PROBLEM Z ODPALENIEM

silnik, gaźniki, skrzynia biegów, układ wydechowy...

Postprzez kyrtap87 » piątek, 19 marca 2010, 18:59

1 co nie krecie nachalnie tym rozrusznikiem czasem trzeba troszkę odczekać żeby paliwo odparowało ,u mnie pali kiedy chce ale czasem muszę mu dać kilka sekund na zastanowienie się
Avatar użytkownika
kyrtap87
 
Posty: 339
Dołączył(a): środa, 22 kwietnia 2009, 21:42
Lokalizacja: Gorzyce

Postprzez casanovva » piątek, 19 marca 2010, 21:17

Witam ja mam podobny problem lecz u mnie w niedziele odpaliłem moto na chwile w garażu i załapał na dotyk. Dziś przy probie zapalenia dodam ze zapomniałem włączyć ssanie kilka razy zaklekotał lecz nie dał rady się odpalić. Kolejne próby odpalenia już z ssaniem lub bez bez skutku nawet nie klekotał. Dodam że z tłumika wywodzi się woń benzyny więc wychodzi na to że się zalał. Teraz moje pytanie brzmi co dalej? Ile muszę odczekać i czy kwestia zalania sama się rozwiąże. Dodam że w kwestii mechaniki jestem cienki dlatego chciałbym uniknąć rozbierania baku i grzebania przy świecach. Pozdrawiam
Ostatnio edytowano piątek, 19 marca 2010, 21:19 przez casanovva, łącznie edytowano 1 raz
casanovva
 
Posty: 43
Dołączył(a): piątek, 26 lutego 2010, 17:13
Lokalizacja: Bełchatów

Postprzez zolwik » piątek, 19 marca 2010, 21:24

DO POWITALNI :diabel:
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez Krystian » piątek, 19 marca 2010, 21:40

casanovva, nie trzeba posiadać wybitnych zdolności, żeby dostać się do świec i je przeczyścić. Odkręcasz bak (dwie śrubki pod siodłem) i już masz przed sobą świece (klucz 18). Ja też jestem laikiem, a sam wymieniłem 8)
Krystian
 

Postprzez casanovva » piątek, 19 marca 2010, 21:47

Krystian napisał(a):casanovva, nie trzeba posiadać wybitnych zdolności, żeby dostać się do świec i je przeczyścić. Odkręcasz bak (dwie śrubki pod siodłem) i już masz przed sobą świece (klucz 18). Ja też jestem laikiem, a sam wymieniłem 8)


Wtedy wykręcić i wyczyścić świece tak?
casanovva
 
Posty: 43
Dołączył(a): piątek, 26 lutego 2010, 17:13
Lokalizacja: Bełchatów

Postprzez zolwik » piątek, 19 marca 2010, 21:51

casanovva napisał(a):
Krystian napisał(a):casanovva, nie trzeba posiadać wybitnych zdolności, żeby dostać się do świec i je przeczyścić. Odkręcasz bak (dwie śrubki pod siodłem) i już masz przed sobą świece (klucz 18). Ja też jestem laikiem, a sam wymieniłem 8)


Wtedy wykręcić i wyczyścić świece tak?


Lepszym rozwiązaniem będzie zakup nowych .
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez casanovva » piątek, 19 marca 2010, 21:53

Hmm lecz nie do końca wiadomo czy to wina świec... Więc na początek je przeczyszczę.
casanovva
 
Posty: 43
Dołączył(a): piątek, 26 lutego 2010, 17:13
Lokalizacja: Bełchatów

Postprzez pinio » piątek, 19 marca 2010, 21:54

Jak ci pisałem Cassanovva , zalałeś świece.
Możesz mieć "czułe" ssanie, zreztą w jajku i imbryku miałem baardzo niepreczyjne ssanie, lekki ruch i wchodził max na obroty, a czasami 3/4 ssania i dupa.
Robisz tak: czekasz...cierliwości
lub:
odkreć śrubę w owiewkach te najbliżej baku
odkręć bak - dwie śruby przy siedzeniu, po czym wysuń go do tyłu.ważaj na kranik żeby wyszedł z okienka. przesuń bak, nie musisz go zdejmować całkowicie. Tylko podłóż szmatke etc żeby się nie gibał i nie porysował.
masz już dostęp do świec i po kolei
zdejmij fajkę, wykręć świecę, przezczyść (może od razu wymień nie wiadomo co tam jest) , wkręć , załóż fajkę
Na przyszłość , przy regularnym rozruchu ...ssanie do oporu , ale bez gazu. Musisz wyczuć to ssanie.
pinio
 

Postprzez zolwik » piątek, 19 marca 2010, 21:57

Biorę pod uwagę iż jest to dla ciebie nowy sprzęt i nic nie wiesz o nim , co za tym idzie możesz mieć dużo wyeksploatowanych rzeczy.
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez casanovva » piątek, 19 marca 2010, 22:12

Dzieki panowie jutro to sprawdzę.

pinio napisał(a):Robisz tak: czekasz...cierliwości
.


hmm a co do czekania ile to może trwać ? Rano powinno być już ok?
casanovva
 
Posty: 43
Dołączył(a): piątek, 26 lutego 2010, 17:13
Lokalizacja: Bełchatów

Postprzez pinio » piątek, 19 marca 2010, 22:27

zolwik napisał(a):Biorę pod uwagę iż jest to dla ciebie nowy sprzęt i nic nie wiesz o nim , co za tym idzie możesz mieć dużo wyeksploatowanych rzeczy.


posłuchaj sie mądrzejszego...od razu wymień świece, może kable WN. To nie są duże koszty. Czy coś wiesz o historii twojego moto?

Cierpliwośc ...to zależy od temp zew, wilgotności itp. Ja zawsze wykręcałem świece...
P.
pinio
 

Postprzez casanovva » piątek, 19 marca 2010, 22:31

Wiem jedynie że rok temu sprowadzany był z Włoch po czym został pomalowany, odświeżony i wyremontowany. Przez te kilka dni które go mam odpalałem go bez ssania i nie zalewał się. Zobaczę jutro rano może już da radę jeśli nie wykręcę świece.
casanovva
 
Posty: 43
Dołączył(a): piątek, 26 lutego 2010, 17:13
Lokalizacja: Bełchatów

Postprzez Krystian » piątek, 19 marca 2010, 22:39

Uważaj jak będziesz przesuwał bak, bo ja sparłem go na airboxie i musiałem go później (airboxa) od nowa zakładać, bo się opaski pozsuwały :P
Krystian
 

Postprzez Szczebel » piątek, 19 marca 2010, 23:42

Panowie ssanie ssanie i jeszcze raz ssanie bez tego nie ma co odpalać :mrgreen: GENERALNIE raz zalane świece powinno się wymienić na nowe ale z autopsji mogę powiedzieć że zdarzyło mi się to 2 przez głupotę poranną 2 razy wyczyściłem i ganiają pamiętajcie jednak o podstawowej rzeczy w kraniku jaką jest system PRI czyli po dłuższym postoju i nie odpalaniu maszyny przekręcamy kranik w pozycję PRI i czekamy cierpliwie kilka minut (5 - 10) aż komory pływakowe zostaną zalane potem ON albo RES wiadomo od czego to zależy ssanie na max i kręcimy bez gazu 3 - 5 sekund jak nie daje się odpalić próbujemy drugi raz jak ma mało paliwa a to słychać czy następuje jakikolwiek zapłon dajemy jeszcze na chwile na PRI 5 minut i powinno zaskoczyć warto zainteresować się też kranikiem czy jest sprawny po przekręcac w każdą pozycje i sprawdzić czy paliwo leci jak nie to wtedy kupujemy sobie zestaw naprawczy (62zł) w katalogu Larrsona jest oryginał japoński wymieniamy i będzie działało długo i bez rozczarowań przy okazji wykręcania świec warto zajrzeć do filtra powietrza i wymienic filterki od paliwa ja osobiscie wywalam co 3 tys km koszt niewielki a oszczedzimy na czyszczeniu gaźników ......... koledze Cassanovie generalnie proponuję sprawdzić w prosty sposób czy jest iskra kładąc świece na silniku pokręcić rozrusznikiem chwile i zerknćąć czy każda działa oczywiscie wyczyszczone jak już będą jak nie dają iskry to prawdopodobnie regulator nie żyje :/
Avatar użytkownika
Szczebel
 
