lukas92 napisał(a):hejka, ciężki? Dobrze by było troszke wcześniej poćwicyć na jakieś 500
Aż tak źle nie jest - masa przeszkadza tylko sporadycznie przy parkowaniu/przetaczaniu/cofaniu na bardzo nierównych powierzchniach. Miałem kupić GS 500, ale znacząca większość ofert była zbyt daleko, więc sprawdzałem głównie to co było dostępne stosunkowo blisko - kwestia tego typu, że dojazd kosztuje i pieniądze, i czas. O ile mój czas to tam pal licho, to nie chciałem marnować całego dnia swojemu ojcu bo można skończyć tak, że przejedzie się 300 km w jedną stronę żeby zobaczyć całkowitą ruinę. Idąc tym tokiem dotarłem do imbryka - nieco poobijany, ale bez wzdłużnych rys i pęknięć na owiewkach, silnik działa prawie bez zarzutu, w czasie jazdy moto jest stabilny i takiego go kupiłem. Zmieniłem klocki na przedzie, tarcze na nieco grubsze, wyczyściłem z ojcem dokładnie zaciski z przodu, wymieniłem obie opony i wyważyłem koła. No i teraz jeżdżę po parędziesiąt kilometrów w ramach testu, w sumie taki miałem cel żeby oprócz pozyskania doświadczenia na dwóch kółkach, trochę się jeszcze dowiedzieć o samej mechanice. Dodatkowo dowód rejestracyjny mówi, że ta wersja jest okrojona do 34 koni, ale nie mam żadnych narzędzi ani nawet chęci, żeby to zweryfikować - na razie jest wystarczająca ze sporym zapasem.