Uszkodzone auto.

Hulaj dusza Piekła nie ma ;)

Uszkodzone auto.

Postprzez Mars » niedziela, 8 sierpnia 2010, 08:01

Wczoraj żonka zadzwoniła, że wracając z sąsiadkami z grzybobrania zastała naszego Matizka z ... wgnieconą tylną klapą bagażnika :/ . Jak wróciłem z pracy i zobaczyłem tę klapę, to prawie mnie krew zalała. Zderzak cały, a klapa ma jeden duży wgniot i kilka małych, oraz jest trochę przeszlifowana i widać czerwony lakier ( nasz jest błękitny ). Wychodzi na to, że jakaś melepeta ( użyłem tego słowa, bo w słowniku języka polskiego nie ma wystarczająco obelżywego wyrazu na tego kogoś ) manewrowała czerwonym samochodem terenowym. Pewnie nawet nie ma zadraśnięcia, więc straciłaby ta osoba 10% zniżki na OC i tyle. A tak wyszło nasze "polactwo"- nabroić i zwiać- a nuż się uda. Przykre to...
Tak chciałem się wyżalić...

P.S.

Dobrze, że żonka nie zabiera mi Suzi :mrgreen: .
Mars
 

Postprzez WilQW » niedziela, 8 sierpnia 2010, 08:50

bywa, mojej siostrze podobnie rozwalili samochód, lewa strona tylnego zderzaka koleś oczywiście zwiał i również zostawił po sobie czerwony lakier widać było na otarciach :D
no ale co zrobić chamstwo i tyle
pzdr
WilQW
 

Postprzez zolwik » niedziela, 8 sierpnia 2010, 08:53

Z jednej strony tylko 10% , a jak ma kilka pojazdów to już duża kasa. No chyba że miał/a podwojny gaz lub brak PJ czy OC.

Ale jak ty byś był na na miejscu przestępstwa stoi sobie matiz nikogo w pobliżu , to co byś czekał ?
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez jrk » niedziela, 8 sierpnia 2010, 09:23

Siur, wystarczy wrzucić za wycieraczkę wizytówkę albo notkę z numerem telefonu i jest kontakt. Zawsze sie mozna jakos dogadac...

współczuję bo miałem podobną sytuację. Pozostawiony przeze mnie furak w centrum został obtarty okrutnie. Jakiś osobnik (najprawdopodonniej taxiarz bo nieopodal postój jest i mają dobry widok na parking) zostawił notkę z nr rejestracyjnym winowajcy? i textem: lewy bok tył. Wiedziałem że będzie więcej zachodu niż korzyści ale się zaparłem i podbiłem na komendę. Po jakimś czasie (i kilku wizytach u panów misiaków) odezwał się do mnie 'rzeczoznawca' zrobił foty i zaczeli szukać (chyba nie w takiej kolejności:)

Znaleźli typa z rejestracją ale jego zarysowanie ktore mial w miejscu takim jak powinien miec bylo 'nie pasujące'... zycie.

Także współczuję a takim ch...jom powinno się odcinać np. pół małego palca. czy może coś jeszczE?

jabadabaduu!!
Ostatnio edytowano niedziela, 8 sierpnia 2010, 09:25 przez jrk, łącznie edytowano 2 razy
jrk
 


Powrót do HYDEPARK

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość