Wymiana skończona. Poszedłem na łatwiznę i włożyłem również 600'tkę ze względu na koszta i oraz niechęć do dalszego szukania silnika w miarę blisko. Może się komuś przyda więc zdam małą relacje z wymiany.
Silnik wymieniłem samodzielnie pomijając to że tylko przy wkładaniu silnika do ramy była potrzebna pomoc drugiej osoby
Czas pracy to około 10 godzin jak na pierwszy raz. Łącznie ze złożeniem plastików.
Włożyłem silnik z 2000 r. do ramy z 1997r.
Jednym z problemów to wloty do głowicy, musiałem przełożyć ze starego silnika.
Poza tym silnik jest trochę większy od spodu, rurę wydechową musiałem lekko puknąć żeby się zmieściła. Acha, by spuścić olej, od teraz będe musiał sciągać wydech

Niestety zasłania śrubę od spuszczania oleju. Poza tym wszystko poszło gładko. Ładnie pracuje i nie żre oleju co najważniejsze
Martwi mnie tylko brak odcinki, niby bardzo nie potrzebne ale jednak trzeba z tym zrobić. Wiecie co może być nie tak ?> w starym silniku było wszystko ok z odcięciem przy około 12 tys.