Moim zdaniem niech każdy jeździ jak mu się podoba, byle by innych uczestników ruchu w to nie mieszał...
Co do prowadzenia pod wpływem środków odurzających, koordynacja wzrokowo ruchowa niektórych ludzi po wypaleniu kilku papierosów jest taka sama co po spożyciu jednego piwa. Jeszcze ciekawsze wyniki otrzymuje się badając wpływ zmęczenia na zdolności kierowania pojazdami, i tak nic z tym nie jest robione.
Piszę o tym nie dlatego by podburzać ludzi, opinie w tych sprawach są bardzo podzielone ale dlatego by pokazać jak bardzo opinia publiczna wpływa na to jak jest formułowane nasze prawo i działania polityków, co prawdę mówiąc coraz bardziej żuca się w oczy....
No ale wracając do pierwotnego tematu. Też kupiłem duże jajo na pierwsze moto i nie żałuje tej decyzji (190 cm i 95 kg).
Ogólnie to co powinieneś wziąć pod uwagę to masa motocykla. Jajko waży około 211 kg, a do tego dochodzą 4 l oleju i zbiornik na 20 l paliwa co może dać nawet masę całkowitą na poziomie 235 kg + jeździec.
Nie ma co się zastanawiać czy moto jest za ciężkie czy też nie, bo znam babkę - 169 cm wzrostu a wywija na moim jajku lepiej niż ja
Więc bardziej jest to kwestia tego jak takie moto się prowadzi - a jajko moim zdaniem prowadzi się super. Ogólnie wiąże się to z tym że im większa masa moto tym stabilniej i jest odporniejsze na silne podmuchy wiatru (w tym te wynikające z wyprzedzania innych pojazdów).
Wada takiej masy zaczyna się pojawiać przy małych prędkościach, zwłaszcza podczas parkowania. Gdy moto zacznie ci lecieć to znacznie trudniej będzie ci je odratować. Podobna sytuacja pojawia się podczas wykonywania ciaśniejszych manewrów (np ósemki na placu). Miej też na uwadze że środek ciężkości jest relatywnie wysoko położony więc, jak moto zacznie lecieć to w pewnym momencie utrzymanie moto w pionie zacznie się robić dużo bardziej trudniejsze na postoju. (BTW jak się przesiadłem na 250-tkę kumpla to po jeżdżeniu jajkiem myślałem że jadę rowerem a nie moto - uznaj to za referencję

)
Druga sprawa to moc, i tak jak poprzednicy powiem że to czy jajko ma jej za dużo czy też nie, zależy od kierowcy i jego wyobraźni. No i jako że jesteś kierowcą moto będziesz musiał mieć tej wyobraźni wystarczająco dużo by pokryć jej braki u co niektórych kierowców (i to ci radzę wziąć na poważnie). No ale wracając do mocy jajko jest o tyle fajne że z tego co mi wiadomo bez sprzęgła nie da się go postawić na koło, więc i pod tym względem moto potrafi wiele wybaczyć, z drugiej strony nadal jazda daje wiele frajdy (przynajmniej mnie)
Co do wyglądu jajka to kwestia gustu, a o gustach się nie rozmawia. może tylko tyle że dla niektórych siedzisko może się wydawać dość wysoko. (Dobrze by było mieć chociaż te 170 cm wzrostu

)
W sumie to więcej już pisać mi się nie chce więc podsumowując:
Jak masz rozum, pow 170 cm wzrostu i nie będzie ci przeszkadzać lekka oporność przy manewrowaniu to czemu nie?
P.S. Kolejny plus dla jajka to silnik który ciężko zajechać i relatywnie niskie koszty eksploatacji...