Poznaj temperature oleju - juz dziś !

układ zapłonowy, światła, alarmy, kontrolki, przewody...

Poznaj temperature oleju - juz dziś !

Postprzez kebs » sobota, 17 listopada 2012, 20:09

Witajcie.


W zwiążku z modyfikacjami jakie będe przeprowadzał w swoim drugim moto, doszedłem do wniosku że, dobrym rozwiązaniem byłby chyba termometr oleju.

Nie chodzi mi o taki wkręcany w miejsce bagnetu, bo jak dla mnie było by to bardzo niepraktyczne rozwiązanie.

Skompletowałem Wam takie linki.

Sonda

oraz mózg

oto on


Za 200 zł możemy w bardzo praktyczny sposób, poznać temperature oleju.
Ostatnio edytowano sobota, 17 listopada 2012, 20:12 przez kebs, łącznie edytowano 1 raz
Co szesnaście zaworów może zrobić z człowiekiem...
Avatar użytkownika
kebs
 
Posty: 191
Dołączył(a): piątek, 22 lipca 2011, 08:39
Lokalizacja: Andrychów

Postprzez Gof » sobota, 17 listopada 2012, 23:40

A gdzie tą sondę wkręciłeś?
Gof
 

Postprzez kebs » niedziela, 18 listopada 2012, 07:08

Ta sonda jest wkręcana zamiast korka spustowego oleju.

Kwestia teraz jaką tam śrube masz, M14 ? Czy M16? Ja mam M14 np.
Co szesnaście zaworów może zrobić z człowiekiem...
Avatar użytkownika
kebs
 
Posty: 191
Dołączył(a): piątek, 22 lipca 2011, 08:39
Lokalizacja: Andrychów

Postprzez Budzik » niedziela, 18 listopada 2012, 12:27

kebs, do pomiaru temperatury oleju i wody 0-120C.

wystarczy ci 120st? ja mysle ze olej moze grzac sie u nas do wyzszych temperatur
Na granicy przyczepności uciekamy codzienności
Avatar użytkownika
Budzik
 
Posty: 3270
Dołączył(a): wtorek, 13 kwietnia 2010, 16:39
Lokalizacja: Wwa

Postprzez kebs » niedziela, 18 listopada 2012, 15:46

Gdzies kiedys czytałem temat co do gs500 - starczało im to. Chociaż mieli takie termometry w wersji, zrób to sam- wersja diodowa. Po osiąganiu zaprogramowanych tepmeratur, włączała sie odpowiednia dioda.

W Ogarze 900 chopaki 110 osiągali :)



W sumie nie wiem czy starczy. W pewnym momencie swojego smigania ze znajomym na dwoch podobnych f'kach, zauwazylismy (moze to złudzenie) że silnik lepiej wkreca sie w pewnym momencie, chyba po złapaniu jakiejś temperatury.

Swoja drogą jakie temperatury wytrzymują nasze oleje? Powiedzmy standard 10w40 pol-synt?

Może warto było by powalczyć o jakąś konkretną? Poprzez chociaż by montarz wentylatora?

Może jest ktoś wstanie odpowiedziec mi równierz na pytanie, dlaczego własnie stara sie utrzymać właśnie to magiczne 90*C w silnikach chłodzonych cieczą? Czy własnie przez wzgląd na tą ciecz?




Z tego co widze bagnetowe wersje mają skale do 140*c. Chyba, a nawet napewno ktoś tutaj go zakupił, może jest wstanie napisac ile max osiągał.

W sumie tez taka skala do 120 mogła by sie sprawdzić. Po co zanadto ten silnik przegrzewac...


Aj, nawet znalazłem na tej stronie z sonda, centralki od 0 do 150*c

1

2

3

Oczywiście drozsze....


Lub wersja domowa :) Tez do 150*C
klik


Wystarczy sonde przerobić.
Ostatnio edytowano niedziela, 18 listopada 2012, 15:57 przez kebs, łącznie edytowano 5 razy
Co szesnaście zaworów może zrobić z człowiekiem...
Avatar użytkownika
kebs
 
