednym kole... jedyne co to czasem gumke przypale :pirate: ale sporadycznie :) Z racji mojego wieku może wierzyć lub nie w to co piszę, ale taka jest prawda... Oczywiście nie mówię że nie cisne czasem, bo przecież trzeba było sprawdzić v-maxx mojej maszynki, ale to jakaś obwodnica, albo długa prosta. No to by było na Tyle, Peace 8) 8)

-------------------------------------------------------------------------------
TASMAN:

Najbardziej w jezdzie na moto podoba mi sie przyspieszenie i wrazenia z tym zwiazane. Nie lubie duzych predkosci, mam na mysli > 170-180 km/h .

Po miescie jezdze plynnie z ruchem, raczej nie wyprzedam i nie wciskam sie. Wyjatkiem jest start z pod swiatel i przeciskanie w korku. No nie ukrywam ze na Trasie Trounskiej zdarzylo sie 180 kmh ale to jak byly warunki do tego (3-4 pasy w 1 strone i pusto na drodze).
Natomiast co do jazdy poza miastem (wycieczki, zloty itp), to przy jezdzie w grupie z reguly preferuje byc na koncu - zamykac grupe lub byc jednym z ostatnich. Jesli kiedys bedziemy razem gdzies leciec (a mam nadzieje ze tak bedzie) to nie puszczajcie mnie na prowadzenie, bo zaraz sie zgubimy i bedziemy wracac i szukac drogi :D
W grupie preferuje jazde z predkosciami 110-140 kmh.
Natomiast samotnie jak jade poza miastem to trzymam z reguly predkosci 140-160 kmh (oczywiscie w zaleznosci od warunkow).

Jeden czy dwa razy lecialem >200 kmh (na obwodnicy Garwolina) ale to tylko po to aby stracic 'dziewictwo dwoch paczek' i zobaczyc ile Zuzia poleci max. Wrazenie srednie, uwaga max. skoncentrowana i caly czas mysli ze jak cos pojdzie nie tak to GAME OVER :/ Tak jak pisalem wczesniej najbardziej kreci mnie przyspieszenie od 0 do 100 kmh.

------------------------------------------------------------------
LOKU:

Właśnie wiadomo każdy z nas maksa próbował i nie ma co ukrywać czy sie wstydzić czy coś. Każdy musi i tyle :mrgreen: tylko to wrażenie a jak bedzie dziura albo jakieś dziwne wybrzuszenie to już koniec ech :roll: . Widze że póki co mamy wszyscy zbliżony styl jazdy, fajnie bo to sie przyda przy planowniu mam nadzieje wspolnych wyjazdów.
Tasman widze że starty spod świateł są nasze 8)

-----------------------------------------------------------------
TAKSZAKAL:

Yea. Ja szczerze to nie lubie zapier... wole sobie w miare mozliwosci jezdzic te 100 +/-. Fakt przyspieszenie to jest to, na starcie szczerze to lubie mu delikatnie przycisnac, a pozniej to juz luzik. Szczerze to podoba mi sie jeszcze wyprzedzanie i jazda srodkiem z niewielka predkoscia, tak delikatnie i rozsadnie (o ile mozna tu mowic o rozsadku jadac srodkiem) miedzy samochodami :D . Moto mam od wrzesnia.. fakt v maxa sprawdzalem, wrazenia fajne, ale jakos wole sobie jechac te 100 +/-. Na dalsze wypady jeszcze nie jechalem to sie raczej nie wypowiem na ten temat ;p.
Co do stuntu, to mnie delikatnie korci.. ale raczej watpie zebym sie tym zaja.

-----------------------------------------------------------------
TASMAN:

Co do stuntu, to mnie delikatnie korci.. ale raczej watpie zebym sie tym zaja.



Mnie korci nauczyc sie na gumie latac, ale szkod mi moto. Byc moze kiedys jak portfel pozwoli to zakupie jakiegos konajacego japonca o poj. 400-500 ccm do powyglupiania sie na bocznej drozce :)
Miki
 

Postprzez Miki » wtorek, 17 marca 2009, 11:46

CRUNCH:

Jazda motocyklem w moim przypadku najczęściej polega na turystycznych przejazdach z kolegami. Jeżdżę z prędkościami około 110 - 140 km/h, żeby pojeździć szybciej, to jadę na lotnisko w Borsku, mam tam kawałek drogi, ale warto (mogę jechać i nie martwić się czy coś mi wyjedzie z bocznej drogi). A poza tym lubię sobie pozwiedzać, zapalić gdzieś po drodze z kolegami (oczywiście mówię o papierosie). W sumie wszystko jest fajne, nawet to że czasem przez pół godziny stoimy i się zastanawiamy gdzie by tu jechać :D

---------------------------------------------------------------------
MIKI:

to my czasami jak wyjedziemy z kolegami na wypadzik, to więcej stoimy gadamy niż jeździmy... ale jest zajebiście jak się ma swoją paczkę... czasem nawet w dzień nie zrobimy 100km, a od rana do popołudnia jesteśmy na moto... i za to Kocham ten sport 8) 8)

--------------------------------------------------------------------
RYCHU:

Dla mnie moto to sama przyjemnosc! Nie potrzebuje osiagac jakichs duzych predkosci. Najszybciej lecialem 170 i mi spokojnie wystarczy.. To co dla mnie jest najwazniejsze to przede wszystkim wygoda i to, ze moge dluzej pospac bo wiem, ze przedzierajac sie na moto miedzy samochodami w korku zaoszczedze sporo czasu. Mam duza ochote na jakis wiekszy wypad np. na mazury, nad morze.. cos takiego.. Podoba mi sie tez kultura motocyklstow chociaz zdarzaja sie wyjatki,ktore niestety nie sa zbyt mile ale fajne jest to, ze w razie czego to kazdy kazdemu stara sie pomoc.
Stunt nie dla mnie a jak ktos lubi palowac moto to powodzenia i szerokosci mu zycze!
Srednio latam predkosciami ok 120 km.
Pozdro 600;-)

------------------------------------------------------------------
ZOLWIK:

W zasadzie to po ok. 4letniej braku moto i swego wieku mam strach czuje sie jak swieżak i muszę przyznać za nie prubowałem v-max ten moto przyprowadziłem przed zimą.Ale napewno sprawdze :devil:
Mysle o jeżdzie predkością turystyczną 100-140km,jazda na kole-stunt to dawno mineło nie dla mnie.
Miki
 

Postprzez miki1406 » piątek, 24 lipca 2009, 22:33

Ja mam dwa ulubione style jazdy...
Jeden - na spoko
Toczenie się 50-60km/h w kilka moto po mieście, albo miejscowościach podziwiając krajobrazy :mrgreen:
Drugi - "Jestem hardcorem :diabel: "
Niska prędkość, dużo gwałtownych przyspieszeń i wysokie obroty... Głośno, czuć moc... Moc 4T w rzędzie... Bo jak to mówi słynny cytat "Gdyż lubie zapierdalać" :ufo:

Naprawde szybka jazda mnie nie kręci jakoś... Nie lubie martwić się czy coś mi wyskoczy, czy ktoś mi wyjedzie... Jeżdze raczej tak do 120-140km/h
Ostatnio edytowano piątek, 24 lipca 2009, 22:39 przez miki1406, łącznie edytowano 1 raz
miki1406
 

Postprzez tupek » sobota, 25 lipca 2009, 19:47

Przyśpieszenie!! Krótko i na temat :)
tupek
 

Postprzez Nyuno » poniedziałek, 27 lipca 2009, 06:58

Wszystko! WSZYSTKO! Od czyszczenia felg pędzelkiem, polerowania plastików, tankowania, dolewania oleju, wkładania kluczyka do stacyjki, dosiadania go, po powolne toczenie się po drodze lub zapierdalanie ponad 200 :) Każda najmniejsza czynność związana z moto daje mi frajdę.

Wiem, że temat mówi o samej jeździe, ale to tak, jakby zapytać co nas najbardziej kręci w trawieniu jedzenia :)
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez guardian_angel » poniedziałek, 27 lipca 2009, 09:07

Mnie kręci sama jazda, byle gdzie, zarówno wolna i ta szybka, ale bez przeginki.
Najbardziej cieszy mnie to, że mogę iść do garażu zamiast siedzieć w domu z żoną i słuchać jej "gadania". Bo przy moto zawsze jest coś do zrobienia i to mnie najbardziej cieszy. Mój garaż - mój azyl. Kochanie, idę do garażu i nie wiem kiedy skończę, a w mojej jaskini już piwko się chłodzi :mrgreen:
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez zolwik » poniedziałek, 27 lipca 2009, 09:19

guardian_angel napisał(a):Mnie kręci sama jazda, byle gdzie, zarówno wolna i ta szybka, ale bez przeginki.
Najbardziej cieszy mnie to, że mogę iść do garażu zamiast siedzieć w domu z żoną i słuchać jej "gadania". Bo przy moto zawsze jest coś do zrobienia i to mnie najbardziej cieszy. Mój garaż - mój azyl. Kochanie, idę do garażu i nie wiem kiedy skończę, a w mojej jaskini już piwko się chłodzi :mrgreen:


Tylko pozadrościć od kiedy moją żonke przewiozłem,przestała mieć styki. No a jak gdzieś jadę to w mig jest gotowa do jazdy.

A po ostatniej wywrottce to siedzie w domku i słucham gdakania-bez możliwości ucieczki
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez miki1406 » poniedziałek, 27 lipca 2009, 12:23

No moja pani zgodziła się na moto... Później pojawił się warun, że śmigam tylko z nią... A garaż to też mój azyl... Lubie sobie podłubać :diabel:

I tak jak się da śmigam sam... ale jak nie odbieram fona to już wie co robie i jest opierd :P Ale nawet solidny opierd nie pokona radości z jazdy :gitara:
miki1406
 

Postprzez Byniu » piątek, 31 lipca 2009, 15:26

jazda w piękną pogodę :mrgreen: której :( ostatnio brakuje
No risk no fun
Byniu
 
Posty: 375
Dołączył(a): wtorek, 16 czerwca 2009, 16:12
Lokalizacja: Wszeliwy

Postprzez ZiGi » poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 10:08

Jazda na winkielkach (ul. Batorego fajny winkiel na którym objeżdżam puszki), znikające samochody gdzieś tam w lusterku za każdym razem gdy ostrzej odkręcam manetkę, no i ta wolność :D :diabel:
ZiGi



Wskaźniki do Automapy:
GSX600F GSX650F Hayabusa

Nie dyskutuj z idiotą bo cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
ZiGi
 
Posty: 1161
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 17:40
Lokalizacja: Dębe Wielkie

Postprzez PozytywnieZakreconyWariat » wtorek, 4 sierpnia 2009, 11:07

ZiGi, na Batorego juz sie sporo osob rozjebalo...

Co mnie kreci??przyspieszenia,bo predkosc nie koniecznie.....a sam uwielbiam cisnac sie miedzy samochodami :fuck:
"Pamięć i szacunek dla tych którzy odeszli nagle,pozostawiając nam jedynie wspomnienia.Dla wszystkich tych ktorzy pomogli mi w życiu a już nigdy im nie podziękuje.Dla tych którzy odeszli tragicznie,majac przed sobą całe życie...na zawsze w pamięci"
Avatar użytkownika
PozytywnieZakreconyWariat
 
Posty: 473
Dołączył(a): niedziela, 5 kwietnia 2009, 10:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez ZiGi » wtorek, 4 sierpnia 2009, 13:35

PozytywnieZakreconyWariat napisał(a):ZiGi, na Batorego juz sie sporo osob rozjebalo...


Wiem o tym, ale ja tam tak jeżdżę gdy jest idealnie sucho i asfalt dobrze nagrzany :D
ZiGi



Wskaźniki do Automapy:
GSX600F GSX650F Hayabusa

Nie dyskutuj z idiotą bo cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
ZiGi
 
Posty: 1161
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 17:40
Lokalizacja: Dębe Wielkie


Powrót do HYDEPARK

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron