Dla kogo słuszne, dla tego słuszne

Dla mnie męczenie się w miniaturowej puszcze, która żre więcej benzyny niż jest w stanie pomieścić jest akurat dziwne, no ale tak jak Krzysiek powiedział - od czasu do czasu a tak to tylko moto. Inna rzecz, że jak już ma się maluszka, to nic się oprócz tej benzyny chyba nie inwestuje

Ja po prostu mając 194 cm wzrostu bym się w czymś takim męczył, a są takie dni, że napierdala deszcz i trzeba gdzieś pojechać to bierze się samochód (np. od teścia, od mamy, od szwagra itp). Sam nie posiadam i nie czuję potrzeby - wolę motocykl, a jak mocno pada to jadę komunikacją miejską
Czemu ten temat ma służyć? Popieprzeniu sobie o tym, czym oprócz motocykli się poruszamy po polskich drogach. Po co tutaj szukać jakiejś głębi?
Loku, osobiście uważam, że nie ma czym "przylansować" na forum. Mi żadna puszka nigdy nie zaimponuje, bo po prostu wolę motocykle. Przypuszczam, że u Ciebie jest tak samo. Powinien zatem ten temat Ci zwisać, a nie psuć Ci nerwy. Swój moto mam, kupę kasy tylko w niego pakuję, ale myślę, że nie ma co się obrażać za temat o puszkach na forum motocyklowym. Zwłaszcza, że jest on umieszczony w kategorii HYDEPARK.
Poza tym, to chyba nikt tutaj nie wypowiada się po to, aby zdobyć "szacun" za to, co się posiada materialnie??!? Ja myślałem, że tutaj są ludzie, których łączy taka sama pasja - pasja do jednośladów. Nie ważne czym się jeździ, nie ważne ile, ważne, co się kocha i co się sobą reprezentuje. A to, czy ty masz kupę szmalu i jesteś w stanie co miesiąc nowy moto sobie kupić, czy nie i jeździsz sprzętem za ciężko uciułane pieniądze to już mi koło dupy lata. Tak długo, jak jesteś w porządku i nie obnosisz się z tym w irytujący sposób i nie traktujesz innych pogardliwie - jesteś spoko.
Tak więc nie rozumiem oburzenia, ani tego stwierdzenia o "jedynie słusznym" podejściu (mniemam, że to tylko joke, ale jakoś tak nie zabrzmiało).