Posty: 191
Dołączył(a): piątek, 22 lipca 2011, 08:39
Lokalizacja: Andrychów

Postprzez Budzik » niedziela, 18 listopada 2012, 17:33

kebs, 90st osiagane sa w silnikach chlodzonych 'woda' bo w 100st ciecz zamienia sie w pare wodna :) a powyzej w pare przegrzana, silnik przestaje byc chlodzony, temperatura gwaltownie rosnie i moze dojsc do przegrzania i zatarcia

a silnik osiaga najwiesza sprawnosc przy wysokich temperaturach (im wyzsza tym wyzsza sprawnosc, ale nie mozna tez przesadzic z ta temperatura bo elementy silnika sie rozszerzaja od temperatury i jesli zbyt bardzo sie rozszerza to silnik sie zaciera).silniki spalinowe maja sprawnosc na poziomie 30-40%- uturbione wiecej. wiekszosc energii uzyskanej z spalania paliwa przeksztalcana jest niestety na cieplo, wiec im wyzsza temperatura silnika tym mniej ciepla musi byc oddane do otoczenia (tak to mozna napisac, bo wtedy jest mniejsza roznica temperatur) a jesli mniej ciepla oddajemy to wzrasta sprawnosc. tak to z grubsza wyglada.
sprawnosc to oczywiscie ilosc energii wsadzonej do ilosci energi uzyskanej.

dla podniesienie sprawnosci i zwiekszenia mocy daje sie intercoolery aby powietrze dostajace sie do komory spalania bylo 'zimne' bo w niskich temperaturach jest wiecej czasteczek tlenu niz w tej samej objetosci powietrza w wysokich temperaturach- gazy tez rozszerzaja sie w wysokich temperaturach itd


mysle ze dla olejaka 120 *C moze byc za malo, zdaje mi sie ze nasze motocykle jezdza w temperaturach ok 120-140st w zaleznosci od dni i rodzaju jazdy
Na granicy przyczepności uciekamy codzienności
Avatar użytkownika
Budzik
 
Posty: 3270
Dołączył(a): wtorek, 13 kwietnia 2010, 16:39
Lokalizacja: Wwa

Postprzez Sokol » niedziela, 18 listopada 2012, 19:15

Jest artykul na Scigacz.pl ze olejaki moga osiagac temperature 180
Sokol
 
Posty: 268
Dołączył(a): poniedziałek, 14 listopada 2011, 02:36
Lokalizacja: Sieniawa/Usa

Postprzez Konrad » poniedziałek, 19 listopada 2012, 23:15

Przez przypadek znalazłem takie ogłoszenie - http://otomoto.pl/suzuki-gsx-f-katana-g ... 04793.html
coś mi nie pasowało w zegarach, i teraz już wiem co :) ale to tylko taki mały offtop odnośnie tematu...
Ostatnio edytowano poniedziałek, 19 listopada 2012, 23:16 przez Konrad, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Konrad
 
Posty: 75
Dołączył(a): wtorek, 15 marca 2011, 19:13
Lokalizacja: Mielec

Postprzez paavo91 » czwartek, 18 lipca 2013, 10:59

Chcę zamontować czujnik na doprowadzeniu oleju z silnika do chłodnicy. Który to przewód?
paavo91
 
Posty: 127
Dołączył(a): sobota, 30 marca 2013, 12:14
Lokalizacja: Tarnów

Postprzez Jacky » czwartek, 18 lipca 2013, 14:51

Drodzy koledzy! Oleje które stosujemy w naszych czajniczkach powyżej temp. 115-117 st.Celcjusza tracą właściwości smarne i zaczynają się palić,a co za tym idzie zaciera się silnik.Dlatego na termometrach wkręcanych zamiast korka wlewu oleju czerwone pole zaczyna się od 120 st. Pozatym olej w "olejakach" pełni też rolę chłodziwa .Mocno rozgrzany olej na wyjściu z silnika zużywa się szybciej niż w chłodzonych cieczą i dlatego w naszych trzeba dwa razy częściej wymieniać olej.Ja mam taki http://www.moto-akcesoria.pl/miernik-te ... ki,p,58225 i daje radę.Tylko trzeba bez klapki jeżdzić :mrgreen:
Jacky
 
Posty: 90
Dołączył(a): poniedziałek, 21 maja 2012, 17:15
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez unio » piątek, 19 lipca 2013, 11:20

Jacky napisał(a):Drodzy koledzy! Oleje które stosujemy w naszych czajniczkach powyżej temp. 115-117 st.Celcjusza tracą właściwości smarne i zaczynają się palić,a co za tym idzie zaciera się silnik.:


A coż to za teoria :shock: :shock: :shock: Od kiedy to olej motocykowy zaczyna się palić w takiej temperaturze ? Wychodzi na to że jakby kapało na kolektory gdzie jest o wiele wyższa temp. to motocykl by spłoną a w razie braku obiegu chłodzenia przez np zatkany przewód olejowy silnik stanąłby w płomieniach.
Nie słyszałem też żeby ktoś zatarł olejaka mając olej w silniku na odpowiednim poziomie gdzie przyczyną byłby przegrzany olej w warunkach eksploatacyjnych :shock: nie wspominając że te silniki mają opinię nie do zabicia nawet jak ktos ma cieżki prawy nadgarstek.
Ostatnio edytowano piątek, 19 lipca 2013, 11:22 przez unio, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
unio
 
Posty: 559
Dołączył(a): poniedziałek, 1 czerwca 2009, 19:45
Lokalizacja: E-g

Postprzez Jacky » sobota, 20 lipca 2013, 03:20

" Od kiedy to olej motocykowy"- nie ma czegoś takiego,jest olej silnikowy do silników motocyklowych.Jeżeli na patelnie nalejesz oleju,postawisz na gazie,po jakimś czasie olej zacznie dymić a następnie ściemnieje to co wtedy masz? Spalony olej.A były jakieś płomienie?.Były!Pod patelnią.I w silniku też są!W cylindrach! Temperatura w jakiej zachodzi proces spalania w cylindrach sięga 1800-2600 °C, na skutek czego denko tłoka (pomimo jego chłodzenia od spodu strumieniem oleju) nagrzewa się do ok. 370 °C.I jeżeli olej osiągnie temp.powyżej 120 °C nie daje rady odebrać nadmiaru ciepła, gwałtownie przyspiesza proces jego spalania(spopielenia) spada jego gęstość(robi się jak woda) i ciśnienie.A gdy w naszych czajniczkach spada cisnienie,mimo że lampka kontrolna się nie pali, to do panewek nie dochodzi olej i się zacierają :cry: Tłoki też :( "Nie słyszałem też żeby ktoś zatarł olejaka mając olej w silniku na odpowiednim poziomie gdzie przyczyną byłby przegrzany olej w warunkach eksploatacyjnych" Ja też nie,ale może się zdarzyć,tak jak mi, że zatka się jakiś kanał olejowy,chłodnica lub pompa,i wtedy najprostszy termometr do oleju może uratować silnik.Mechanikowi który u mnie wymieniał uszczelkę pod pokrywą zaworów, podczas usuwania nadmiaru silikonu, prawdopodobnie trochę wpadło do środka i coś się "przytkało".Niestety nie miałem termometra i po silniku :x .
unio napisał(a):A coż to za teoria
To nie teoria,to nauka wyniesiona ze szkoły podstawowej.No ale to było 30 lat temu :mrgreen: Pozdro :yeah:
Jacky
 
Posty: 90
Dołączył(a): poniedziałek, 21 maja 2012, 17:15
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez unio » sobota, 20 lipca 2013, 07:42

Jacky napisał(a):" Od kiedy to olej motocykowy"- nie ma czegoś takiego,jest olej silnikowy do silników motocyklowych :mrgreen: Pozdro :yeah:


Ty jesteś na forum PAN czy na forum motocyklowym ? Myslę że oprócz ciebie nikt nie miał problemów ze zrozumieniem pojecia "olej motocyklowy"

Czepiasz się więc tutaj obowiazuje jezyk potoczny dla przykładu w niektórych kręgach nawet na motocykl mówi się motór a nawet motor. Tu masz wyciąg z Wikipedii :

"motor (język polski)[edytuj]wymowa:
wymowa [ˈmɔtɔr], AS: [motor]
znaczenia:
rzeczownik, rodzaj męski

(1.1) pot. potocznie z Wikisłownika, pl.wiktionary.org motocykl
(1.2) pot. potocznie z Wikisłownika, pl.wiktionary.org silnik
Ostatnio edytowano sobota, 20 lipca 2013, 07:48 przez unio, łącznie edytowano 3 razy
Avatar użytkownika
unio
 
Posty: 559
Dołączył(a): poniedziałek, 1 czerwca 2009, 19:45
Lokalizacja: E-g

Postprzez Budzik » sobota, 20 lipca 2013, 10:05

Mysle ze nawet gdyby twoj olej jacky mial 140`C i uszczelke pod pokrywa zaworow a nie silikon to nic by sie nie stalo:)

Pozatym zanim spali sie caly olej a jest go ok 4 litrow to minie duzo czasu dlatego ktos wymyslil ze co 6k km jest optymalnie. Bo zadko jezdzimy na przegrzanym oleju, chyba za w korkach czy na paradach. Btw mysle ze szybciej zniszczymy silnik przegazowkami na zimnym kiedy olej jest jeszcze gesty i nie ma odpowiednich wlasciwosci niz kiedy zaczyna sie przegrzewac
Na granicy przyczepności uciekamy codzienności
Avatar użytkownika
Budzik
 
Posty: 3270
Dołączył(a): wtorek, 13 kwietnia 2010, 16:39
Lokalizacja: Wwa

Postprzez Jacky » sobota, 20 lipca 2013, 10:51

unio napisał(a):Ty jesteś na forum PAN czy na forum motocyklowym ? Myslę że oprócz ciebie nikt nie miał problemów ze zrozumieniem pojecia "olej motocyklowy"
Ja też myślę że nikt oprócz ciebie nie miał problemu ze zrozumieniem pojęcia "spalony olej"
Budzik napisał(a):Mysle ze nawet gdyby twoj olej jacky mial 140`C i uszczelke pod pokrywa zaworow a nie silikon to nic by sie nie stalo:)
Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem mój poprzedni post cyt.- ".Mechanikowi który u mnie wymieniał uszczelkę pod pokrywą zaworów, podczas usuwania nadmiaru silikonu".Motocykl z silikonem zamiast uszczelki kupiłem od poprzedniego właściciela,to stało się po wymianie.Cytuję-" jeżeli olej osiągnie temp.powyżej 120 °C nie daje rady odebrać nadmiaru ciepła, gwałtownie przyspiesza proces jego spalania(spopielenia) spada jego gęstość(robi się jak woda) i ciśnienie.A gdy w naszych czajniczkach spada cisnienie,mimo że lampka kontrolna się nie pali, to do panewek nie dochodzi olej i się zacierają :cry:".Olej nie musi być cały spalony żeby zatrzeć panewki.
Budzik napisał(a):W Btw mysle ze szybciej zniszczymy silnik przegazowkami na zimnym kiedy olej jest jeszcze gesty i nie ma odpowiednich wlasciwosci niz kiedy zaczyna sie przegrzewac
Wtedy najwięcej dostają w kość krzywki na wałkach rozrządu
Budzik napisał(a):. Bo zadko jezdzimy na przegrzanym oleju, chyba za w korkach czy na paradach.
Jeżeli cały system olejowy jest sprawny ,jest ciśnienie, z uwagi na dużą ilość oleju jest to prawie niemożliwe.Teraz na nowym silniku(nie opłacał się remont)maxymalnie udało mi się rozgrzać do ok. 115 st.Pozdro! :moto:
Jacky
 
Posty: 90
Dołączył(a): poniedziałek, 21 maja 2012, 17:15
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez woznyman » sobota, 20 lipca 2013, 10:57

I z Budzik bym się zgodził, plus minus.

- jako pracujący w temacie...

Pamiętajcie, że liczyły to 100x mądrzejsze głowy od nas, tak żeby do Użytkownika należało tylko i wyłącznie regularna wymiana.

oleje silnikowe w samochodach potrafię wytrzymać 35 tysięcy kilometrów gdzie dla chemika z którym rozmawiałem 18000 dla oleju silnikowego to i tak dużo za dużo a mimo wszystko mój samochód przed trzydziestu pięciu tysiącach regularnej wymiany nie wydaje się psuć zacierać co chwile


chodzi mi tylko o to że ciężko jest się spierać z konstruktorem takiego silnika tym bardziej że jest to japoński inżynier

ale jak napisał Budzik najszybciej można za katować silnik targając nim po maksie czy niskich temperaturach nie rozgrzanym oleju, na taką ignorancja nawet geniusz inżynieryjny nie pomoże
"Nie wypuszczone bąki przedostają się do głowy i tak powstają posrane pomysły"
Avatar użytkownika
woznyman
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 558
Dołączył(a): środa, 26 czerwca 2013, 16:33
Lokalizacja: się tutaj wziąłem?

Postprzez Jacky » sobota, 20 lipca 2013, 11:09

To wszystko zależy też od rodzaju oleju.W nowoczesnych silnikach chłodzonych cieczą stosuje się pełne syntetyki,w starszych półsyntetyki lub mineralne.Każdy ma inne właściwości.
Jacky
 
Posty: 90
Dołączył(a): poniedziałek, 21 maja 2012, 17:15
Lokalizacja: Gdynia


Powrót do ELEKTRYKA I ELEKTRONIKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość