przez kubaski1989 » poniedziałek, 20 września 2010, 20:40
Dzisiaj ćwiczyłem gumowanie ( o ile można to nazwać jazdą na jednym kole) swoim imbrykiem. Stawiam ze sprzęgła, kilka razy koło powędrowało w górę, ale za chwilę puszczam manetkę gazu i opadam, mam stracha po prostu. Na rowerze wychodzi mi to całkiem nieźle, ale nie ma co porównywać tych dwóch jednośladów. Wiadomo, że to nie szatan, ale poćwiczyć można.