Witam,
mam pewiem problem. W swoim jajku mam wsadzony silnik od bandziora 600, 2000 rok. W pewnym momencie jak sie rozgrzal to gasl. Zostala zdjeta glowica, zeszlifowane zawor, ustawione i zlozone, odrazu zostalo zrobione synchro. A efekty? jak sie rozgrzeje to gasnie na niskich obrotach. Dodatkowo jak ostatnio zdjelam puche to byla tam bena. Dodatkowo w okolicy 7 tys. obr. zacina sie i po pewnym momencie ciagle dalej. Moje pytanie brzmi. Czego moze byc to przyczyna? Zle zlozonego silnika czy synchro? Pomozcie;/
