przez WIKTOR » niedziela, 25 marca 2012, 23:17
witam. Od dwoch tygodni jestem nowym posiadaczem gsxf'a 750 99'. Od samego kupna jest pewien problem, ktorego jeszcze nie zdiagnozowalem. Zimny silnik odpala zawsze od pierwszego, oczywiscie wczesniej zaciągnięte jest ssanie. Silnik chodzi 10-15 sek, ma przy tym obroty 900-1100 i gaśnie. Nie dochodzi nawet do momentu aż ssanie się załączy. Drugi raz go odpalić jest już problem i zazwyczaj kolejne próby zalewają tylko świece. Jak chce danego dnia pojeździć musze poprosu odpalać go tak jak trzeba, na zaciągniętym ssaniu, ale z lekkim gazem i wtedy dopiero ssanie sie załącza i trzyma już 3-4 tyś obr, więc prawidłowo.
Bez zaciągniętego ssanie zimny silnik nie odpala, nawet z lekkim dodaniem gazu.
Kolejny problem to dziura w mocy w granicach 6.5-9 tyś obr. oraz ogólne odczucie spadku mocy. Problem pojawił się jakis tydzien temu, a więc tydzien po kupnie. Zrobiłem przez ten okres ok 600km i oprócz tego pierwszego problemu nic powaznego się nie działo. Do 6.5 t obr motocykl przyspiesza tak jak powinen, potem do 9-9.5 tys obr nastepuje dziura w mocy, która jest odczuwalna; od 9.5 tys obr motocykl ładnie już ciągnie do odcięcia zapłonu.
Sprzedający zapewniał mnie, że robił regulacje gaźnikow w czerwcu 2011 co potwierdził fakturą z serwisu suzuki-wrocław wraz z wymianą filtra powietrza(więc chyba gaźniki się nie rozregulowały) ; świece były wymieniane na początku sezonu 2011.
Jeśli chodzi o mechanike to bardzo słabo u mnie z tym, wymieniłem tylko olej zaraz po kupnie ale wydaje mi sie, że to nie ma nic do wsytępującego problemu. Kontaktowałem się z mechanikami motocyklowymi to każdy mi powiedział, że trzeba zacząć od regulacji gaźników, którą wg serwisówki GSXF powinno się robić co 18 000.
Z góry dzięki za pomoc !