Posty: 27
Dołączył(a): sobota, 23 maja 2009, 10:15
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez Mars » sobota, 20 marca 2010, 07:32

Wczoraj uruchomiliśmy Suzi mojego brata. Stała w garażu od początku grudnia. Kranik na PRI na ok. 20s; ssanie na maksa; bez gazu; dodatkowo podłączone ako z samochodu z ako motocykla za pomocą kabli. I co? Chwila kręcenia i zaczął zaskakiwać- znaczy się paliwo musi jeszcze się uzupełnić. Brat zrobił jeszcze może ze trzy próby i silnik gadał na 4 cylindry.
Ważny jest prąd rozruchu- jeśli nasze ako kręci rozrusznikiem byle kręcić, to będziemy mieli za mały prąd na świecach, aby powstał zapłon mieszanki. Po zimie zawsze będę uruchamiał moto z pomocą większego akumulatora, ewentualnie poczekam na ciepłe dni, ale wątpię, że tak długo bym wytrzymał :mrgreen: .
Mars
 

Postprzez KOSA77 » sobota, 20 marca 2010, 10:11

ja na zimę aku wykręcam do domu i raz na miesiąc wyciągam go i z ciepłego domku zakładam do zuzi i odpalam jeszcze się nie zdarzyło żeby moto nie gadało w tą zimę oczywista przez warunki postój trwał dłużej więc i rozruch był analogicznie dłuższy ale wyciąganie aku do ciepełka na zimę POLECAM
Avatar użytkownika
KOSA77
 
Posty: 98
Dołączył(a): poniedziałek, 15 czerwca 2009, 17:56
Lokalizacja: śró płd

Postprzez Krzysiek1989 » sobota, 20 marca 2010, 11:38

Akumulator powinien stać w suchym i ciepłym miejscu. Ja moto naszczescie trzymałem w ogrzewanym garażu gdzie nie było zmian temperatury i nic mu sie nie stało. Po 3 miesiącach myslałem zeby podładowac to wskaznk na prostowniku wskazywał praktycznie zero wyładowania.

Wiele uzytkowników niestety nie dba o akumulatory. zostawiają na zime w motocyklach nic nie robiąc przy nich, a pózniej rozczarowanie i 130 zł w plecy. Akumulator powinien starczyć na minimum 3 lata, a jesli jest ot oryginał dobrej firmy to nawet dwa razy dłużej.
Krzysiek1989
 

Postprzez Krystian » sobota, 20 marca 2010, 16:17

Jest osobny temat o akumulatorach. Tam można się trochę dowiedzieć.
Krystian
 

Postprzez 4lbercik » sobota, 20 marca 2010, 17:26

No u mnie już gra i trąbi wszystko. Nie było styków na przewodach od cewki;-)
4lbercik
 

Postprzez gooxes » sobota, 20 marca 2010, 18:29

a ja swojego chyba podleję benzyną i podpalę, cały dzień spartolony, gąxniki ustawione książkowo, zsynchronizowane, wyczyszczone i co tam jeszcze, nawet nowe świece dostał i DUPA. motocykl cięzko odpala, ma niewielkiego muła i spada z wolnych, beznadzieja
gooxes
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do SILNIK

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości